Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Barbarzyńca w ogrodzie

Wydawnictwo: Zeszyty Literackie
7,65 (765 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
175
8
168
7
233
6
62
5
28
4
9
3
15
2
2
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788391797990
liczba stron
223
język
polski

Inne wydania

Czym jest ta książka? Zbiorem szkiców. Sprawozdaniem z podróży. Pierwsza podróż realna po miastach, muzeach i ruinach. Druga poprzez książki dotyczące widzianych miejsc. Te dwa widzenia, czy dwie metody, przeplatają się ze sobą.

 

książek: 1469

"Miasta włoskie różnią się między sobą kolorem. Asyż jest różowy, jeśli to banalne słowo może oddać ton lekko czerwonego piaskowca; Rzym utrwala się w pamięci jak terakota na zielonym tle. Orvieto natomiast jest brązowozłote"
"Barbarzyńca w ogrodzie" jest zbiorem wspaniałych esejów, szkiców, jak sam przyznał twórca "Pana Cogito" sprawozdaniem z podróży.
Kim jest tytułowy barbarzyńca? To człowiek, a raczej ludzie którzy tworzą kulturę. Ona właśnie jest ogrodem. Człowiek jest barbarzyńcą, gdyż sam niszczy to co stworzył.
Tom ten jest pierwszą z trzech części cyklu esejów o sztuce i historii Europy. O naszym dziedzictwie, o spuściźnie przodków. Choćby dlatego warto sięgnąć po tę pozycję. Napisany jest wyszukanym językiem, czułem smak tych słów. Oddają one nie tylko prawdę ale i nastrój. Z drugiej strony kiedy Pan Zbigniew pisze o sztuce, o Orvieto, o Sienie (oba miasta leżą w dzisiejszych Włoszech), jest takim znawcą tematu, tak dokładnie zgłębił średniowiecznych mistrzów, że odbiór owych rozdziałów był dla mnie bardzo trudny. Z tych względów "Barbarzyńcę..." czytałem ponad półtora miesiąca, zaglądając przy okazji do słowników lub do Wikipedii, by choć po części zgłębić tematy poruszane przez Autora.

Bardzo podobały mi się rozdziały o Katarach inaczej Kacerzach, scholastykach czyli ludziach którzy odłączyli się od Katolików i utworzyli własne wyznanie. Pan Herbert pisze z taką pasją o ich historii, że czyta się ją z zapartym tchem. Byli oni dualistami, wierzyli że to co cielesne pochodzi od szatana, lub złego Boga, a to co duchowe od Boga. Prowadziło to do skrajnej ascezy, mieli też wiele innych zasad, ale szczegóły możecie poznać czytając właśnie tę pozycję.
Obrona Templariuszy też była ciekawie napisana. Autor postawił się w roli adwokata Zakonu Templariuszy i perorował jakby znajdował się w sądzie. Przy czym jego obrona była niesamowicie przekonująca, gdyż po prostu miał rację, przytaczając nagie fakty.

Jeśli macie trochę czasu, jesteście ambitni, chcecie czegoś konkretnego od książek, sięgnijcie właśnie po tą. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwiazda spadająca za dnia 4

Randka w oceanarium, nowy koleś i festiwal festiwal kultury z pokojowkami? Nic nowego i nie oryginalnego aczkolwiek na swój sposób urocze w te...

zgłoś błąd zgłoś błąd