Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przeznaczenie Violet i Luke'a

Tłumaczenie: Ewa Helińska
Cykl: The Coincidence (tom 3)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,66 (469 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
66
9
73
8
115
7
117
6
64
5
24
4
5
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Destiny of Violet and Luke
data wydania
ISBN
9788365521774
liczba stron
368
język
polski
dodał
ew_cia

Życie Luke'a Price’a od zawsze zależało od porządku, kontroli i twardego stawiania czoła światu. Nic nieznaczące związki z kobietami były dla niego rozrywką - sposobem na wyciszenie chorych wspomnień z dzieciństwa. Luke rozpaczliwe pragnie zapomnieć o przeszłości, ale – nieważne, co zrobi - ona i tak będzie go prześladować. Los nie sprzyjał Violet Hayes. Już jako dziecko została sama na...

Życie Luke'a Price’a od zawsze zależało od porządku, kontroli i twardego stawiania czoła światu. Nic nieznaczące związki z kobietami były dla niego rozrywką - sposobem na wyciszenie chorych wspomnień z dzieciństwa. Luke rozpaczliwe pragnie zapomnieć o przeszłości, ale – nieważne, co zrobi - ona i tak będzie go prześladować.

Los nie sprzyjał Violet Hayes. Już jako dziecko została sama na świecie, bez żadnej rodziny. Towarzyszyły jej jedynie wspomnienia o niewyjaśnionym morderstwie rodziców. Dorastała w domach zastępczych, żyjąc pod opieką nieodpowiedzialnych przybranych rodziców, w otoczeniu narkotyków. Nikt o nią nie dbał, gdy próbowała zwalczyć bolesne wspomnienia o nocy, w której odebrano jej rodziców. Ale niepamięć przychodzi z trudem, kiedy nie można zamknąć za sobą niektórych drzwi, a ona nie mogła przestać śnić o tym, co przydarzyło się tamtego tragicznego dnia. Aby poradzić sobie z życiem, dystansuje się do wszystkich wokół i nigdy nie pozwala sobie na uczucia.

I nagle Violet spotyka Luke'a. Obydwoje natychmiast ścierają się, ale równocześnie coś ich ku sobie pcha. Chociaż z tym walczą, powoli otwierają się przed sobą i czują coś, czego jeszcze nigdy nie poznali. Odkrywają, jak bardzo są do siebie podobni. Czeka ich jednak zderzenie z jeszcze jedną trudną prawdą: nie da się uciec od przeszłości...

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 580
Aśka | 2017-05-13

"Rozdarta pomiędzy obawą, że i tak kogoś zranię, a ciągłym bólem w środku, postanowiłam przestać cokolwiek czuć. Wyłączę to. Zamknę. Sama wzbudzę w sobie obojętność. Z początku było trudno, zwłaszcza nocą, kiedy mój mózg upierał się, by wszystko pamiętać".

Mam ostatnio szczęście do dobrych książek; do lektur, które zostawiają moje serce w strzępach - rozdarte, potłuczone, połamane w drobny mak. Uwielbiam ten stan, gdy w momencie odłożenia książki na półkę mam chaos w głowie, mówiący: dlaczego to już koniec? Ja chcę więcej! Więcej i więcej. Nie wiem czym to idzie, chyba lubię rozklejać się nad papierem, aż za bardzo wczuwając się w role głównych bohaterów. Razem z nimi przeżywam, cierpię, przyjmuję zewnętrzne ciosy, ale i śmieję się, kibicuję postaciom, zastanawiam się, co ja bym uczyniła w danej sytuacji. Sięgając po publikację autorstwa pani Sorensen - miałam to szczęście, że wiedziałam, czego się spodziewać. W końcu to już trzecia część jednej z moich ulubionych młodzieżowych serii, która wyciska serducho jak cytrynę, nie patyczkując się z niczym. Jeśli chcesz się przy tej lekturze odprężyć - natychmiast ją odłóż. Lecz może oczekujesz tego, czego oczekuję ja biorąc emocjonalny rollercoaster do ręki: wrażeń, sprzecznych uczuć, wielkiego bum! spadającego na głowę z prędkością błyskawicy. I właśnie dla takiego odbiorcy jest pani Jessica Sorensen.

W pierwszych dwóch częściach serii bliżej poznaliśmy Callie i Kaydena; ich historię, przeszłość, która swoje odzwierciedlenie miała w teraźniejszości, ból i cierpienie, z jakim musieli się zmierzyć ci młodzi ludzie, wkraczający w dorosłość. W trzecim tomie cyklu "The Coincidence" akcja toczy się wokół Violet - współlokatorki Callie, i Luke'a - najlepszego przyjaciela Kaydena. Bohaterowie pozornie znani z "Przypadków Callie i Kaydena" oraz "Ocalenia Callie i Kaydena", tak naprawdę teraz mają okazję dojść do głosu, opowiadając swoją historię, jedyną i niepowtarzalną, która momentalnie chwyta za serce. Autorka wciąż udowadnia, że miejsce na podium dotyczącego gatunku New Adult/young adult jest niezaprzeczalnie jej. Violet i Luke to bowiem kolejna para pełna sprzeczności, brutalnych myśli, toksycznej i uzależniającej przeszłości wlokącej się wciąż za nimi, gdzie nic nie jest oczywiste i pewne.

"(...) ja nie chcę aby ani on, ani ktokolwiek inny mnie poznał. To strata czasu. W końcu i tak mnie zostawi. Jak wszyscy".

Akcja powieści, podobnie jak w poprzednich tomach, toczy się z dwóch punktów widzenia; poznajemy myśli samej Violet oraz Luke'a. I nie są to myśli czy odczucia przyjemne. Oj, do przyjemności w tej książce daleko. Przesycona jest za to bólem, cierpieniem, wciąż na nowo otwierającymi się ranami z przeszłości, ucieczką od tragicznych wspomnień, próbą zapomnienia o ogromie nieszczęścia, które ukształtowało dwójkę bohaterów. Każde z nich jest inne, jednak łączy ich jedno: emocjonalna obojętność, pod której fasadami pragną ukryć swoje prawdziwe oblicza.

O Violet wiemy (z poprzednich części), że jest panną lekkich obyczajów. Luke to natomiast swawolny chłoptaś, który oprócz bycia gwiazdą futbolu, uwielbia pić na umór i w amoku zaliczać kolejne dziewczyny, nie zważając na konsekwencje. Dopiero, gdy poznajemy bliżej owe postaci, możemy dojść do wniosku, jak niewiele trzeba, by rzucać fałszywe oskarżenia, jak łatwo łata raz przypięta może zranić do granic oraz że nigdy nie należy ufać pozorom. Violet skrywa tajemnicę; rany z dzieciństwa wciąż się nie zabliźniły, bolesne wspomnienia wciąż nawiedzają ją w snach, utrata najbliższych osób nadal ma swoje odbicie w podejmowanych przez dziewczynę decyzjach. Odrzucona, błąkająca się z kąta w kąt, nareszcie znajduje ukojenie w handlu narkotykami. Luke pragnie zapomnieć. Pragnie zapomnieć o toksycznej relacji z mamą, która wykańczała go psychicznie od najmłodszych lat. Pragnie zapomnieć o samobójczej śmierci siostry, o ojcu, którego nigdy nie było, o negatywnych uczuciach, które w nim wzbierają. Gdy spotyka Violet, jeszcze się nie spodziewa, że to zderzenie z górą lodową, mające nieodwracalne skutki. Czy MIŁOŚĆ zawsze musi być piękna i czysta? Niekoniecznie. Uczucie to może być przepełnione bólem, rozterkami przy podejmowaniu decyzji, toksycznością, spod kontroli której bardzo ciężko się uwolnić, brudem postępowania. MIŁOŚĆ to nierzadko brak hamulców, żałowanie podjętych postanowień, nieustanna walka serca z rozumem, pożądanie, docieranie do kolejnych granic. Relacja Violet i Luke'a to ciągła sprzeczność, przyciąganie się i odpychanie dwóch na pozór tak różnych biegunów, rozstania i powroty, wspólne dzielenie bólu, odnajdywanie ukojenia w podobnym widzeniu świata, pocieszanie, iż "jutro będzie lepiej". Violet i Luke to okaleczone przez życie jednostki, które wcześniej wpuszczone w dorosłość, muszą sobie z nią jakoś radzić. Wydawać się może, że książek o podobnej tematyce jest wiele, jednak nie sposób odmówić autorce wyjątkowości przedstawiania zdarzeń i unikalnego kreowania bohaterów. Są oni bowiem tak wyraźni, tak ludzcy, tak pełni bólu, że aż nie sposób tego wyrazić. Ich historia ściska serce, porusza najczulsze struny uczuć. Nieobcy jest im sarkazm, ironia, cyniczna ucieczka od świata, który tylko ich rani, jedyne wyjście znajdują w obojętności, która staje się ich drugim "ja".

Jak wiele jest w stanie znieść człowiek, byleby tylko uwolnić się od traumatycznej przeszłości, która codziennie zatruwa mu życie? W jaki poziom stagnacji można popaść, żeby tylko nie czuć nic, co mogłoby wprowadzić jakąkolwiek zmianę? Jak nisko można upaść, by chwycić wyciągniętą dłoń, która wyciągnie na powierzchnię? Jak dużo można wybaczyć najbliższej osobie? Jak zapomnieć o ogromnej krzywdzie, której się doświadczyło? Jak ponownie zaufać bez lęku, że ponownie się zostanie zranionym? I czy czas na pewno leczy rany? No właśnie.

Niektórzy powiedzą, że ta książka jest przesadzona, że autorka wyzbierała wszelkie nieszczęścia świata i włożyła je w karty swoich powieści. Ja uważam, że takie historie są potrzebne; nigdy nie wiemy, co kryje się w środku drugiego człowieka, co przeżył, z jakimi wspomnieniami musi się zmagać, co spędza mu sen z powiek, ile wycierpiał, by znaleźć się w danym miejscu. Nie należy oceniać nikogo po pozorach, bo te lubią mylić i wprowadzać w krzywdzący błąd. Moje serce niezaprzeczalnie należy do pani Sorensen, nie mogę się doczekać sięgnięcia po kolejną część z serii, i choć wiem, że będę się zbierać po lekturze z części, na jakie mnie połamie, to warto. Polecam całą sobą.

www.ksiazkolubna.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krew na śniegu

Jest to pierwsza książka Jo Nesbo, którą przeczytałam i już mogę stwierdzić, że na pewno sięgnę po kolejne.

zgłoś błąd zgłoś błąd