Ucieczka

Cykl: Norweski dziennik (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,51 (1309 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
59
9
114
8
141
7
400
6
269
5
187
4
45
3
73
2
8
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389011930
liczba stron
352
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Największym problemem życiowym czternastoletniego Pawła Koćko jest perspektywa nudnych wakacji. Nagle wszystko wywraca się do góry nogami, Paweł jest świadkiem zabicia agentów KGB, zostaje porwany, a potem wysłany - podobno dla własnego bezpieczeństwa - do norweskiej wioski za kołem podbiegunowym. No, jeśli zrujnowany dom, śledzący go leśniczy-szpieg, arystokratki na białych koniach i...

Największym problemem życiowym czternastoletniego Pawła Koćko jest perspektywa nudnych wakacji. Nagle wszystko wywraca się do góry nogami, Paweł jest świadkiem zabicia agentów KGB, zostaje porwany, a potem wysłany - podobno dla własnego bezpieczeństwa - do norweskiej wioski za kołem podbiegunowym. No, jeśli zrujnowany dom, śledzący go leśniczy-szpieg, arystokratki na białych koniach i zwariowany kumpel Maciek, wnuk Jakuba Wędrowycza, to bezpieczeństwo, to lepiej nie myśleć, jak...

 

źródło opisu: Fabryka Słów

źródło okładki: Fabryka Słów

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2583)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2645
onika | 2015-06-01
Przeczytana: maj 2015

No nie wychodzą panu Pilipiukowi nastoletni bohaterowie. Robi z nich takich starych malutkich, co to są głęboko rozczarowani kondycją całego świata i tęsknią cały sercem za dawnym porządkiem, o którym od dziadków słyszeli. Rozumiem, że każdy nastolatek jest przewrażliwiony na swoim punkcie i traktuje siebie śmiertelnie poważnie (sama taka byłam), ale dlaczemu pisarz robi ze swoich postaci taką irytującą gównażerię? To jest mój główny zarzut w stosunku do „Ucieczki”.

Pierwszą część „Norweskiego dziennika” bardzo szybko i lekko się czyta. Oczywiście, autor tak namotał z wszystkim wątkami, że osobiście jestem przekonana, że sam do końca nie wiedział, o co dokładnie mu chodziło. Teorii spiskowych jest tu bez liku, a pośrodku nich Tomasz Paczenko vel Paweł Koćko z amnezją, dziwnymi wspomnieniami i jeszcze dziwniejszymi umiejętnościami. Tajemnicze organizacje i ich eksperymenty, alternatywne wersje historii, porozrywane wątki równoległe – do wyboru, do koloru. Do tego rozpadająca się...

książek: 1129

Książka przeczytana bo……
Poleciłem synowi i udało mi się oderwać go od komputera i zainteresować książką.
Żeby z nim na jej temat podyskutować też przeczytałem.
Powrót do lat młodości? Mało udany!
Plusy:
- ciekawy pomysł na fabułę;
- pojawienie się wnuka „kultowego” Jakuba Wędrowycza – Maćka gwarantuje dużą dawkę humoru, bo wnuk podobny do pierwowzoru;
- opisy piękna przyrody Norwegii;
- czyta się lekko i przyjemnie.
Minusy:
- zbyt mało dynamicznej akcji;
- słabe dialogi, na niskim poziomie elokwencji,
Książka jednak na niższym poziomie niż inne Pilipiuka (cykl o Wędrowyczu, czy cykl opowiadań Świat Pilipiuka), które sprawiły, że często sięgam po jego twórczość.
Ogółem książka taka sobie, może dla młodszego pokolenia.

książek: 901
tifa | 2011-02-15
Na półkach: Przeczytane

Norweski dziennik .
Przez ostatnie dni poczytywałam sobie tą że powieść Pilipiuka.
Opowiadana ona o losach Pawła Koćko vel Tomasza Paczenko jak kto woli. Nie pamięta on nic oprócz 4 ostatnich lat życia ponieważ cierpi na amnezję pourazową. Zjawiają się po niego agenci KGB, inna organizacja go odbija i wysyła do Norwegii.I tu praktycznie kończy się cała akcja. Jak ktoś ma skłonności masochistyczne to proponuję ,aby czytał dalej.

Muszę przyznać , że dawno nie zawiodłam się tak na żadnej książce. Autor pisał to jak był w 6 klasie podstawówki. Ale wydał ją całkiem niedawno bo w 2005 roku więc nie usprawiedliwia to tego grafomaństwa.
Fabuła została podzielona na 3 tomy, co zresztą nie było dobrym pomysłem.
Akcji w zasadzie nie było żadnej.Przez cały cykl, troszkę w pierwszym i na zakończenie trzeciego. Najgorszy był drugi, w którym nie było nawet zalążka jakichś emocji albo wydarzeń. Królowały za to zdania i opisy w stylu:,, Na obiad zjadł leczo z puszki’’ czy też ,,Cały dzień...

książek: 492
Przemysław Zyra | 2018-01-03
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 stycznia 2018

Cieszę się, że nie zacząłem swojej przygody z Pilipiukiem od tej pozycji. O ile sposób opowiadania szybko wciąga czytelnika, o tyle to, co się dzieje, szybko staje się bardzo rutynowe. Nasz główny bohater na początku książki przeżywa sporo perypetii, ale już po pewnym czasie znajduje się w domu, w którym przez większość książki przybija jakieś deski, trochę je i rozmawia z innymi a potem ma dziwne sny. Następnego dnia to samo.
Ciekawe jest też to, że autor pracował nad książką kilkanaście lat - na to wskazują daty na końcu książki. W międzyczasie przekazuje dużo ciekawych informacji - jestem przekonany, że każdy czytający po tej lekturze może czuć się mądrzejszy. Ale nie koniecznie "rozerwany" bo rozrywką ta lektura nie była wielką. Może prawdziwe przygody czekają na czytelnika w kolejnych tomach?

książek: 1879
Kyou | 2012-09-18
Przeczytana: 18 września 2012

Największym problemem życiowym czternastoletniego Pawła Koćko jest perspektywa nudnych wakacji. Nagle wszystko wywraca się do góry nogami, Paweł jest świadkiem zabicia agentów KGB, zostaje porwany, a potem wysłany – podobno dla własnego bezpieczeństwa – do norweskiej wioski za kołem podbiegunowym. No, jeśli zrujnowany dom, śledzący go leśniczy-szpieg, arystokratki na białych koniach i zwariowany kumpel Maciek, wnuk Jakuba Wędrowycza, to bezpieczeństwo, to lepiej nie myśleć, jak będą wyglądały przygody…

Nowa powieść Andrzeja Pilipiuka pełna jest doświadczeń na ludziach i kosmitach, rosyjskiej arystokracji, dążącej do restaurowania monarchii, szpiegów, podsłuchów, wybuchów i – jak zwykle – humoru.

Po tej książce lektury szkolne będą jeszcze nudniejsze!

-----------

Pierwsza książka pana Andrzeja czytana przeze mnie. Na pewno nie ostatnia. Byłam jakoś tak do niego uszkodzona. Sama nie wiem, dlaczego. Jednak zmieniam zdanie. Książka bawi a jednocześnie trzyma w napięciu. Fabuła...

książek: 3708
Grażyna | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki

https://www.youtube.com/playlist?list=PLPPHp_BYAhUf2u9E1-MwnGwQvE3Ce-pj0

książek: 2569
electric_cat | 2013-02-09
Przeczytana: 09 lutego 2013

Posiadanie w domu siedmiu nieprzeczytanych książek Pilipiuka jest niebezpieczne dla zdrowia i grozi przedziwnymi napadami oglądactwa i gorączkowego lustrowania półek, które uginają się z niemym wyrzutem.

Wiem, grafomaństwo, ale lubię książki popełnione przez pochodzącego z Warszawy autora [obecnie zamieszkałego w Krakowie].

Warszawa, rok 1984. Paweł, uczeń pierwszej klasy liceum, jest już o krok od wakacji. Jeszcze tylko nudne formalności związane z przemówieniami, nagradzaniem za wyniki, karaniem, promocjami indywidualnymi do następnej klasy... Nuda jednym słowem. Czytelnikowi wydaje się, że cała książka będzie ciągnęła się w tym duchu - wakacje w Norwegii, podczas których chłopaczyna będzie pisał tytułowy dziennik, rozpływał się nad pięknem fiordów i jasnych loków Norweżek. Ano, nie do końca.

Pilipiuk w odpowiednim momencie rusza akcję z kopyta. Paweł zostaje porwany przez rosyjskich agentów, a potem odbity przez przeciwną im frakcję i wysłany do Norwegii. Tutaj wszystko wywraca...

książek: 535
Alfa | 2013-11-03
Przeczytana: 24 października 2013

Pilipiuk kiedyś powiedział, że zaczął pisać tę książkę mając 12 lat. Po latach wrócił do niej, trochę pozmieniał i tak ukazał się cykl Norweski dziennik. Nie wpłynęło to negatywnie na samą serię. Niewątpliwie widać, że pisała to młodsza osoba, pewne odwołania, chociażby do Muminków, sprawiają, że książka idealnie trafi do nastolatka.
Nastoletni Paweł Koćko w wyniku działań KGB (akcja rozgrywa się w 1984 roku), a następnie komórki organizacji NTS trafia do Norwegii. I tak nudne wakacje przeradzają się w coś co można nazwać przygodą. O Pawle można powiedzieć dużo, ale to co go charakteryzuje to pionowe źrenice, psi węch i zamiłowanie do jedzenia trawy. Co to oznacza? Dowiecie się po przeczytaniu książki, a raczej cyklu.
Pilipiuk wprowadził również drugi wątek dotyczący rosyjskiego mikrobiologa Semena Miszczuka i jego adoptowanej córki. W wyniku pewnych wydarzeń muszą opuścić kompleks zabudowań militarnych, w których Semen pracował.
W książce pojawia się Maciek Wędrowycz, wnuk...

książek: 3225
filozof | 2012-09-19
Na półkach: Teraz czytam

Oj, ten Pilipiuk umie namieszać , oj umie .Czego tam nie ma ,i KGB , dog karaibski , rosyjska arystokracja na emigracji .Piękne opisy Norwegii tylko co z tego jak całość raczej takie sobie .

książek: 468
Hersus | 2013-12-16
Na półkach: Przeczytane

Andrzej Pilipiuk już wiele razy udowodnił, że jest pisarzem wielowymiarowym i żaden temat nie jest mu straszny. Właśnie to prawdopodobnie urzekło miliony ludzi w jego literaturze. To oni kupują jego książki i z nadzieją w sercu czekają na kolejne, bo wiedzą, że na pewno nie będą gorsze niż te, które już przeczytali. Tym razem chciałbym wam przedstawić książkę, do której zabierałem się dość długo. Sam nie wiem, czemu. Mimo że znalazłem ja w dziale dla dzieci i młodzieży coś nie pozwalało mi jej przeczytać. Na szczęście zwalczyłem to i dzięki temu możecie czytać tą recenzję, w której przedstawię najlepiej jak potrafię, czemu warto sięgnąć po trylogię „Norweski dziennik” i rozpoczynający ją pierwszy tom pt. „Ucieczka”.

Paweł Koćko jest zwykłym nastolatkiem mieszkającym w domu dziecka, a największym jego zmartwieniem są zapowiadające się nudne wakacje. Jednak wszystko się zmienia, gdy zostaje porwany przez agentów KGB a następnie odbity przez NTS na polecenie kogoś bardzo wpływowego....

zobacz kolejne z 2573 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd