Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Madonny z ulicy Polanki

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,32 (44 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
11
7
13
6
7
5
1
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380970069
liczba stron
480
język
polski

Czasem fatum, w którym niektórzy chcą widzieć działanie władczej ręki Opatrzności, boleśnie splata ludzkie losy w kilku pokoleniach, zasupłuje je ciasno, zapętla. Na ciele zostawia krwawe ślady i wytatuowane numery obozowe, a w ziemi − przodków pogrzebanych bez tożsamości. Ulica Polanki, poprowadzona wzdłuż starego traktu wiodącego z opactwa cysterskiego w Oliwie ku miastu, przez wieki...

Czasem fatum, w którym niektórzy chcą widzieć działanie władczej ręki Opatrzności, boleśnie splata ludzkie losy w kilku pokoleniach, zasupłuje je ciasno, zapętla. Na ciele zostawia krwawe ślady i wytatuowane numery obozowe, a w ziemi − przodków pogrzebanych bez tożsamości.
Ulica Polanki, poprowadzona wzdłuż starego traktu wiodącego z opactwa cysterskiego w Oliwie ku miastu, przez wieki stanowiła sielską enklawę gdańskich patrycjuszy.
To wyjątkowe miejsce wydaje się idealnym azylem dla kilku kobiet, które nie do końca potrafią się odnaleźć w najważniejszej z kobiecych ról.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (147)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1123
Anna | 2016-11-23
Przeczytana: 22 listopada 2016

„Madonny z ulicy Polanki” Joanny Marat to powieść o kobietach.
Raczej nieszczęśliwych, zdradzanych, maltretowanych , upokarzanych, niedocenianych. Oczywiście towarzyszą im mężczyźni. Żaden z nich jednak nie zasługuje na miano wymarzonego.
Książka refleksyjna, smutna. Taka już jest proza Joanny Marat. Mimo to wciągająca czytelnika.
Madonny z ulicy Polanki mniej lub bardziej, zdarza się, że z zaskoczenia oczekują dziecka. Mężczyźni, partnerzy tych kobiet nie są zachwyceni na wieść o ojcostwie…do czasu narodzin.
Nie dajcie się zwieść. Fabuła jest bardziej skomplikowana.
Warto przeczytać! GORĄCO POLECAM!

książek: 1937

Sięgając po Madonny z ulicy Polanki Joanny Marat, spodziewałam się lektury eterycznej, zabawnej i zupełnie niezobowiązującej, tymczasem otrzymałam coś zupełnie odmiennego. Autorka absolutnie mnie zaskoczyła bowiem książka mimo dostrzegalnej nuty humoru, nie jest lekturą, którą czyta się lekko i bez zaangażowania — to jedna z tych powieści, które na długo pozostawiają ślad w umyśle czytelnika.

Madonny z ulicy Polanki to opowieść o niełatwych dziejach kilku pokoleń, które odciskają piętno na losach kolejnych potomków. Obserwujemy życie różnych kobiet, które za sprawą nieprzychylności losu zmagają się z życiowymi porażkami. Obok każdej z nich egzystują mężczyźni, którzy częściej bywają ograniczeniem niż wsparciem. Tłem większości wydarzeń jest przede wszystkim Gdańsk i jego kamienica przy ulicy Polanki, gdzie mieszkańcy wiodą pozornie spokojne życie, jednak za drzwiami ich mieszkań rozgrywają się ich osobiste, głęboko skrywane dramaty.

Anna jest kobietą skrytą i niedostępną,...

książek: 686
Miłka Kołakowska | 2017-03-06
Przeczytana: 04 marca 2017

Miłka Kołakowska | www.mozaikaliteracka.pl
___

Ukończyć dobre studia, rozpocząć pracę w prestiżowej firmie, znaleźć prawdziwą miłość i urodzić zdrowe maluchy, a następnie korzystać z luksusów życia, jednocześnie rozwijając własne zainteresowania. Dla wielu kobiet są to elementy układanki o nazwie szczęście, ale tylko niektóre z damskich życiorysów cechuje tak błogi sukces. Los nierzadko bowiem drwi z ambitnych planów, upychając je w kręgu niedoścignionych marzeń. Tak też rodzi się poczucie czystej porażki, które niejednokrotnie przybiera postać zwykłej zazdrości. Właśnie tak zdemolowane życiem bohaterki trafiają do powieści Madonny z ulicy Polanki, którą Joanna Marat pokazuje, jak bardzo poharatane potrafi być ludzkie przeznaczenie.

