Dziewczyna, która przepadła

Wydawnictwo: Muza
8,54 (438 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
137
9
117
8
89
7
55
6
31
5
3
4
4
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328704206
liczba stron
464
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Osiem lat pod dachem psychopaty to piekło, z którym porwana przez niezrównoważonego mężczyznę Monika musi się zmierzyć zupełnie sama. Gdzieś ktoś jej szuka, ktoś rozpaczliwie za nią tęskni, ale ona przepadła. Poniżana psychicznie i fizycznie, bezlitośnie odarta z godności i zdegradowana do roli zabawki w rękach zwyrodnialca, kobieta rozpaczliwie walczy o przetrwanie. Tu, gdzie utknęła, nie ma...

Osiem lat pod dachem psychopaty to piekło, z którym porwana przez niezrównoważonego mężczyznę Monika musi się zmierzyć zupełnie sama. Gdzieś ktoś jej szuka, ktoś rozpaczliwie za nią tęskni, ale ona przepadła. Poniżana psychicznie i fizycznie, bezlitośnie odarta z godności i zdegradowana do roli zabawki w rękach zwyrodnialca, kobieta rozpaczliwie walczy o przetrwanie. Tu, gdzie utknęła, nie ma jednak żadnych reguł. Ten, który ją przetrzymuje, jest nieprzewidywalny. Każdy dzień jest walką, każda noc może się okazać ostatnią. Dziewczyna zostaje cudem uwolniona z rąk szaleńca. Ale czy świat, który zastaje po powrocie, jest miejscem, o jakim marzyła? Jak ma odnaleźć się wśród bliskich? Trudno jest marzyć o szczęśliwej przyszłości wśród ludzi, którzy bez żadnych skrupułów żerują na cudzych dramatach. Monika ze wszystkich sił stara się odzyskać uczucie Jakuba, którego przed laty utraciła. Jak długo będzie się czuła tak strasznie zagubiona, zanim zrozumie, że naprawdę wróciła do domu? Czy znajdzie jeszcze swoje miejsce w świecie, który pędzi do przodu nie oglądając się na tych, którzy za nim nie nadążają?

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/obyczajowa/2520-dziewczyna-ktor...(?)

źródło okładki: muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1266
Ewwa11 | 2017-10-17
Przeczytana: 17 października 2017

Po pierwsze jestem trochę zła na siebie, ale przede wszystkim na opis książki zwłaszcza na LC - dlaczego w OPISIE nie ma informacji,że książka jest kontynuacją powieści " Ostatni dzień roku"?! Przeczytałam o tym dopiero na tylnej stronie okładki po zakończeniu powieści... Cóż, trudno. Na szczęście czyta się jak nową, odrębną historię, więc mi to nie przeszkadza. Przejdźmy więc do rzeczy...

Szczerze przyznam,że nie mam pojęcia skąd aż tak dobre opinie o tej książce. Tragedii nie ma, ale, gdy widzę średnią ocenę 9/10 na LC, myślę to będzie coś niesamowitego. Książka o porwaniu,która mnie osobiście nie porwała.

Monika- szczęśliwa mężatka. UPS. Skłamałam. Monika- szczęśliwa kochanka- chyba tak lepiej. Rok nie skończył się dla niej dobrze- w sylwestra zostaje porwana. Tak po prostu. Z zaśnieżonej drogi. Przez Józefa- mężczyznę w podeszłym wieku z wyraźnymi zaburzeniami psychicznymi ( chyba nikt bez zaburzeń nie porywa kobiety). Zanim Monice udaje się wyrwać z pułapki, musi przeżywać prawie 8 lat istnego piekła; spania w piwnicy wśród węży i pająków, a przede wszystkim poniżania, bicia i gwałtów. Józef sprowadza ją do roli zabawki. Poznajemy lepiej jego życiorys,który teoretycznie może go w pewnym sensie usprawiedliwiać, ale nie przesadzajmy. Co mnie irytowało? Może zabrzmi to dziwnie, ale- za mało emocji. Porwanie, gwałt- już same słowa powodują dreszcze i szybsze bicie serca. A ja tego nie poczułam. Nie utożsamiłam się z Moniką, współczułam bardziej ogólnikowo, niż tej KONKRETNEJ kobiecie. Po za tym po takiej traumie chyba powinna dochodzić do siebie, przywoływać niechciane wspomnienia, wpadać w histerię, skorzystać z terapii- mam wrażenie,że uwolniła się z rąk porywacza, popłakała trochę, o i już- sam fakt,że odczuwała przyjemność z seksu ( z mężem co prawda, ale przecież była gwałcona, ani jednego wspomnienia, zahamowania). Zbyt szybko się to wszystko potoczyło. Po powrocie kobiety do domu, opisy były wręcz lukierkowe, niczym wyrwane z obyczajówki. Spacery z siostrą i psem. Wyjazd za granicę. Samotne spacery... Nie wiem, może to pewnego rodzaju katharsis, ale biorąc pod uwagę,że przez 8 lat więził ją szaleniec i robił z nią co tylko chciał, a ta jakiś czas po powrocie do domu samotnie spaceruje, trochę nierozsądne. Mąż bohaterki mnie na początku trochę rozczarował, ale zrozumiałam go- do tego stopnia,że później bardziej rozczarowało mnie zachowanie samej Moniki.
Autorka zmarnowała potencjał książki - zważywszy na wątek romansu, zazdrosnej żony czy kochanka,który uczynił sensację z porwania w książce i odniósł sukces ( mam wrażenie,że jego powieść" uwięziona" byłaby bardziej emocjonująca, niż " dziewczyna,która przepadła") zwyczajne porwanie ( bez powodu, chęci zemsty, bez powiązania przeszłości Moniki,która nie była krystaliczna) było trochę hmm.. aż dziwnie zabrzmi... nudne. Bez podtekstu. Bez wyraźnego polotu.
Gdyby " Dziewczyna,która przepadła" mnie wciągnęła, z pewnością przeczytałabym poprzednią część,którą przeoczyłam. Czas nad tą książką nie był zmarnowany, ale nie zamierzam nadrabiać zaległości i czytać " Ostatni dzień roku". Nie wiem nawet czy poleciłabym tę powieść. Odrzucić bardzo krytycznie i bestialsko nie mogę, ale drodzy czytelnicy,którzy dopiero po nią sięgnęliście- po mimo,że w powieści jest Sylwester, nie oczekujcie fajerwerków...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Upiorny zamek: Historie o złych i dobrych duchach

Piękne opowiadania, każde wzruszające. Takie dające nadzieję, że ludzie a co lepsze i zwierzęta wśród nas są po śmierci

zgłoś błąd zgłoś błąd