Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Matka Courage i jej dzieci

Tłumaczenie: Stanisław Jerzy Lec
Wydawnictwo: Świat Literacki
6,42 (173 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
23
7
60
6
43
5
29
4
6
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mutter Courage und ihre Kinder
data wydania
ISBN
83-60318-03-4
liczba stron
122
język
polski

Inne wydania

Sztuka teatralna Bertolta Brechta. Pod wrażeniem wybuchu II wojny światowej napisał Brecht (jeszcze we wrześniu 1939) "Matkę Courage i jej dzieci", czyli kronikę wojny trzydziestoletniej. Już sama historia jednostki wplątanej w chaos i okrucieństwo wojny miała za zadanie zniechęcać do niej naród niemiecki i podkopać nadzieje, jakoby agresja na inne kraje była dobrym źródłem dobrobytu.

 

Brak materiałów.
książek: 922
bibliofilka | 2011-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2011

"Nie mówcie mi, że wybuch pokój, kiedy właśnie zakupiłam nowe zapasy" - takie słowa wypowiada z przerażeniem główna bohaterka - Anna. I mówi to wówczas, gdy Niemcy straciły więcej niż połowę ludności, gdy straszliwe zarazy dziesiątkują wioski i miasta, gdy szaleje głód w kwitnących niegdyś krainach, a wilki grasują wśród zgliszczy. Mowa o wojnie trzydziestoletniej, która trwała w latach 1618-1648 i toczyła się głównie na terenie Niemiec. Każda wojna to dla większości nieszczęście, ale nie dla Anny.

Wtedy na scenę wkracza Anna - Matka Courage. Nazywają ją "Courage", czyli "Odwaga", a ona sama mieni się markietanką, czyli handlarką obozową, która sprzedaje żołnierzom żywność, alkohol oraz drobne artykuły codziennego użytku. Jest przy tym bezwzględna i cyniczna, uzbraja się w pazury bezwzględności i w czasach nieszczęścia, pożogi i śmierci próbuje się wzbogacić.

Potrafi również przepowiedzieć przyszłość. Zdolna do dalekowzrocznego patrzenia, w pierwszej znaczącej scenie, bierze do ręki hełm, a do niego wrzuca kartki, na których narysowanie są czarne krzyże symbolizujące śmierć. Kartki ciągną dwaj napotkani żołnierze, a następnie dzieci Anny (aż trójka). I wszystkie jej dzieci wyciągają znak śmierci. Wróżby pokazują jej, że straci w czasie wojny całe swoje potomstwo. Płacze i nazywa się matką boleściwą. Porównuje się nawet do mitologicznej Niobe i Maryji lamentującej pod krzyżem. Jednak rozpacz trwa tylko chwilę, po czym wyrusza, wozem z całym swym dobytkiem, na wojenny szlak.

Pierwszy ginie Schweizerkas, który dostaje się do niewoli. Matka Courage próbuje wykupić syna, ale targuje się (o ironio!) o życie dziecka, nie chce dać dwunastu guldenów. Zostaje rozstrzelany, drugi syn również. I wreszcie ginie dobra Katarzyna. Katarzyna była niemową. Usłyszała, że wrogowie chcą znienacka napaść na miasto. Weszła więc do chaty i zaczęła z całych sił walić w bęben. Została rozstrzelana.

"Matka Courage i jej dzieci" to specyficzny dramat, połączenie kroniki i utworu dramatycznego. Jest również tragedią. Można nawet powiedzieć, że w antycznym stylu. Nad bohaterami ciąży fatum, któremu nie są w stanie stawić czoła. To fatum ma podwójne oblicze: los ludności podczas wojny i sama wojna, która zawsze niesie śmierć, a na ludzkie twarze nakłada maskę cynizmu. Sama Anna traci wszystko, najpierw dzieci, potem cały majątek, coś tam momentami dostrzegała, ostatecznie pozostaje ślepa. W sensie przenośnym i dosłownym.

Bertolt Brecht znany był ze swoich anarchistycznych i antywojennych poglądów. W 1933 roku został zmuszony do opuszczenia hitlerowskich Niemiec. A "Matkę Courage i jej dzieci" napisał we wrześniu 1939r. Czyżby przestroga ? proroctwo? pamflet? Na pewno chciał pokazać, że zło dziejące się na świecie, nawet jeśli ustroi się w piórka dla zysku i bogactwa, zawsze pozostaje złem. A jeśli uwierzymy, że białe jest czarne, a czarne białe, zamkniemy się w świecie absurdu i groteski. Szczególnie właśnie we wrześniu, o tym pamiętajmy...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bez słów

Ta książka mnie zaskoczyła. Sama do końca wciąż nie jestem pewna, czy owe zaskoczenie było pozytywne, czy negatywne, aczkolwiek to nie zmienia faktu,...

zgłoś błąd zgłoś błąd