Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Blondynka w Japonii

Wydawnictwo: Edipresse Książki
5,15 (185 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
14
7
18
6
39
5
48
4
18
3
16
2
13
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379454273
liczba stron
376
słowa kluczowe
japonia
język
polski
dodała
Bastet

Japonia, jeden z najbardziej legendarnych krajów świata! Kto nie słyszał o cudownie zdrowym japońskim jedzeniu, o samurajach, gejszach, japońskiej precyzji, uprzejmości, japońskich komiksach, grach i gigantycznie wielkich, nowoczesnych miastach? O japońskiej tradycji, kulturze i niezwykłej religii shinto?... O medytacji zen, japońskich drzeworytach i sztuce japońskiego minimalizmu?... O...

Japonia, jeden z najbardziej legendarnych krajów świata!
Kto nie słyszał o cudownie zdrowym japońskim jedzeniu, o samurajach, gejszach, japońskiej precyzji, uprzejmości, japońskich komiksach, grach i gigantycznie wielkich, nowoczesnych miastach? O japońskiej tradycji, kulturze i niezwykłej religii shinto?... O medytacji zen, japońskich drzeworytach i sztuce japońskiego minimalizmu?... O zapasach sumo, sushi i słynnej japońskiej zielonej herbacie?
Ja słyszałam.
Pojechałam do Japonii.
I okazało się, że wszystko jest inaczej!!!!!!

 

źródło opisu: Swiat książki

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/blondynka-w-jap...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 612
Nobliszka | 2017-06-18
Na półkach: Przeczytane

Od razu walę prosto z mostu. Ta książka mi się podobała, lekka, z humorem, może trochę za dużo euforycznych „ooooooo”, „aaaaaaa”, „uuuuuuuu”, ale cóż, tak widocznie miało być. A teraz zastrzeżenia, moje własne, poważne.

Łatwo przychodzi Beacie Pawlikowskiej ferować opinie, skrajne, szastać ocenami – to jest dobre a to złe. Wg. jakiego kryterium? Naszego, europejskiego, HUMANISTYCZNEGO, lepszego. Japończycy zapracowują się na śmierć, są jak roboty, bezmyślni, bezrefleksyjni, z klapkami na oczach. Oddani w sposób bezwzględny firmie, pracodawcy, biurku. Honorowi i doskonali. Przekonani o własnej marności jako jednostki i o potędze jako społeczeństwa, jako machiny. To źle? A kto tak powiedział? Co za autorytet międzygalaktyczny?

Japończycy jedzą najgorsze na świecie żarcie, śmieciowe, plastik w czystej postaci. Przetworzone, pokolorowane, zmutowane. Podane w pudełeczkach, odciśnięte w formy uśmiechniętych misiów, piesków, kotków. Wszystko zafoliowane, zabutelkowane. Fast food pierwsza klasa. Oooo, to pani Pawlikowskiej się nie podoba. Przyjechała do obcego kraju, gości się, żąda, wymaga, porównuje. A tu zong. Nikt jej nie słucha, nikt nie przystaje aby sprostać jej podobno mało wyrafinowanym gustom. Popyt i podaż droga pani Beato, proszę to przemyśleć.

Sumo złe, pociągi dobre, zafiksowanie – takie pod linijkę, wszyscy razem, jak jeden mąż – na punkcie kwitnącej wiśni, złe; gejsze dobre; herbata zła, wsie betonowe, kobiety zahukane, ludzie zapuszczeni, wszędzie tłoczno, zimno, nikt nie mówi po angielsku, ludzie zamknięci w sobie… nooooo ohyda.

I drobna dygresja na koniec. Jeśli wpada się do jakiegoś kraju na trochę, jako turysta, z przelotną wizytą, zwłaszcza do takiego kraju jak Japonia, z wielowiekową tradycją, wyspiarskiego (odseparowanego od reszty świata), z kulturą odmienną od wszystkiego co dotychczas widzieliśmy, to naprawdę trzeba uważać co się mówi. Przez ten krótki okres można zaledwie liznąć tego co na wierzchu, ciastka z zielonym lukrem, które zamiast wiśni zdobi czerwona fasola. Owszem, może nam to nie przypaść do gustu ale ja osobiście przestrzegałabym przed ocenianiem. Bo kim jesteśmy żeby mieć do tego prawo?

To jest oczywiście moja opinia i nikt poza mną nie musi się z nią zgodzić.

To napisałam ja, Nobliszka, szefowa jednoosobowego gangu ulicznego;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wendeta

Ale numer. Do mojej "biblioteki" wkradł się mały zamęt i oto przeczytałem przedostatnią część przygód Harry`ego Schulza po przeczytaniu osta...

zgłoś błąd zgłoś błąd