Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom róży. Krýsuvík

Seria: Linie Krajowe
Wydawnictwo: Czarne
7,29 (176 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
23
8
38
7
58
6
25
5
13
4
3
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389755424
liczba stron
111
język
polski

Zamieszczone w jednej książce dwie nowele Huberta Klimko-Dobrzanieckiego "Dom Róży" i "Krýsuvik" to narracyjne spotkanie dwóch szczególnych losów: polskiego obieżyświata, który błąkając się niczym wolterowski Kandyd, osiada w końcu na islandzkich hiperborejach, oraz niewidomej od urodzenia Islandki. "Dom Róży" to przejmująca, bardzo osobista opowieść o starości i umieraniu w jednym w...

Zamieszczone w jednej książce dwie nowele Huberta Klimko-Dobrzanieckiego "Dom Róży" i "Krýsuvik" to narracyjne spotkanie dwóch szczególnych losów: polskiego obieżyświata, który błąkając się niczym wolterowski Kandyd, osiada w końcu na islandzkich hiperborejach, oraz niewidomej od urodzenia Islandki.

"Dom Róży" to przejmująca, bardzo osobista opowieść o starości i umieraniu w jednym w najbogatszych krajów świata. Hubert Klimko-Dobrzaniecki w najprostszy z możliwych sposób opisuje swoje życie. Ale opisuje je w sposób na tyle skupiony, czuły, uważny, że reportaż o pracy w islandzkim domu starców przeradza się w świetną literaturę. Sceny z dom starców godne są Goi lub Boscha, a Islandia jako skondensowany obraz zachodu poraża. Dom starców w książce Huberta Klimko-Dobrzanieckiego to wstrząsająca metafora, to wizja przyszłości naszej zjednoczonej Europy, zanim ostatecznie zapadnie się w otchłań.
"Krýsuvik" to prosta i szlachetna północna ballada o budowaniu domu, założeniu rodziny i Losie, który niweczy ludzkie dążenie do szczęścia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2006

źródło okładki: http://www.czarne.com.pl/?a=162

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (337)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2469
anitus | 2015-10-26
Przeczytana: 25 października 2015

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Pana Huberta i chyba pierwszy raz czytałam książkę, której fabuła osadzona jest w Islandii. Książka zawiera dwie nowele pozornie nie związane ze sobą, a jednak połączone, wzajemnie się uzupełniające. "Dom Róży" to przejmująca, mocna opowieść o domu starców, o przemijaniu i śmierci. W to wszystko wpleciona jest szczypta wiadomości o kulturze, klimacie, czy przyrodzie Islandii.
Druga nowela "Krysuvik" to opowieść o samotności, wielkiej miłości, dążeniu do realizacji marzeń i wielkiej stracie. Obie nowele zapadają w pamięć i dają do myślenia. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z Panem Hubertem Klimko-Dobrzenieckim.

książek: 926
Zyrg | 2013-09-01
Na półkach: Przeczytane, Nie posiadam
Przeczytana: 01 września 2013

Trochę nierówna. Przeszkadzało mi też momentami niepotrzebne, moim zdaniem, wpadanie w językowy rynsztok. Poza tym ciekawa pozycja. Polecam czytać od końca czyli od noweli "Krýsuvík".

książek: 478
ania | 2014-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2014

Pieknie opowiada pan Hubert, wspaniale pisze. Kazda z historii opowiedziana jest innym jezykiem. Cudownie sie czyta, nie tylko czyta, zapada sie w opowiesc...

książek: 657
Gosia | 2015-09-22
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2015

Dwa... pozornie różne, nie związane ze sobą opowiadania/nowele.

Jedna o nowości, miłości, ucieczce przed swoim życiem, umieraniu... domu starców.
Druga o samotności, pięknej miłości, nieszczęściu, śmierci...

Kilka osób z grupy proponowało "czytać od tyłu". A ja polecę czytanie "normalne" - zaczynając od "Domu Róży", ponieważ "Dom Róży" przygnębi, pozostawi taką pustkę... a "Krysuvik" odkrywa nowe fakty, nowe, nieznane zależności, tłumaczy jedno, uzupełnia drugie...

Całość tworzy niezwykle interesującą lekturę...

Przy czym - jak już wspomniałam: jestem czytelnikiem "emocjonalnym". Nie zajęła mnie ta lektura tak, że nie mogłam się od niej oderwać. Zaciekawiła różnorodnością stylu, ciekawym połączeniu wątków w dwóch pozornie różnych tekstach. Pozostawiła coś w głowie, ale nie zachwyciła.
Czytelnikom wybrednym i nietuzinkowym - serdecznie polecam. Czytelnikom - ceniącym sobie przede wszystkim wciągający, fabularny świat powieści i przyjemność czytania - polecam ciut mniej...

książek: 390
Alex | 2010-12-05
Przeczytana: wrzesień 2009

świetna, okraszona islandzkim kolorytem, jedna z najlepszych, które przeczytałem :-)

książek: 3
Agatka | 2015-02-01
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka Huberta Klimko-Dobrzanieckiego zawiera dwa tematycznie połączone, a jednak całkowicie niezależne historie - Dom Róży i Krýsuvík. Obie łączy postać bohaterki - Róży. W Krýsuvík jesteśmy świadkiem jej przyjścia na świat, jednak opowieść skupia się na losach jej ojca – prostego człowieka imieniem Tomas. Zaś w Krýsuvík, historii rozgrywającej się o wiele później, przedstawiona jest już jako niewidoma pacjentka domu starców w Reykjavíku.

Krýsuvík to nazwa małego islandzkiego miasteczka, w którym rozgrywają się perypetie mężczyzny wkraczającego w dorosłość. Jest on sierotą, zarabia na życie sprzedając ryby. Po pewnym czasie spotyka Karen, z którą następnie żeni się i spładza dwoje dzieci : niewidomą Różę oraz Karitas. Wówczas nadchodzi moment, w którym dobry los ich opuszcza - ich młodsza córka umiera w tragicznym wypadku. Realizacja marzeń zwykłej rodziny zostaje przerwana przez wydarzenie rujnujące wszystko, no co się usilnie pracowało.
Opowiadanie to szczególnie mnie...

książek: 146
Maciej Korpuliński | 2014-08-04
Na półkach: Przeczytane

Krysuvik , Klimko-Dobrzaniecki Hubert Moje ulubione opowiadanie. Moja recenzja tej książki, gorąco polecam. Opowiadanie ns w skrosić ponure.Opowiadające historie dwójki ludzi,o ich zauroczeniu ,miłości.Zmianie jednostki wraz z upływem lat.Wszech ogarniającym ograniczeniu oraz stereotypowym myśleniu.Perypetie tej pary warunkuje dwójka dzieci i ich rozwój.Jedno dziecko jest dotknięte ślepotom.Kiedy zdrowe dziecko ulega utopieniu w wszystko w życiu tej pary się zmienia.Cały ich świat ulega zawaleniu.Całe dotychczasowe życie traci sens.Przychodzi myśl ostateczna,o zabiciu się,więc czynią to nie zbaczając na drugie dziecko orz jego losy. A tak się czuje ja .Pewnego razu przechadzając się po parku w moim miesicie , zauważyłem małego chłopca siedzącego na fontannie,więc postanowiłem do niego podejść.Po chwili obserwacji nawiozła się miedzy nami rozmowa.Pytania w stylu co tu robisz,jak masz na imię.Po pewnym czasie zauważyłem że otaczający nas świt znika i ulega transformacji. Wszystko...

książek: 79
Bookworm | 2011-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2011

Książka napisana w sposób prosty ukazuje życie Polaka w "Domu róży", który podejmuje pracę w nowoczesnym domu starców, który ma dwa skrajne oblicza. Sam autor zdaje się przeginać raz w jedną stronę raz w drugą, ale ostatecznie obie skrajności wzajemnie się wyrównują. Główny bohater to szczery facet z jasnym spojrzeniem na świat, co wprowadza trochę humoru do książki. Drugie opowiadanie jest połączone w pewien sposób z poprzednim- obydwa mówią o budowaniu domu, zarówno w sensie fizycznym jak i symbolicznym.

książek: 788
Sasza | 2016-02-07
Na półkach: Przeczytane

"Dom Róży" świetny. Dawno tak się nie uśmiechałam w trakcie czytania. "Krýsuvik" trochę przestylizowany, "przeislandczony", ale zakładam, że o to autorowi chodziło. Widać zakorzenienie w islandzkiej kulturze i literaturze, zaangażowanie i próbę wyrażenia wyspiarskiego ducha. Spora dawka Laxnessa oraz wyraźna inspiracja "Ostatnią farmą" Rúnarssona. Spodziewałam się ciekawszego zakończenia, ale jeśli nawiązanie było celowe - jestem na tak.

książek: 306
maja7 | 2011-11-04
Na półkach: Przeczytane

Polecam, piękna, wzruszająca, życiowa...
A to cytat
z "Krysuviku":

"A zaraz po tym zapytał, czy chcę ją na dobre i na złe, aż śmierć nas rozłączy, jak to, aż śmierć nas rozłączy, ja nie chcę, aby nas śmierć rozłączyła, aby któreś żyło w samotności, jak żyć, to razem, a jak umierać, to też."

zobacz kolejne z 327 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd