Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,33 (52 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
7
7
11
6
12
5
5
4
3
3
4
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Travesti
data wydania
ISBN
9788389755674
liczba stron
156
słowa kluczowe
powieść rumuńska
język
polski

Istnieje mit pisarza wyklętego, natchnionego wariata, który składa swoje życie na ołtarzu sztuki, wyrzekając się siebie w imię dzieła. Są tacy pisarze, którzy uważają, że cierpienie wymaga pielęgnacji, że trzeba być samotnym i zbolałym, żeby pisać. Niektórzy sądzą, że mają dar, który należy szlifować – to dar wizji i szaleństwa. Takim pisarzem chciał zostać Wiktor, bohater „Travesti”. Travesti...

Istnieje mit pisarza wyklętego, natchnionego wariata, który składa swoje życie na ołtarzu sztuki, wyrzekając się siebie w imię dzieła. Są tacy pisarze, którzy uważają, że cierpienie wymaga pielęgnacji, że trzeba być samotnym i zbolałym, żeby pisać. Niektórzy sądzą, że mają dar, który należy szlifować – to dar wizji i szaleństwa. Takim pisarzem chciał zostać Wiktor, bohater „Travesti”. Travesti to na poły bildungsroman, na poły preparat surrealistyczny, do cna wykorzystujący tkankę snu i widzenia. Oba światy przeplatają się nieustannie, a owa dychotomia przenosi się na Wiktora, który o krok od schizofrenii balansuje niezdarnie na granicy ciała i ducha, raz po raz ulegając to jednej, to drugiej stronie. Świat realny w Travesti dzieje się głównie na młodzieżowym obozie szkolnym. Mamy tu przepisowy sztafaż: dyskotekową muzykę, zieloną noc, wachlarz dowcipów z pastą do zębów w tle, szalejące hormony, inicjację, pragnienia, brawurę. Wiktorowi wsłuchanemu na leżance w zwiastuny wizji i istotę świata – coraz trudniej opierać się tej przerażająco zwierzęcej rzeczywistości. I kiedy wreszcie dochodzi do konsumpcji, Wiktor nabiera przekonania, że paroksyzm ograbił go „nie tylko z zawartości kanałów nasiennych, ale także ze wszystkich wnętrzności jego ciała, rozpuszczonych w szarej, jednorodnej żelatynie”. Był przygnębiony, skończony, w potrzasku: zdradził chłopca sprzed siedemnastu lat, mansardę, ruiny, poezję. Cărtărescu opisuje te pisarskie marzenia ciepło i z uśmiechem, w końcu zna to z autopsji! I ta sympatia do głównego bohatera nam się udziela. Ale autor bywa też poważny, w końcu gra toczy się o życie, a świat nieokiełznanych, straszliwych wizji wydaje się równie realny, co sprośne żarty kolegów z pokoju. Który świat wygra wojnę o duszę Wiktora? Czy ciało upomni się o niego w odpowiednim momencie? Czy wizja wchłonie go i będzie nim zarządzać według sobie tylko znanych chimerycznych prawideł? Odpowiedzi na te pytania znajdują się tuż tuż, w perwersyjnej językowo nawiedzonej powieści „Travesti”.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 98
dmx2580 | 2012-04-23
Na półkach: Chcę przeczytać

Polecane przez Natalie

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marysieńka Sobieska

Książka jest dla mnie niezwykła, choć napisana dosyć ciężko. Przez ten styl trzeba się przedzierać, gdyż autor - jak to on - wczuł się w epokę i naszp...

zgłoś błąd zgłoś błąd