Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna, która przepadła

Wydawnictwo: Muza
8,47 (287 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
87
9
72
8
63
7
37
6
20
5
3
4
3
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328704206
liczba stron
464
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Osiem lat pod dachem psychopaty to piekło, z którym porwana przez niezrównoważonego mężczyznę Monika musi się zmierzyć zupełnie sama. Gdzieś ktoś jej szuka, ktoś rozpaczliwie za nią tęskni, ale ona przepadła. Poniżana psychicznie i fizycznie, bezlitośnie odarta z godności i zdegradowana do roli zabawki w rękach zwyrodnialca, kobieta rozpaczliwie walczy o przetrwanie. Tu, gdzie utknęła, nie ma...

Osiem lat pod dachem psychopaty to piekło, z którym porwana przez niezrównoważonego mężczyznę Monika musi się zmierzyć zupełnie sama. Gdzieś ktoś jej szuka, ktoś rozpaczliwie za nią tęskni, ale ona przepadła. Poniżana psychicznie i fizycznie, bezlitośnie odarta z godności i zdegradowana do roli zabawki w rękach zwyrodnialca, kobieta rozpaczliwie walczy o przetrwanie. Tu, gdzie utknęła, nie ma jednak żadnych reguł. Ten, który ją przetrzymuje, jest nieprzewidywalny. Każdy dzień jest walką, każda noc może się okazać ostatnią. Dziewczyna zostaje cudem uwolniona z rąk szaleńca. Ale czy świat, który zastaje po powrocie, jest miejscem, o jakim marzyła? Jak ma odnaleźć się wśród bliskich? Trudno jest marzyć o szczęśliwej przyszłości wśród ludzi, którzy bez żadnych skrupułów żerują na cudzych dramatach. Monika ze wszystkich sił stara się odzyskać uczucie Jakuba, którego przed laty utraciła. Jak długo będzie się czuła tak strasznie zagubiona, zanim zrozumie, że naprawdę wróciła do domu? Czy znajdzie jeszcze swoje miejsce w świecie, który pędzi do przodu nie oglądając się na tych, którzy za nim nie nadążają?

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/obyczajowa/2520-dziewczyna-ktor...(?)

źródło okładki: muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 330
White | 2017-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

http://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

"Dziewczyna, która przepadła" to druga część książki "Ostatni dzień roku" Katarzyny Misiołek. Powiem tak, po pierwszej części nie miałam żadnej ochoty na chwytanie drugiego tomu, ale obietnica to obietnica. Przeczytać musiałam. Przeczytałam, i wiecie, co? Nigdy więcej nie wezmę do ręki książek tej autorki. Może to mój specyficzny charakter, może po prostu jestem dziwna i jakaś inna. Ale mnie w żadnym stopniu ani pierwsza, ani druga część nie porwała. Powiem więcej, obie mnie odrzuciły już po pierwszym rozdziale. Muszę jednak przyznać im za coś plusa. Okładki obu części są naprawdę niesamowite. Szkoda, że na tym się kończy wymienianie "pozytywów" a musimy się skupić na "negatywach".


"Potwór o twarzy człowieka, człowiek o duszy potwora. Pozornie niczym się niewyróżniający, w środku przegniły jak spróchniała deska."




Monika została porwana na 8 długich lat. W rękach szaleńca czas jakby stanął dla niej w miejscu, a ona modliła się tylko o przetrwanie, o wolność i żeby mogła jeszcze kiedykolwiek zobaczyć rodzinę. Ten, kto, ją porwał jest nieprzewidywalny, każdy dzień to walka, a noc - modlitwa o lepszy los. Nie ma reguły, a Monika traci już nadzieje. Kiedy jednak udaje się dziewczynie uciec i zostaje uratowana, nie wie, że życie, które zostawiła może się okazać gorsze niż lata spędzone u psychopaty. Kobieta wracając nie przeczuwa, że straciła wszystko częściowo z własnej winy... Ale czy kobieta odnajdzie się w nowym życiu? Czy nadąży za życiem, które pędzi dalej nie zważając na ludzi, którzy nie nadążają?



"Natura nie ma dla nas litości, a my nie mamy jej dla siebie nawzajem. Powinnyśmy się wspierać, ale wolimy ze sobą walczyć."




Czytając opinie innych recenzentek byłam trochę zaskoczona. Prawie wszystkim książka przypadła do gustu, więc chyba ze mną jest coś nie tak. Pisze to, co myślę, a uważam, że książka pod tytułem "Dziewczyna, która przepadła" jest lepsza od "Ostatni dzień roku" jednak dalej ma w sobie tyle rzeczy, które mnie odrzuciły, że nie mogę jej zaliczyć do lubianych, czy nawet książek "do zniesienia". Dla mnie to rodzaj powieści, który podczas czytania wykańcza, a po przeczytaniu chowam do najciemniejszego skrawka szafy, żebym nie musiała patrzeć na coś, co nie przyniosło mi żadnej przyjemności. Szkoda, bo pokładałam w tej książce moje nadzieje, że autorka poprawi moje zdanie o niej, jednak tak się nie stało.
Bohaterowie tak jak w pierwszej części nie wywołali we mnie jakichkolwiek emocji czy uczuć oprócz niechęci czy irytacji. Tak jak w pierwszej części byli papierowi, oczywiście w moim odbiorze. W całej powieści wyniosłam tylko tyle, że każda kobieta przedstawiona tam, albo zdradziła męża, albo o tym myśli. Ba! Panowie nie lepsi, jeden chce zostawić żonę i dzieci, a inny robi coś kompletnie innego. Jako najbardziej niewinnego i najporządniejszego odebrałam tylko syna porywacza. Według mnie autorka strasznie bohaterów przemalowała i przez to każdy wydawał się gorszy od drugiego.


"Człowiek to bestia przerażająco okrutna i zarazem niebywale pomysłowa."




Akcja to po raz drugi klapa. Książka opowiada historię kobiety, która została porwana! To, dlaczego podczas czytania nie czuje się nawet krzty ekscytacji? No przynajmniej ja jej nie czułam. "Dziewczyna, która przepadła" to powieść, o której w pewnym czasie było głośno i nie wiem, dlaczego mnie akurat ona nie przypadła do gustu. Nie widzę w niej prawie żadnych pozytywów oprócz okładki, a uwierzcie szukałam ich przez bardzo długi czas. Zdaje sobie sprawę, że powieść ta zyskała bardzo duże grono fanów i wiele osób bardzo ją lubi, jednak ja z przykrością i do tej grupy nie należę. Każdy jest inny, każdy ma swoje kryteria i każdy oceni inaczej daną pozycję. Ta powieść miała być pasjonującą książką, pełną zwrotów akcji i wielu innych elementów, a stała się nudną obyczajówką, która dla mnie nie miała nic, co cenię sobie w książkach.


"Wszyscy popełniamy błędy i wszyscy bez wyjątku pragniemy tego, czego nie możemy mieć. Czegoś albo kogoś… Zawsze."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Polacy są najlepsi. Wspomnienia Kanadyjczyka z Dywizjonu 303

Pierwszy raz zostałem oszukany przez wydawnictwo. "POLACY SĄ NAJLEPSI" krzycczy tytuł książki-wspomnień kanadyjczyka z Dywizjonu 303. "...

zgłoś błąd zgłoś błąd