Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smocze zęby

Tłumaczenie: Marcin Sarna
Wydawnictwo: Agencja Solaris
4 (49 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
3
6
6
5
13
4
6
3
8
2
5
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Los dientes del dragón
data wydania
ISBN
8389951290
liczba stron
497
język
polski

Znakomity pastisz fantasy i powieści historycznej, napisany przez wybitnego hiszpańskiego prozaika i eseistę. To świat średniowiecza w czasie wypraw krzyżowych, niby dobrze nam znany, ale istnieje w nim magia, elfy, krasnoludy, smoki, orki.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (91)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 255
Samson Miodek | 2014-02-02
Na półkach: Celuloza, Przeczytane

Autor wymyślił sobie że krasnolud będzie miał wielkie przyrodzenie, i co jeszcze zapamiętam z tej książki...? nic!

książek: 496
Noemi | 2012-12-21
Na półkach: Przeczytane, Kącik miernot

O, znalazłam! Specjalnie jej szukałam tylko po to, żeby wstawić jak najgorszą ocenę. Książka o bardzo miałkiej treści, napisana wyjątkowo kiepsko, pozbawiona wyrazistych bohaterów (o ile ktoś nie uważa za wyznacznik wyrazistości nienasyconego apetytu seksualnego postaci), po prostu głupawa i bez polotu, w dodatku dość przewidywalna. Nie polecam, wręcz odradzam.

książek: 591
Alqua | 2010-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2010

Nie tak dawno temu wszedłem do księgarni rozejrzeć się za czymś do czytania. Ekspedient polecił mi „Smocze zęby”. Stwierdziłem, ze skoro książka jest polecana, a w dodatku popularyzuje fantastykę hiszpańską to warto spróbować – wszak każdy kraj ma coś innego do zaoferowania. Niestety bardzo srodze się zawiodłem.
Sam pomysł świata jest nawet ciekawy – ziemia w czasie wojen krzyżowych, ale żyją na niej elfy, krasnoludy, orki i smoki, a magia jest wszechobecna (zarówno na usługach kościoła jak i w służbie szeroko pojętego „zła”). Niestety autor nie potrafił wykorzystać tego pomysłu. Kościół zdaje się być po prostu niechętny innym rasom (zwłaszcza orkom) i tyle. Nie zostało w żaden sposób rozbudowane to jak obecność innych ras wpłynęła na kształt świata czy na religię – szkoda zwłaszcza, że książka jest na tyle długa (blisko 500 stron) by wprowadzić takie motywy co by dodało dużo smaczków.
Dalej jest już tylko gorzej. Obiecywany w opisie okładkowym humor ogranicza się prawie tylko i...

książek: 6
Swiatogor | 2010-11-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 listopada 2010

Po ksiazke siegnalem zafascynowany kombinacjami fantasy i historii. Czytalem Trylogie husycka, chcialem znalezc cos podobnego. Rece trafialy w pustke do czasu kiedy w ksiegarni znalazlem przypadkiem Smocze Zęby. Na pewno zdolnosci Sapkowskiego autor nie mial, ale stworzy sympatyczną historię wedle najstarszyc prawideł fantasy. Jest misja, jest drużyna, są nawet klasyczne rasy - krasnale i elfy. Ale wszystko jest osadzone w realiach średniowiecznej europy - z Kościołem i krucjatami włącznie. Bywa to zabawne, ale częsciej ciekawi, szczegolnie jesli ktos ma historyczne zboczenia :D

książek: 847
Nearyh | 2014-09-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy
Przeczytana: 29 września 2014

Książkę kupiłam dawno, zwabiona opisem na okładce. Obiecywano nam tam niesamowitą przygodę z prawdziwym humorem, różnorodność zapowiadanych postaci także przyciągała uwagę, sprawiała, że ciekawość rosła. Cóż, ze smutkiem muszę przyznać, że opis to jedyne, co książka – ostatecznie – miała do zaoferowania.
Nie jestem pewna, od czego powinnam zacząć. Wszystko jest w niej… nijakie. Miałkie. Bez polotu. Postaci? Bez życia. Opisy? Nudne. Rozwiązanie fabuły oraz wątków? Głupie. Humor? Odrażający. Było to ponad pięćset stron nudy. Książka napisana poprawnie, dokładnie (może ciut za dokładnie? Zajmuję się historią sztuki, więc niektóre opisy mnie nie bolały, ale innych czytelników mogły nieźle sfrustrować), ale to wszystko.
Fabuła. Zacznijmy od niej. Pomysł, połączenie historii z fantasy – ciekawe. Wykonanie? Kiepskie. Przede wszystkim połączenie polegało na konflikcie chrześcijaństwa z Abominacją, wprowadzeniem magicznych stworzeń oraz czarów. Historii w tej powieści było tyle, ile...

książek: 161
Yadwiga z_Vengerbergu | 2016-05-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2016

MAJN GOT! No nie mogę już.
Nie wiem co tu napisać, więc chaotycznie wyleję żale.
- Postacie. Jakiś rycerz i jego giermek Pedro, krasnolud, jakaś elfka, wkurzający staruch, koleś, który zakochał się w elfce i ork. No i jeszcze zła postać - jakiś koleś. Super. Mamy tu same puste skorupy.
- Fabuła. Wszyscy nasi bohaterowie podróżują by zdobyć kamienie, dzięki którym znajdą mega artefakt. Mamy tu podział na dwie drużyny. Postać zła vs reszta. No i fajnie, szukają sobie tych kamieni. Ciekawe dlaczego te kamienie czekają akurat na nich? Skoro wszyscy wiedzą gdzie owe kamienie są, to czemu nikt ich nie zebrał?
- Walki. Jeden rycerz przeciwko miliardom innych? Zgadnijcie kto wygra. Uzbrojony we włócznię mężczyzna chce zabić z zaskoczenia stojącego nieopodal smoka. Jak to zrobi? Po prostu przebije go włócznią. Fajnie.
- Styl pisania? Rozbrajający. Kurde, żeby powtórzyć to samo słowo 13 razy w akapicie zajmującym ledwo 2/3 strony?
- Humor. Zawsze o tym samym, zawsze w nieodpowiednim...

książek: 555
doliwaq | 2011-12-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka, którą dobrze i szybko mi się czytało, jednak po jakimś czasie od jej przeczytania zdałem sobie sprawę... że nie wiem o czym była! Bardzo szybko zapomniałem kim byli główni bohaterowie, jaki był ich cel, jacy byli wrogowie, o o chodziło z tymi kamieniami i jak je zdobywali. To naprawdę niesamowite! Jak można tak szybko, tak wiele zapomnieć! Może kiedyś zechcę ją przeczytać jeszcze raz by dowiedzieć się o czym jest, jednak boję się że znowu będą to stracone godziny, gdyż po co czytać książkę, którą się od razu zapomina?

książek: 162
Via | 2016-04-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2016

Stanowczo nie polecam sugerować się opisem. Na pewno nie jest to "doskonały pastisz fantasy". Książka jest nudna i o niczym, a bohaterowie zamiast być śmieszni to są nijacy...
Więcej:
http://dla-przyjemnosci.blogspot.com/2016/04/smocze-zeby.html

książek: 20
kucyk | 2012-08-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2007

doskonała powiesc troche draznil mnie to przeskakiwanie z miejsca na miejsce w opowiadaniu histori ale potem szlo to nawet polubic zaskakuje zakonczeniem:)

książek: 161
Aza Guilli | 2016-11-29
Na półkach: 2010-2013, Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 81 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd