Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Racja stanu

Cykl: Wielki układ (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
6,6 (5 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
0
6
0
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380832411
liczba stron
258
język
polski
dodał
odd_t

Tom I trylogii „Wielki układ” Kilkuletni Michael Stern wiedzie dostatnie życie w rodzinie dyplomatów w Nullius Ager. Pewnego dnia poznaje poniewieraną, lecz niezwykle intrygującą dziewczynkę, Vaux Lothar. Gdy między jego ojczyzną, Ravenclowd, a sąsiednim Sunnysvard wybucha wojna, dzieci muszą opuścić dom rodzinny. Przez lata Michael i Vaux mieszkają blisko siebie, a oprócz przyjaźni i...

Tom I trylogii „Wielki układ”

Kilkuletni Michael Stern wiedzie dostatnie życie w rodzinie dyplomatów w Nullius Ager. Pewnego dnia poznaje poniewieraną, lecz niezwykle intrygującą dziewczynkę, Vaux Lothar.
Gdy między jego ojczyzną, Ravenclowd, a sąsiednim Sunnysvard wybucha wojna, dzieci muszą opuścić dom rodzinny. Przez lata Michael i Vaux mieszkają blisko siebie, a oprócz przyjaźni i przywiązania zaczyna ich łączyć młodzieńcze uczucie. Kiedy ona wyjedzie do szkoły, a on dostanie przydział do wojska, ich drogi się rozejdą, ale jako dorośli spotkają się znowu w ogniu walki jako zupełnie inni ludzie – królewscy szpiedzy. Przeznaczenie stawia ich przed ważnym zadaniem, a losu nie można zmienić.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novae Res, 2016

źródło okładki: www.novaeres.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2715

Do książek wydawnictwa Novae Res zawsze podchodzę z pewnym dystansem. Wydają perełki, które cieszą oczy i łechtają czytelnicze podniebienie. Często spotykam się także z wielkim potencjałem, a niestety straconą szansą. Jest to straszne przeżycie. Szczególnie, jeśli książki jest w mojej ulubionej tematyce.

Na szczęście! Tak krzyknęłam po przeczytaniu książki Hunter'a. Trafiłam na kawał dobrej historii, która jest opowiedziana płynnie. Bohaterowie, wręcz wyciągają ręce z nowinkami, które moje oczy połykały.

http://dlalejdis.pl/artykuly/racja_stanu_recenzja

książek: 120
enKage | 2017-09-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 kwietnia 2017

Kiedyś byłem fanem fantasy. Kiedyś, tzn. w czasach, gdy fantasy się pisało, a nie produkowało. Niestety popularność tego gatunku, która bardzo wzrosła na przestrzeni ostatnich lat, powoli, acz systematycznie, zabija wszystko to, co było w nim dobre. Powielane są bezustannie grzechy główne, głupota goni głupotę, wpadka wpadkę i w efekcie wychodzą drukiem takie kwiatki jak wstrzykiwanie adrenaliny dosercowo, uprawianie żyta na najżyźniejszych glebach królestwa i inne twory obnażające niewiedzę autorów w dziedzinach, o których zielonego pojęcia nie mają, a mimo to na temat postanowili się nie tylko wypowiedzieć, ale wręcz wpleść w fabułę powieści. Podobno fantasy może wybaczyć wszystko, ale mam swoje granice wytrzymałości, przez co przez ostatnie lata większość fantasy, które wpadło w moje łapy, kończyło współprace ze mną na etapie maksymalnie 1/3.

Przez powieść "Racja stanu" jednak przebrnąłem. Choć przebrnąłem to może złe słowo, bo okresami czytało się naprawdę przyjemnie. Choć nie...

książek: 510
Martwy Kruk | 2017-09-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 września 2017

Są książki, które swoim blaskiem potrafią już na wstępie oczarować czytelnika. Jest to wartość najcenniejsza, której autorzy pożądają. Chcą ją okiełznać, posiąść i stworzyć coś, co zostanie w pamięci czytelnika na wieczność. Są też takie, które przeglądamy bezmyślnie, wobec których nie potrafimy wykrzesać ikry zainteresowania. Ten czarno — biały schemat pomaga czytelnikowi w odbiorze danej powieści, w ocenie jej zawartości. Rozwiązuję wszelkie rodzące się wątpliwości i pozwala zakwalifikować dzieło do jednej szufladki. Ale co jeśli, książka balansuję gdzieś pomiędzy? Co, jeśli czerpie jednocześnie z czerni i bieli? W jaki sposób ją spamiętać, w jaki ocenić, jak do niej podejść? Wierzę w to, że każdy czytelnik zmierzył się kiedyś z podobnym dylematem. Nie ukrywam, że mnie takie wątpliwości naszły po raz pierwszy, a to za sprawą „Wielkiego układu”, o którym trudno powiedzieć cokolwiek jednoznacznego.

Są książki, które swoim blaskiem potrafią już na wstępie oczarować czytelnika. Jest...

książek: 301
Pabottyro | 2017-07-27

„(…) podobno jeśli patrzysz w otchłań, to ona zaczyna patrzeć na ciebie.”

Dziś niecodziennie zacznę od części wizualnej. A co! Okładka sugeruje, że książka jest niezwykle mroczna i można by rzec, wręcz demoniczna. Pomarańczowa tęczówka skupia na dobie uwagę czytelnika, popękana skóra wzmaga niepokój a otaczająca czerń szat tylko potęguje to wrażenie. Chciałabym powiedzieć „fajne”, ale wydaje mi się zbyt, może to zabrzmi brutalnie, tandetne. Jakby posadzić niedoświadczonego grafika przed komputerem i kazać mu się pobawić. Popękana skóra wygląda bardzo sztucznie, oko zaś nienaturalnie (po kiego grzyba nachodzi ten fioletowy kolor?!). Rozumiem, że okładka miała być nawiązaniem do jednej z głównych bohaterek, ale wyszło raczej miernie. Jedyne, co mi się w niej podoba, to tytuł. Poza tym, niestety książka, choć niewielka, bo zaledwie 255 stronicowa strasznie się rozkleja. Przy pierwszym otworzeniu zaczęła niepokojąco skrzypieć. Później było już nieco lepiej. Co nie zmienia jednak...

książek: 18
odd_t | 2016-09-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 września 2016

Kiedy przyglądałem się okładce "Racji stanu", sądziłem, że będzie to powieść fantasy, jakich wszędzie pełno. I jakich nie lubię. Jest jedna rzecz, która w moich oczach przekreśla książkę pretendującą do miana dobrego fantasy. Magia. A właściwie nieumiejętnie i nachalnie wykorzystana magia. Mierny pisarz używa jej, by ukryć niedostatki fabularne i by wybrnąć ze ślepego zaułka, do którego w toku akcji doprowadził swoich bohaterów. Za pomocą wszechobecnych czarów można wytłumaczyć największą fabularną bzdurę.
Dobry pisarz użyje magii w inny sposób. Będzie ona ciekawie wplecionym w intrygę elementem świata, czymś, co zainteresuje czytelnika nie samą swoją obecnością, lecz oryginalnym jej użyciem.
W "Racji stanu" Hunter stworzył od podstaw system czarów, które nie opierają się na pospolitym rzucaniu zaklęć, ale na ich pisaniu. Czar powoływany jest do życia za pomocą niezwykłego minerału zwanego etherytem, używanego niczym atrament. Ciekawym elementem magicznym w powieści jest też...

książek: 221
Justyna Żak | 2017-11-27
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 736
KittyAilla | 2017-09-26
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 2782
Konrad | 2017-09-06
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 260
Pan Kracy | 2017-07-07
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 3320
Jabuilo | 2017-01-09
Na półkach: Chcę przeczytać, Posiadam
zobacz kolejne z 3 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd