Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Barbarzyńca w ogrodzie

Wydawnictwo: Zeszyty Literackie
7,67 (786 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
78
9
179
8
171
7
237
6
64
5
28
4
9
3
15
2
2
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788391797990
liczba stron
223
język
polski

Czym jest ta książka? Zbiorem szkiców. Sprawozdaniem z podróży. Pierwsza podróż realna po miastach, muzeach i ruinach. Druga poprzez książki dotyczące widzianych miejsc. Te dwa widzenia, czy dwie metody, przeplatają się ze sobą.

 

książek: 471
Meszuge | 2015-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 listopada 2015

W pewnym sensie przypomina mi ta książka „Asfaltowy saloon” Łysiaka – w obu chodzi o relację… bardzo osobistą relację z podróży. U Łysiaka to podróż przez Amerykę, u Herberta – po Włoszech i Francji.

Pod względem formalnym „Barbarzyńca w ogrodzie” stanowi zbiór dziesięciu szkiców albo esejów, jednak nie jest to przewodnik ani nawet zachęta do odwiedzenia opisywanych miejsc, ale raczej luźne uwagi o sztuce, architekturze, kuchni, historii (w tym wojen religijnych i krucjat).

Trzeba naprawdę wielkiego talentu, by zmieszać obrazy Piera della Francesca z toskańskim winem, albigensami, stylami albo inaczej greckimi porządkami architektonicznymi, omletem z truflami, malowidłami naskalnymi… i nie wywołać u czytelnika znużenia albo wrażenia chaosu.

Wydaje się podczas lektury, że relacja Herberta dotyczy czasów współczesnych, a jednak jego podróż miała miejsce prawie sześćdziesiąt lat temu. Pewnie dlatego zupełnie nie marzy mi się podążenie śladami Herberta, żeby nie skończyło się tak, jak z Zakopanem – byłem tam w dzieciństwie, ze szkolną wycieczką, a następnym razem dopiero w styczniu 2015 roku, i na pewno nie spodziewałem się, nie byłem w stanie przewidzieć, iż obecnie Gubałówka znana jest przede wszystkim z tego, że tam najtaniej można kupić chińskie skarpetki i rajstopy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Samotność bramkarza

Victor Valdes od dziecka nie lubił piłki nożnej i do dziś nienawidzi meczów, które określa mianem "sprawdzianów". Gdyby nie ojciec, pewnie j...

zgłoś błąd zgłoś błąd