Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowieść o Kullervo

Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
5,97 (119 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
12
7
26
6
43
5
12
4
11
3
5
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Story of Kullervo
data wydania
ISBN
9788380970243
liczba stron
272
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

„Opowieść o Kullervo” to niepublikowana dotąd opowieść fantastyczna J.R.R. Tolkiena. Jej bohater jest chyba najmroczniejszą i najbardziej tragiczną spośród wszystkich stworzonych przez niego postaci. „Nieszczęsny Kullervo”, jak nazywał go Tolkien, wychowuje się w gospodarstwie swego wuja Untamo, który zabił mu ojca, porwał matkę, a w dzieciństwie trzy razy usiłował pozbawić go życia. Trudno...

„Opowieść o Kullervo” to niepublikowana dotąd opowieść fantastyczna J.R.R. Tolkiena. Jej bohater jest chyba najmroczniejszą i najbardziej tragiczną spośród wszystkich stworzonych przez niego postaci. „Nieszczęsny Kullervo”, jak nazywał go Tolkien, wychowuje się w gospodarstwie swego wuja Untamo, który zabił mu ojca, porwał matkę, a w dzieciństwie trzy razy usiłował pozbawić go życia. Trudno się dziwić, że młody chłopak wyrasta na pełnego gniewu i goryczy samotnika – kocha go tylko siostra Wanōna, a strzegą magiczne moce czarnego psa Mustiego. Untamo, choć sam też włada czarami, boi się bratanka i sprzedaje jako służącego kowalowi Asemo. Kullervo zaznaje tam nowych upokorzeń ze strony żony kowala i w odwecie doprowadza do jej śmierci. Postanawia powrócić do domu i wywrzeć zemstę na zabójcy swego ojca, jednak okrutne przeznaczenie kieruje go na inną, mroczną ścieżkę i prowadzi do tragicznego finału.

Tolkien stwierdził, że „Opowieść o Kullervo” była zalążkiem jego pierwszych prób tworzenia własnych legend. Niewątpliwie Kullervo był pierwowzorem Túrina Turambara, tragicznego bohatera „Opowieści o dzieciach Húrina”, jednej z najbardziej przejmujących historii składających się na legendarium „Silmarillionu”. Odczytana z rękopisu Tolkiena i opublikowana tu wraz z notatkami autora oraz jego szkicami na temat fińskiego eposu „Kalevala”, który stanowił główne źródło inspiracji pisarza – „Opowieść o Kullervo” okazuje się jednym z najważniejszych, choć głęboko ukrytych fundamentów wykreowanego później przez Tolkiena świata. Jej związki z głównymi dziełami autora „Władcy Pierścieni” przedstawia w szkicu, dołączonym do zredagowanych przez siebie materiałów, Verlyn Flieger, znana badaczka twórczości Tolkiena.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2016

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (530)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 298
Samson Miodek | 2017-01-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 stycznia 2017

Dlaczego ta książka w ogóle powstała ?

Tolkien pisał sobie coś na marginesie w wieku lat dwudziestu, pisał o Kullervo, gościu wziętym z fińskiej Kalvalii, gdyby chciał to by to sam dopracował i wydał, miał na to ponad sześćdziesiąt lat, ale tego nie zrobił. Może tylko szukał inspiracji w Kalvalli, może tak uczył się fińskiego, może robił sobie notatki? Ale ktoś to znalazł, i w oczach zaświeciły mu symbole "$$" Bo to wielki Tolkien, samo nazwisko przyciągnie, bo gdy ktoś tak jak ja, ma na półce Władcę Pierścieni, Hobbita, Silmarillion, Dzieci Hurina, Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa, Legendę o Sigurdzie i Gudrun... Pewnie będzie chciał mieć i tą? Przykro mi, ale dla mnie to typowe żerowanie na nazwisku, takie "kremówki papieskie". I gadanie że kolejne dzieło mistrza Tolkiena ujrzało światło dzienne, do mnie nie przemawia, może gdybym gdzieś przeczytał że sam pisarz sobie tego życzył, chciał żeby ktoś to dopracował i wydał, ale na nic takiego nie natrafiłem.
I wydano te...

książek: 4484
Wkp | 2016-11-28

GDZIE KALEVALA SPOTYKA DZIECI HÚRINA

Tolkien nie żyje już ponad czterdziestu lat, ale jego twórczość ani na chwilę nie została zapomniana. Wciąż na nowo odkrywają ją nowe pokolenia i media, a co więcej na rynku nadal pojawiają się kolejne dzieła odzyskane z jego notatek i materiałów. W przypadku autora z tak pobudzającym wyobraźnie dorobkiem, jak on, każda z tych książek stanowi nie lada gratkę. Nie inaczej jest w przypadku „Opowieści o Kullervo”, która na nowo opowiadając fiński mit staje się jednocześnie podwaliną dla późniejszych opowieści, w szczególności „Dzieci Húrina”.

Rzecz działa się w czasach, kiedy magia była jeszcze młoda. Pewna łabędzica wychowywała swoje dzieci u brzegów spokojnej rzeki. Jednakże pewnego dnia najpierw jedno, a potem drugie zostały porwane przez ptaki drapieżne i rzucone w różne miejsca świata. Jedno tylko zostało u boku matki, a wraz z upływem lat wyrosło na złego czarnoksiężnika o imieniu Untamō. Tymczasem jego jeden z jego porwanych braci dorósł...

książek: 755
Fantasy-Bestiarium | 2017-05-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

„Opowieść o Kullervo” jest niepublikowaną dotąd powieścią fantastyczną stworzoną przez J.R.R. Tolkiena. Kullervo jest jedną z najmroczniejszych i najbardziej tragicznych postaci stworzonych przez Tolkiena. Niniejsza książka odbiega nieco od świata wykreowanego we „Władcy Pierścieni”, głównie za sprawą wielu dość drastycznych scen. Jest to pozycja wręcz obowiązkowa dla wszystkich miłośników twórczość J.R.R. Tolkiena. Tak jak za sprawą „Hobbita” przeżywaliśmy zapierające dech w piersi podróże, tak samo emocjonuje i zachwyca opowieść o Kullervo.

Kullervo wychowywał się na gospodarstwie swego znienawidzonego wuja Untamo. Członek rodziny, który dał mu dach nad głową, zabił jego ojca, porwał matkę, a gdy Kullervo był mały, próbował go zabić. Gdy chłopak dorasta zaczynają strzec go magiczne moce czarnego psa Mustiego, a on sam coraz bardziej zamyśla zemścić się na swym wuju. Chłopaka kocha jedynie jego siostra Wanona, stając się dla niego jedynym oparciem w okrutnym świecie. Pewnego dnia...

książek: 194
Arturion | 2016-11-17
Na półkach: Przeczytane

Dla fanów Śródziemia, zwłaszcza młodszych, nie polecam, dla fanów Tolkiena - lektura obowiązkowa. Jest to poważne opracowanie młodzieńczego dzieła autora "Hobbita" w dodatku nie ukończonego. Nosi jednakże w sobie zalążek geniuszu autora "Władcy pierścieni". Niedokończona ta opowieść, to obraz fascynacji fińskim eposem "Kalevalla" i zarazem kształtowania się wyobraźni autora "Sillmarilionu". Do tego dochodzi aparat krytyczny, wersja angielska i referaty Tolkiena. No i czyta się dobrze. Dzieło w formie ostatecznej!

książek: 286
Mecha_Kulturacja | 2016-12-20
Na półkach: Przeczytane

Jedną z najbardziej nieoczekiwanych książek, z jakimi mielimy okazję zetknąć się w tym roku, są Opowieści o Kullervo J.R.R. Tolkiena. Niemałe zaskoczenie czekało zresztą pewnie wielu fanów autora Władcy Pierścieni, gdy dowiedzieli się o wydawaniu tej książki. Nieopublikowana przedtem opowiastka fantastyczna Tolkiena, powstała gdy ten miał około dwudziestu lat. To z pomysłów rodzących się w tej historyjce dojrzały potem wątki znane ze świata Śródziemia.

To, co ciekawe szczególnie, to fakt, że opowiastka Tolkiena liczy sobie na dobrą sprawę około 30 stron. Jej bohaterem jest tytułowy Kullervo, który mieszka w gospodarstwie wuja Untamo. Ten przed laty zabił mu ojca i porwał jego matkę. W młodzieńcu rodzi się gniew i niechęć, które stale w sobie pielęgnuje. Wyrasta na silnego mężczyznę, pełnego goryczy i nienawiści. Wuj, obawiając się chłopaka, sprzedaje go. Kullervo po latach postanawia wrócić i się zemścić, ale - niczym w greckiej tragedii - nieubłagane fatum samo pokieruje jego...

książek: 618
BlueCarmen | 2017-08-27
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone
Przeczytana: 27 sierpnia 2017

Przyznam, że z tym tytułem mam problem z dwóch powodów. Po pierwsze, Opowieść o Kullervo, pierwsza tolkienowska legenda to, jak łatwo wywnioskować, początki twórczości literackiej człowieka, który stał się mistrzem za sprawą dużo późniejszych tekstów. Fabuła Opowieści, pomimo tego, że napisana przystępnym językiem i przyjemna w odbiorze na kolana nie rzuca. W związku z tym skłonna jestem twierdzić, że najlepiej potraktować ten tekst jako ciekawostkę dla fanów tolkienowskiej twórczości. Inspiracja fińską mitologią to na pewno coś wyróżniającego się na zdominowanym przez grecką i nordycką mitologię rynku. Podtrzymuję jednak to, że najlepiej po Opowieść o Kullervo sięgnąć będąc już nieco bardziej zaznajomionym z tym, jak Tolkien tworzy i, co więcej, będąc zaznajomionym z tym, jak bardzo mocno Tolkien z mitologii czerpał.

Kullervo to bohater Kalevali, którego Tolkien sobie zapożyczył i bazując na motywach fińskiego eposu przerobił jego historię, opowiadając na nowo w formie legendy....

książek: 3001
Maromira | 2016-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2016

Co może być lepszego od niepublikowanego dotąd opowiadania Tolkiena, jednej z najbardziej mrocznych opowieści wzorowanej na fińskim eposie Kalevala? Nowa historia pióra twórcy „Władcy pierścieni” to jakby prezent na gwiazdkę, jednak ten niezbyt oczekiwany upominek ma pewną skazę.

Oto nieświadomy niczego czytelnik otwiera książkę o kuszącym tytule „Opowieść o Kullervo” i z wielkim nazwiskiem Tolkiena na okładce. Wprawdzie gdzieś tam na dole widnieje dopisek „pod redakcją Verlyn Flieger”, ale kto by się tam tym przejmował w tym momencie. Myśli o zbliżającej się lekturze niepublikowanego opowiadania, otwiera pozycję i o to przychodzi moment pierwszego otrzeźwienia, gdy spostrzega się, że wprawdzie rzeczywiście znajduje się w niej dzieło – a raczej dziełko – Tolkiena, ale zajmuje ono mniej więcej trzydzieści stron, zaś cała książka ma prawie trzysta. I oto pojawia się pytanie, jakim cudem udało się niejakiej Flieger zwiększyć jej objętość dziesięciokrotnie?

Cóż, to w sumie niezła...

książek: 375
Izabela | 2016-12-12
Na półkach: Przeczytane

Ciekawym doświadczeniem było zajrzeć do twórczości Tolkiena "od kuchni", przyjrzeć się jej najwcześniejszym przejawom. Dawno nie sięgałam po klasykę, więc dodatkowo cofnęła się do czasu, kiedy zaczęłam przygodę z Tolkienem. Sama historia Kullervo jest tragiczna, magiczna i smutna. Pomimo, iż jest niedokończonym dziełem wywarła na mnie wrażenie. Poruszyła i zasiała niepokój. Dodatkowo bardzo spodobało mi się przedstawienie jej w oryginalnym języku. Jednak całość opracowania wystawiła na próbę moją cierpliwość, a mam w sobie jej ogromne pokłady. Książka mogłaby być dwa razy krótsza, a nie straciłaby na wartości. Mimo to oczywiście Verlyn Flieger wykonała kawał dobrej roboty. Jestem pod wrażeniem.

http://obsesyjna.com/tolkien-opowiesc-o-kullervo/

książek: 1003
Kasia | 2017-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2017

Mimo że spodziewałam się po Opowieści o Kullervo czegoś więcej, cieszę się, że została wydana, nawet nie ze względu na samą historię, lecz możliwość zerknięcia na pracę autora niejako od kuchni. Z pewnością też będzie stanowiła gratkę dla wielbicieli twórczości Tolkiena, pozwala bowiem lepiej zrozumieć jego zamysły i ewolucję pomysłów na późniejsze, najsłynniejsze dzieła.

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2017/01/opowiesc-o-kullervo-jrr-tolkien.html

książek: 89
BetweenBooks | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane

Byłam w ogromnym szoku, kiedy dotarła do mnie informacja, że na rynku niebawem pojawi się nowe dzieło twórcy/ojca Śródziemia. Dlatego też bez wahania po nią sięgnęłam, kiedy już pojawiła się sposobność ku temu. Moja domowa biblioteczka powiększyła się o kolejną pozycję Tolkiena. Jest pewnego rodzaju niepisana zasada, że dzieła wydawane pośmiertnie często przewyższają poziomem utwory wydawane za życia autora. Czy tak też było w tym przypadku?

Jest to dosyć nietypowa książka, której nie polecę młodszym fanom twórczości J.R.R. Tolkiena, zaś dla starszych jest to pozycja obowiązkowa (trzeba znać każde dzieło tegoż autora). Książka… nie wiem czy to dobre słowo... prawda jest taka, że właściwa opowieść o Kullervo zajmuje około 30 stron, resztę (czyli dopełniamy do 272 stron) stanowi wersja angielska (zdecydowany plus! – można to nawet potraktować jak pewnego rodzaju samouczego j.angielskiego) oraz różnego typu dopiski autora.

Spodziewałam się czegoś więcej. Czasami zdarza się, że nie...

zobacz kolejne z 520 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd