Smutek cinkciarza

Seria: Na F/Aktach
Wydawnictwo: Od deski do deski
6,3 (374 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
12
8
42
7
116
6
102
5
59
4
20
3
7
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

"Smutek cinkciarza" - seria Na F/AKTACH, opowieść zainspirowana jest śmiercią cinkciarza, którego zabił w windzie jego syn. Sprawa została umorzona we wrześniu, nie udowodniono nikomu winy, ale wszelkie poszlaki na to wskazują, że była to sprawa rodzinna. Autorka przeniosła akcję z Trójmiasta do W-wy i tradycyjnie dla serii, przedstawiła swoją wizję wydarzeń.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
książek: 1745
Bookoholic_Ona | 2017-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2017

Najnowsza książka Sylwii Chutnik jest smutna. Waluciarz Wiesiek, postać przeniesiona z Sopotu na warszawski Marymont doby Polski Ludowej, opowiada w niej historię swojego życia. Prawdziwą, dodajmy - "Smutek cinkciarza" to fabularyzowana opowieść powstała na kanwie autentycznych wydarzeń, których ślad przechowują policyjne kroniki.
Wiesiek, zanim do tej osobliwej spowiedzi przystąpi, każe nalać sobie kielicha - i milczeć. Warto przynieść butelkę, i warto zamienić się w słuch. Bo jest czego posłuchać! Wiesiek to urodzony gawędziarz i domorosły filozof. O wszystkim opowie: o dramatach młodości, pierwszych miłościach, małżeństwie rodziców i wojennej traumie dziadka. O własnej rodzinie, którą zawdzięcza przypadkowi zwanemu niechcianą ciążą. I o tym, jak zarabianie na pieniądzach zrobiło z niego Króla Sprytu. Rytm Wieśkowego życia wyznacza cinkciarski refren, recytowany pod peweksami oraz w kulisach nocnych lokali:

"Ciendź many, dolary, obce waluty, bony sprzedam, kupię, warto". [1]

Wyznania warszawskiego bon vivanta przerywają fragmenty ówczesnych dancingowych hitów: szlagierów Franka Kimono, Dwa Plus Jeden, Lombardu, Lady Pank i Tercetu Egzotycznego. Bo zabawa to drugie imię Wieśka.
Chutnik ożywia lokalny folklor lat 80.: wiernie odwzorowuje miejską topografię, detalicznie opisuje cinkciarski fach - "kręcenie wałków", opychanie lewych kanapek z pociętych gazet, wyprawy po tureckie kożuchy. Wszystko to sprawia, że "Smutek cinkciarza" jest jak przejażdżka wehikułem czasu. Dla pamiętających PRL będzie to podróż sentymentalna, dla reszty - krajoznawcza wycieczka do krainy minionej, dla wszystkich natomiast - wyprawa tyleż interesująca, co melancholijna. Bo takie jest Wieśka CV: z pozoru barwne, migotliwe, pod spodem zwyczajnie niewesołe. Czy może być inaczej, skoro nawet w oczach amatorów dancingowego bitu widać tę samą beznadzieję, co w twarzach szarych obywateli, spędzających życie w kolejkach?
Zbrodnia służy w "Smutku cinkciarza" jedynie jako pretekst do przedstawienia przeciętnej, zdawałoby się, rodziny na PRL-owskim tle. Mimo iż książka Chutnik oddaje prawdę o nastroju tamtych czasów, ta literacka teleportacja jest zarazem jej siłą i słabością. Styl pisarki - rozpoznawalny, rytmiczny, naśladujący mowę potoczną, stylistycznie giętki - sprawia, że ciężar powieści nierzadko przenosi się z bohatera na atrakcyjnie podane tło. Możliwe, że taki był zamysł Chutnik. Możliwe również, że próba rozpoznania sposobu, w jaki ustrojowe okoliczności wpływają na osobiste życiorysy, doprowadzając do niefortunnego finału, byłaby jednak ciekawsza. Jakkolwiek by było, "Smutek cinkciarza" oferuje czytelnikowi naprawdę dużo. Ale chciałoby się więcej.


[1] str. 10.
Recenzja ukazała się pierwotnie na moim blogu: www.lezeiczytam.blogspot.com.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wietrzne katedry. Tom 2

Alice Rosalie Reystone ponownie zaprasza do świata, który ludzie odbudowali z pomocą elfów. Moje oczekiwania były ogromne, gdyż ostatnie kilka...

zgłoś błąd zgłoś błąd