Gdańska ulica Polanki zdaje się przyciągać pogrążone we własnych problemach kobiety. Anna Formela szuka życiowego spokoju u boku starszego od siebie partnera, ale ten nie potrafi otrząsnąć się po śmierci dwóch poprzednich żon. Chłód bijący od...

książek: 1104
Pollyanna | 2017-04-02
Na półkach: Przeczytane, WBP, 2017
Przeczytana: 01 kwietnia 2017

Sięgając po książkę nieznanej mi do tej pory autorki Joanny Marat, spodziewałam się typowego kobiecego czytadełka. Już przy drugiej stronie wiedziałam, jak bardzo mylne było to wrażenie i w rzeczywistości trzymam w rękach bardzo ciekawie zapowiadającą się lekturę.

Bardzo interesujący portret polskiego społeczeństwa. Galeria postaci kobiecych zmagających się z życiem i problemami, które ono niesie: ciężka choroba, niespodziewana ciąża i taka, o którą trzeba będzie walczyć a być może nawet poświęcić życie, samotność, bieda, przemoc domowa i własne pochodzenie.
A także galeria portretów męskich. Niestety brak tu mężczyzn silnych, odważnych, którzy otaczą swoje kobiety opieką. Mamy za to Svena, który mimo że mieszka z Anną, wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią żony. Trzyma urnę z jej prochami w gabinecie i dziwi się, że Anna nie chce nosić ubrań, które pozostały po zmarłej. Maciej - młody lekarz onkolog, mieszka z mamą i słowa mama odmienia przez wszystkie przypadki. Nie potrafi...

książek: 7376
Anna-mojeksiążki | 2016-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 grudnia 2016

Gdańsk Oliwa, ulica Polanki, stare kamienice, klimatyczne miejsce. Dla jednych piękne, dla innych straszne. To miejsce z przeszłością i klimatem, którego nie da się podrobić. Do tego miasta tęskni Anka przebywająca za granicą. Mieszka w pięknym domu u swego partnera, a jednak kiedy jest tutaj sama - boi się. Nie czuje się tutaj u siebie, Sven tego nie rozumie, Nie lubi okazywania uczuć i słabości, sam jest chłodny i uprzejmy, tylko w łóżku wraca w niego życie. Anka jest zmęczona ciągłymi spięciami, jego nieobecnością i tym chłodem, który ją otacza. Po kolejnym nieporozumieniu ucieka do kraju i wynajmuje od znajomego lekarza mieszkanie w kamienicy przy Polanki. Niedaleko domu swego męża, z którym chce się rozwieść - w końcu jest w ciąży z innym, ze Svenem, który nie jest zachwycony tym faktem. Ciąża sprawia, że powraca również choroba Anki - sama musi się z tym zmagać.
Kamienica przy Polanki zamieszkana jest przez specyficznych mieszkańców - ciekawskiego starszego pana z psem,...

książek: 956
anetapzn | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 listopada 2016

Doskonała powieść. Jestem zaskoczona, iż Joanna Marat tak świetnie pisze. Zupełnie się tego nie spodziewałam.
Rozpoczynając lekturę książki spodziewałam się lekkiego czytadła. Nic bardziej mylnego. Madonny z ulicy Polanki to mocna, ostra, zmuszająca do myślenia powieść, której trzeba poświecić całą uwagę, która wciąga jak magnes. Warto.
Anka, Weronika, Gosia, Madzia i Dagmara, to główne bohaterki książki, kobiety, takie jak wiele z nas, różne, różne jest ich życie, raz im się udaje częściej nie. Ale one zawsze walczą, bo wiedzą, że trzeba, wiedzą, że warto.
Kobiety są bohaterkami wcześniejszej powieści Marat, Jedenastu tysięcy dziewic. Rozpoczynając lekturę nie miałam o tym pojęcia. Dowiedziałam się dopiero po odłożeniu książki na półkę. Jak widać nieznajomość wcześniejszych perypetii bohaterek w niczym mi nie przeszkodziła. Można obie książki traktować, jako całość, można jak widać czytać je niezależnie. To dodatkowy dowód na to, iż Joanna Marat świetnie pisze. To spora sztuka...

książek: 387
wasilka | 2017-01-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 stycznia 2017

