Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lot Sokoła

Tłumaczenie: Marcin Wawrzyńczak
Cykl: Saga rodu Ballantyne'ów (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
7,17 (133 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
21
8
17
7
52
6
25
5
8
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Falcon Flies
data wydania
ISBN
9788373590359
liczba stron
559
kategoria
Literatura piękna
język
polski

II połowa XIX wieku. Rodzeństwo Robyn i Zouga Ballantyne powraca do kraju dzieciństwa, by odnaleźć ojca, słynnego podróżnika i badacza Afryki, rzecznika zniesienia handlu niewolnikami, który przed ośmiu laty zaginął w głębi Czarnego Lądu. Robyn jest lekarką i misjonarką, pierwszą kobietą, która zdobyła prestiżowy dyplom lekarski Królewskiej Akademii Chirurgów.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (275)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2414
gwiazdka | 2016-11-05
Na półkach: Rok 2016, Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2016

„Lot Sokoła” zaliczę do lepszych powieści Smitha. Po kilku tytułach z cyklu o Courteneyów zmiana historii na Ballantyne wpłynęła bardzo orzeźwiająco na treść książki. Na plus zaliczę nareszcie ciekawych bohaterów, normalnych ludzi z wadami, a nie, jak w serii Courteneyów świętości i ideały. Co prawda dawno nie czytałam o tak irytującej, powiem dosadniej- wkurzającej- bohaterce, jaką była Robyn, ale to właśnie zapisuję po stronie pozytywów. Jednak muszę stwierdzić, że mało kiedy jakiś bohater działa na mnie jak płachta na byka- tutaj akurat się to udało. Ponadto autor odszedł o stałego szablonu i przygody były ciekawe, chociaż i tutaj Smith nie ustrzegł się od powtórzeń, jak na przykład polowania na słonie, chociaż w „Locie Sokoła” nie przesadzał z nadmiarem- ale czytałam już o tym u Smitha tak często, że niestety, nie da się dodać nic nowego i tego typu opisy po prostu nużą, podobnie dłużyły mi się kilka razy opisy podróży. Ale tych minusów jest niewiele, powieść w większości...

książek: 884
Alicja | 2014-06-28
Na półkach: Przeczytane

I tom sagi Ballantyne'ów. Rodzeństwo (ona lekarka i misjonarka on były oficer armii brytyjskiej w Indiach)wyruszają na nieznane jeszcze tereny dawnej Rodezji w celu odnalezienia swojego ojca słynnego badacza i podróżnika Afryki.Początkowo są zgodni co do celów ich wyprawy, lecz z biegiem czasu ich hierarchia ważności celów ulega przegrupowaniu.Wstrząsające opisy traktowania niewolników i próby walki o poprawę ich niedoli. Czy niewola może być lepsza od śmierci? to okrutna prawda. Przepiękne opisy fauny i flory afrykańskiej i mniej czy nawet okropne polowań szczególnie na słonie. Po raz pierwszy w prozie Smitha natknęłam się na watek mistyczny . Nie można się nudzić przy lekturze tej książki bo ciągle coś się dzieje.

książek: 454
Inez | 2014-02-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 stycznia 2014

Wilbur Smith w cudowny sposob oddaje klimat dzikiej, nieokielzanej Afryki, pelnej dzikich zwierzat, niebezpieczenstw i przygod w powiesci ,,Lot Sokola,,. Ku mojemu zaskoczeniu pojawia sie w ksiazce wspanialy romans, choc ma on tlo marginalne. Bardzo realistyczni bohaterowie, rodzenstwo Robyn i Zouga Ballantyne, choc rozniacy sie od siebie pod wzgledem charakterow i celow jakie sobie wytyczaja, postanawiaja wspolnie wyruszyc z misja do Afryki. Niektorzy czytelnicy moga odebrac ksiazke jako nieciekawa, a kilka opisow moze wydac sie niepotrzebnych, bo obrzydliwych, ale zachecam do przeczytania, gdyz zakonczenie jest zaskakujace i powiedzialabym nawet bardzo dobre. ,,Lot Sokola,, polecam, szczegolnie milosnikom powiesci przygodowo-historycznych o Afryce.

książek: 100
Kamil | 2014-07-13
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 13 lipca 2014

To dzięki takim książkom Wilbur Smith stał się moim ulubionym powieściopisarzem. Czytając Lot Sokoła poczułem się jakbym podróżował w głąb afrykańskiego buszu i razem z Ballantyne'ami przeżywał ich przygody, radości i smutki. Książka jest majstersztykiem. Oprócz wątków przewodnich, co kilka stron pojawia się "miniproblem", który trzyma w napięciu i sprawia, że pomimo bolących oczu pragnie się poznać dalsze losy bohaterów zapisane na kolejnych kilkunastu - kilkudziesięciu stronach.

książek: 965
LadySea | 2014-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2014

Och, jak ja to lubię! Znowu Wilbur Smith w dobrej formie. Druga połowa XIXw, Afryka dzika , jeszce nieodkryta, pełna dzikich zwierząt, niebezpieczeństw, przygód. Jest również wspaniały romans w tle.
Rodzeństwo Robyn i Zouga Ballantines przybywają z ekspedycją do Afryki by odnależć zaginionego 8 lat wcześniej ojca- misjonarza. Jest to pierwszy tom z sagi rodzinnej.
Polecam.

książek: 445
Kamil | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

http://kamilczytaksiazki.blogspot.com

Lot Sokoła to jedna z pierwszych, bardziej poważnych książek w moim życiu. To było coś innego niż moje ulubione fantasy, taki lekki powrót do rzeczywistości. W tamtym okresie, gdy zaczytywałem się w powieściach Smitha, w szkole na lekcjach historii uczyliśmy się o tamtych czasach, ale w wymiarze europejskim. Ta książka pokazała mi inny świat, mało znany, uświadamiająca, że nie tylko Europa walczyła o wolność i sprawiedliwość. Byłem w gimnazjum i uwielbiałem czytać o przygodach charakterystycznego rodzeństwa Robyn i Zougi Ballantyne'ów, przenosić się w dziką i nieokiełznaną Afrykę. Powiem od razu, że zarówno faceci jak i kobiety znajdą tutaj coś dla siebie :)

Mamy drugą połowę XIX wieku. Każdy z nas wie co w tych czasach działo się w Afryce. Niesamowita ekspansja kolonialna krajów Europy, panujące niewolnictwo, ucisk rdzennych mieszkańców Czarnego Lądu, wyzysk, niesprawiedliwość, masowe wywozy do Stanów Zjednoczonych i innych państw. W tym...

książek: 495
benia86 | 2016-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2016

Całkiem OK. Smith pisze naprawdę porywające powieści przygodowe i może dlatego w jego wypadku poprzeczka jest naprawdę wysoko. "Lot sokoła" zaczyna się naprawdę dobrze, jednak im głębiej wchodzimy w ląd, tym...nudniej. Ogromny plus za kreacje głównych postaci, ponieważ bywają one baardzo irytujące- a skoro mają wpływ na czytelnika, to znaczy że jest dobrze. Książka jest OK. Zaczynam czytać kolejny tom i liczę na troszkę więcej rozrywki- mimo wszystko ;)

książek: 325
ZłaKrólewna | 2014-10-07
Przeczytana: 06 października 2014

Trudno mi silić się na obiektywny osąd, gdyż XIX-wieczna Afryka to mój ulubiony temat powieści Smith'a. Książka nie umywa się np. do Gdy poluje lew czy Bramy Chaki, ale jest w niej coś przyciągającego i wciągającego. :) Miałam mieszane odczucia w stosunku do bohaterów - raz bardzo irytowała mnie postawa Robyn, innym razem Zougi.

Ogólnie rzecz biorąc:
- opisy afrykańskiej przyrody - są
- opisy ludów i obyczajów - są
- przystojny, silny, młody główny bohater - jest
- empatyczna, silna, młoda kobieta - jest
- wątek romantyczny - jest ale na tyle zgrabnie ujęty, że nie ocieka Harlequinem
- statki <3 - są i to jest chyba dla mnie największy plus tej książki. :) Co prawda nie ma ich tyle, co np. w Monsunie czy Drapieżnych ptakach, ale nie czułam też bolesnego niedosytu. :)

Jedyny minus, który często można narzucić książkom Smith'a to naiwność - niektóre fragmenty książki wręcz nią ociekały. Nie zgodzę się jednak z opiniami, że powieść ta jest nudna czy jednostajna.

książek: 650
panna_lovegood | 2013-08-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 sierpnia 2013

Muszę przyznać, że się rozczarowałam. Nie jestem znawczynią tego autora, ale oczekiwałam czegoś lepszego. Nie jest to gniot i na pewno sięgnę po dalsze części sagi Ballantyne'ów, ale jak na Smitha cieniutko.
Zacznę od tego, że zaczyna się niczym typowy harlequin i w ten sposób poprowadzony jest niemal cały wątek romantyczny powieści. Uwiedzenie Robyn przez aroganckiego kapitana, a potem klasyczne rozdarcie między dwoma mężczyznami. Przez pierwszą połowę akcja wlecze się niemiłosiernie zanim nie wyruszają w końcu na wyprawę w głąb Afryki. A nawet potem gdy zaczyna się coś dziać, fabuła zamiast robić zakrętasy, pętle, beczki, urywać się i wracać w niespodziewanych momentach jedzie prosto niczym stado słoni galopujących przez dżunglę. Słowem zamiast rollercoastera autor serwuje historię bogatą w przygody, ale niemiłosiernie przewidywalną.
Najbardziej raził mnie krańcowy naturalizm. Wiem, że Smith go często używa, czasem nawet to lubię, ale tu niektóre opisy były po prostu obrzydliwe i...

książek: 313
Anna Ploch | 2015-03-10
Na półkach: 2015, Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 10 marca 2015

czasami zbyt dużo dłużyzn o tematyce marynistycznej (nie jestem fanką) ale poza tym o mojej ukochanej Afryce więc jestem kontenta :D

zobacz kolejne z 265 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd