Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bunt mas

Tłumaczenie: Piotr Niklewicz
Wydawnictwo: Replika
7,24 (359 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
46
8
73
7
130
6
58
5
28
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La rebelión de las masas
data wydania
ISBN
9788376745435
liczba stron
288
język
polski
dodał
Krzysiek

Jedno z najważniejszych dzieł myśli społecznej XX wieku „Bunt mas” to książka ceniona przez psychologów i socjologów na całym świecie. Stanowi swoistą biblię na temat zachowań różnych ludzkich zbiorowości, a w szczególności ukazuje wizję autora na temat buntu, który ma oddzielić naszą epokę od całej wcześniejszej historii. Pozycja ta, której twórcą jest wybitny hiszpański filozof i pisarz,...

Jedno z najważniejszych dzieł myśli społecznej XX wieku

„Bunt mas” to książka ceniona przez psychologów i socjologów na całym świecie. Stanowi swoistą biblię na temat zachowań różnych ludzkich zbiorowości, a w szczególności ukazuje wizję autora na temat buntu, który ma oddzielić naszą epokę od całej wcześniejszej historii. Pozycja ta, której twórcą jest wybitny hiszpański filozof i pisarz, José Ortega y Gasset, nieustannie pozostaje jednym z najbardziej wpływowych dzieł XX wieku.

„Masy możemy zdefiniować jako zjawisko psychologiczne, nie musi to być koniecznie tłum złożony z indywidualnych jednostek.”

„Masy to ludzie przeciętni. W ten sposób to, co było jedynie ilością, tłumem, nabiera znaczenia jakościowego; staje się wspólną społeczną nijakością. Masy to zbiór ludzi nie wyróżniających się niczym od innych, będących jedynie powtórzeniem typu biologicznego”.

José Ortega y Gasset (1883-1955) − hiszpański filozof i autor książek. Absolwent Uniwersytetu Deusto (Deustuko Unibertsitatea) w Bilbao oraz Uniwersytetu Centralnego (La Universidad Central) w Madrycie. Studiował także w Niemczech, co wywarło duży wpływ na obrany przez niego później kierunek filozoficzny, który nazywano racjowitalizmem. Opiera się on przede wszystkim na racjonalnym sposobie poznania rzeczy, przy założeniu, że życie jednostkowe jest tylko fragmentem życia jako takiego. Dziś jako najważniejsze jego dzieło podaje się „Bunt mas”, które pomimo znacznego upływu czasu, odkąd zostało napisane, nie zestarzało się ani trochę.

 

źródło opisu: replika.eu

źródło okładki: replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 750
Marcin | 2017-05-18
Na półkach: Przeczytane

Jedna z najważniejszych książek XX wieku, znakomicie diagnozująca rzeczywistość, unaoczniająca i nazywająca po imieniu szereg problemów współczesnego świata, czy może raczej Europy, która wedle mniemania autora stanowi tegoż świata kulturowe, polityczne i gospodarcze centrum (nie zapominajmy wszakże o tym, że książka powstała przed II wojną światową). Podobne w każdym razie wrażenie odniesie każdy, kto choćby tylko pobieżnie zapozna się z opiniami na temat tej bardzo popularnej niegdyś i szczęśliwie niedawno wznowionej książki Jose Ortega y Gasseta. Jest to w istocie książka niezwykle ważna. Autor podjął próbę zrozumienia i opisania tytułowej "masy" tworząc sugestywny portret "człowieka pospolitego" (świadomie nawiązuję tutaj do tytułu nieco mniej znanej książki prof. Ryszarda Legutki) z jego bezideowością i niczym nieuzasadnionymi aspiracjami, by z dobrodziejstw cywilizacji czerpać na równi z uprzywilejowanymi na mocy własnych zdolności i rzeczywistych osiągnięć. Owa pospolitość zatacza coraz to szersze kręgi dając znać o sobie nie tylko w dziedzinie nauk ścisłych, jak fizyka czy chemia, lecz także w dziedzinie spraw publicznych, która siłą rzeczy ściśle związana jest z moralnością. Tej ostatniej masy są bowiem pozbawione, nie mają jej wcale, a więc są zwyczajnie "niemoralne", co w szczególny sposób przejawia się brakiem poczucia obowiązku (masa bowiem mniema, że ma jedynie prawa, wszelki zaś obowiązek całkiem jest jej obcy). Chęci korzystania ze zdobyczy cywilizacji nie towarzyszy potrzeba zrozumienia organizujących ją zasad, co w prosty sposób prowadzi do upadku idei politycznej wspólnoty na miarę tej, za której twórcę autor uznaje Cezara (analogiczną rolę przypisuje zresztą Temistoklesowi). Egoizm jednostek staje się egoizmem mas, ten zaś w sposób naturalny i nieunikniony prowadzi do "nacjonalizmów", które autor pojmuje jako jakość całkowicie obcą idei "państwa narodowego". To ostatnie pojmuje bowiem jako rezultat projektu ukierunkowanego na przyszłość, jako coś w trakcie tworzenia, nie zaś jako rzecz ukończoną. Państwo narodowe okazuje się tutaj wspólnotą polityczną, zorganizowaną dla ochrony interesów często obcych sobie grup etnicznych. Znamienne, że zawsze jest ono w trakcie tworzenia, że wciąż powstaje, organizuje się i z natury swej jest zmienne. Dopiero z czasem na bazie wspomnianych interesów i dążeń różnych grup powstają narodowe języki i pewna, także zadana raczej niż nadana tożsamość. Autor nie zapomina o tym, że prawdziwymi centrami europejskości są Anglia, Francja i Niemcy, co skłania do wniosku, iż pozostałe elementy składkowe owego wyśnionego przezeń europejskiego ładu musiałyby być jakimiś tworami na wzór tych państw, czy może rodzajem ich strefy wpływów, a może - ujmując rzecz bez ogródek - kolonialnego rezerwuaru środków służących realizacji celów nie innych niż angielskie, francuskie i niemieckie. Tak pojęta integracja europejska chyba jednak niewiele ma wspólnego z założeniami Europy jako "państwa narodowego" w sensie oparcia tejże na wspólnocie wartości, a przecież w taki właśnie rodzaj europejskiego projektu Jose Ortega y Gasset zdaje się wierzyć. Nie wydaje się też, by trafne były jego diagnozy odnoszące się do zagrożenia Europy Zachodniej przez bolszewizm. Pokładając ufność w przywiązaniu Zachodu do indywidualizmu autor zwyczajnie zagrożenia to bagatelizuje. Nie sądzi bowiem, by podobne "słowiańskie" koncepcje mogły być dla Europejczyków atrakcyjne. Czyż jednak bolszewicy przejmowali się podobnymi niuansami podejmując pierwszą próbę podboju Europy, która szczęśliwie dla tej ostatniej zakończyła się w 1920 roku pod Warszawą? Czy interesowało ich to, że jako polityczna wspólnota Polska należała do kręgu cywilizacji Zachodu (niech tam nawet będzie, że do ariergardy, nie zaś do awangardy, jak to kiedyś napisał Julius Margolin w "Podróży do krainy zeków")? Czy wtedy i nieco później bolszewicy przejmowali się tradycyjnym sarmackim indywidualizmem? Prawdziwie są na tym świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Córka króla moczarów

Miłka Kołakowska | www.mozaikaliteracka.pl ___ Człowiek codziennie dokonuje rozmaitych wyborów, zaczynając od zupełnie niewinnych, jak chociażby dobó...

zgłoś błąd zgłoś błąd