Gdańsk to piękne miasto o ponad tysiącletniej i skomplikowanej historii, wielokulturowe, niezmiennie inspirujące. Można opowiadać o nim na różne sposoby, odkrywać jego urodę warstwa po warstwie, ale i tak wciąż pozostanie coś do pokazania i opowiedzenia na nowo. Dla pisarki urodzonej w Warszawie, lecz mieszkającej w Gdańsku, miasto to stało się bodźcem do napisania powieści o przeszłości, o kobietach próbujących na nowo zdefiniować swoje życiowe role, wciąż od nowa poszukujących optymizmu i nadziei na przyszłość. Joanna Marat napisała książkę wielowymiarową jak Gdańsk, i złożoną jak osobowości kobiet należących do kilku pokoleń złączonych wspólnym losem. "Madonny z ulicy Polanki" to druga w cyklu gdańskim powieść autorki, która ujęła mnie swym naturalnym stylem pisania oraz niemal reporterskim spojrzeniem na historię toczącą się na oczach każdego z nas.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny Marat. Wprawdzie "Madonny z ulicy Polanki" stanowią pewną kontynuację cyklu...

książek: 463
Qulturasłowa | 2016-12-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 grudnia 2016

Czas rodzenia i czas umierania
Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać, że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie” – pisał Tolkien, a słowa te są dla wielu ludzi prawdziwą przepowiednią. Tak naprawdę, im bardziej czegoś unikamy, tym bardziej drastyczne jest z tym spotkanie, tym większe konsekwencje ponosimy. Bo tego, że przeznaczenie nas w końcu dopadnie, możemy być niemal pewni.
Obserwując życie ludzi, możemy zauważyć nie tylko tę prawidłowość. Często bywa bowiem tak, że ścieżki poszczególnych osób splatają się ze sobą w zdumiewający sposób, że są oni zmuszeni płacić nie tylko za swoje grzechy, ale i za grzechy przodków że mimowolnie powtarzają pewne schematy. Nigdy zatem nie możemy być pewni, że dana postać nie pojawi się w naszym życiu ponownie, że wyrządzona jej krzywda nie odbije się rykoszetem, że wyświadczona przysługa nie okaże się być istotną dla naszego dalszego życia. Dlatego też nie warto chować urazy, nie warto pielęgnować w...

książek: 203
Natalia Be | 2016-12-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jest to pełna uroku książka, staranna i dopracowana zarówno w szczególe jak i co do ogólnego przesłania. Znajdziemy w niej losy kilku pokoleń ludzi, których historie splatają się mniej lub bardziej boleśnie, a skutki dawnych grzechów ciążą nad życiem kolejnych pokoleń, mieszają w sercach i umysłach. Nawet po wielu latach. Zarówno portrety kobiet, jak i portrety mężczyzn są przejmujące, żywe, momentami dosadne; postaci odmalowano plastycznie, obrazowo, by wspomnieć choćby obraz babci Beli Baumann w rykszy podczas wojny, albo historię rodziny Svena alias Szczepana, która sięga gdańskich mennonitów. Narracja jest tu gęsta od znaczeń, skojarzeń i obrazów, nie brak też wzruszeń i emocji. Lektura zmusza do zastanowienia nad życiem, śmiercią, nad początkiem i końcem, nad relacjami między matką i córką, ojcem i synem, nad miłością i brakiem miłości, nad oczekiwaniem, tym radosnym, oraz tym trudnym. Jest o rozstaniu ale jest też o trwaniu razem, pomimo i nawet jeśli. A wszystko to autorka...

książek: 3048
ejotek | 2017-08-21
Przeczytana: sierpień 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Powieść prawie do mnie trafiła. Dlaczego prawie? Otóż zniechęcił mnie początek... a dokładniej - trzysta stron. Zupełnie nie mogłam się wciągnąć w opowieść o losach postaci - teraźniejszych oraz tych z przeszłości. Kiedy zaczynały się rozdziały lub podrozdziały nie było jednoznacznie wskazane o kim jest mowa, co skutkowało tym, że nie wiedziałam do kogo odnieść to, co przeczytałam. Mam wrażenie, że ciekawa fabuła i mnogość intrygujących postaci została przytłoczona niepotrzebnymi lub przydługimi przemyśleniami oraz rozwleczonymi wypowiedziami. Zbyt wiele pojawia się monologów a za mało dialogów. Rzadkie rozmowy bohaterów połączone z niełatwym językiem autorki sprawiły, że nie potrafiłam się zaaklimatyzować w gdańskiej kamienicy.

Na pierwszy rzut oka podczas lektury tych stronic niewiele się też dzieje. Niby akcja jest, ale czytelnik (mam tutaj na myśli siebie) nie pragnie jak najszybciej zakończyć domowych czynności, bo dać się porwać historii... A zawiłe powiązania rodzinne i...

zobacz kolejne z 137 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd