Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ada albo Żar. Kronika rodzinna

Tłumaczenie: Leszek Engelking
Wydawnictwo: Muza
7,43 (211 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
38
8
34
7
46
6
27
5
12
4
7
3
4
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ada or Ardor. Chronicle of family
data wydania
ISBN
8374955422
liczba stron
848
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Czternastoletni Van Veen poznaje swoją kuzynkę Adę, kiedy przyjeżdża na wakacje do Ardis wiejskiej posiadłości ciotki. Oboje zakochują się w sobie do szaleństwa, ich uczucie jest niezwykle silne, gwałtowne i nasycone zmysłowością. Ojciec chłopaka postanawia natychmiast przerwać ten związek. Młodzi rozstają się na wiele lat spotkają się dopiero jako ludzie starsi ale wszystkie życiowe wybory, a...

Czternastoletni Van Veen poznaje swoją kuzynkę Adę, kiedy przyjeżdża na wakacje do Ardis wiejskiej posiadłości ciotki. Oboje zakochują się w sobie do szaleństwa, ich uczucie jest niezwykle silne, gwałtowne i nasycone zmysłowością. Ojciec chłopaka postanawia natychmiast przerwać ten związek. Młodzi rozstają się na wiele lat spotkają się dopiero jako ludzie starsi ale wszystkie życiowe wybory, a zwłaszcza miłosne przygody będą naznaczone przez ich młodzieńcze, płomienne uczucie. Powieść ma formę kroniki rodzinnej spisanej ręką Vana. To utwór pełen aluzji literackich, malarskich i filmowych, gier słownych, fałszywych tropów, zabaw z gatunkami literackimi.Uczta dla miłośników literatury, a szczególnie twórczości Nabokova.Pierwszy polski przekład ostatniej powieści Nabokova ukoronowanie twórczości pisarza, najbardziej erotyczna, a zarazem najambitniejsza jego powieść.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2009

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4836
orchisss | 2011-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2011

Powieść Nabokova. Tomiszcze przepasłe. Paskudnie wymagające. Trudne. Sam Nabokov podkreślał, że "Ada ..." to powieść aspirująca do miana historii powieści - znajdziemy w niej odwołania do klasyki literatury rosyjskiej, angielskiej, francuskiej. Dołóżmy do tego rozważania o naturze czasu i przestrzeni, fikcyjną przestrzeń łudząco podobną do naszej ziemskiej ... i oto mamy "Adę ...".

Poznajemy historię Vana oraz jego dwa lata młodszej kuzynki (po wgłębieniu się w "stosunki" rodzinne okazuje się, że siostry) - Ady. Van przyjeżdża na wakacje do Ardisu - rodzinnej posiadłości. I posiada w sensie każdym swoją kuzynkę. Miłość ta ma przetrwać ponad 80 lat. Tak z grubsza prezentuje się fabuła powieści. Przez 700 stron brniemy (przepraszam za to słowo) przez ich losy, czekając na karę/katastrofę/cokolwiek ich kazirodczego związku - co się dzieje na końcu - nie zdradzę.

Fabuła rozgrywa się na planecie Antyterrze, która mniej więcej przypomina naszą Ziemię. Tutaj Rosja jest częścią Stanów Zjednoczonych, dzielnice niektórych miast to samodzielne organizmy. Zamiast Boga mamy tutaj Loga. Literatura, prasa, film na Antyterrze to swoista (momentami zabawna) kompilacja ziemskich składników kultury. Nabokov bawi się okrutnie miksując, przestawiając, zniekształcając, wykoślawiając nazwiska, tytuły i treść, tego co znamy z literatury. Już pierwsze zdanie jest odwróceniem pierwszego zdania "Anny Kareniny". I tu zaczynają się schody ...

Dla przeciętnego czytelnika (i mam tu na myśli przede wszystkim siebie) wychwycenie niuansów, aluzji, odniesień jest niemalże niemożliwe (lub co najmniej mocno ograniczone). Na pomoc przybywają solidnie przygotowane przez tłumacza przypisy (100 stron ). Spowalnia to jednak znacznie czytanie, a ciągłe przewracanie stron, odszyfrowywanie zagadek literackich ukrytych skrzętnie przez autora po około trzystu stronach staje się udręką.

Można też "Adę ..." czytać bez wertowania przypisów - i wtedy pojawia nam się smakowita językowo historia pełna humoru, ironii i po prostu pięknego języka. Lektura wymaga skupienia, nie jest łatwa, ale przyznaję - dotrwanie do końca to niemała satysfakcja.

"Ada ..." mobilizuje do sięgnięcia po tak zwany "kanon" literatury europejskiej. Odniesienia do Tołstoja, Austen, Flauberta, Prousta etc. - gruntowna znajomość "kanonu" na pewno uczyniła by zabawę "Adę..." bardziej smakowitą. Trudno jest określić czy "Ada ..." podobała się czy się nie podobała. Była najbardziej wymagającą lekturą z jaką zmierzyłam się w swoim życiu - boleśnie ukazała braki jakie posiadam w klasyce. Wniosek następujący - nadrobić i wrócić, gdyż "Ada..." zdecydowanie nie jest lekturą jednokrotnego użytku. Należy do niej wracać i smakować powoli. Polecam w ramach uczynienia czytelniczego rachunku sumienia.

http://bazgradelko.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga nocnych kobiet

"...Powieść mocno wulgarna, na co dzień unoszę brew słysząc takie słowa, a tu przyszło mi czytać...dobrze że tylko w myślach. Wulgaryzm to chyba...

zgłoś błąd zgłoś błąd