Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kronika wypadków miłosnych

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Polska XX Wieku". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Świat Książki
6,76 (615 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
63
8
93
7
208
6
124
5
80
4
7
3
17
2
1
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-247-0197-4
liczba stron
240
słowa kluczowe
literatura polska, młodość
język
polski

Jedna z najpiękniejszych powieści o pierwszym, młodzieńczym uczuciu. Umiejscowiona latem 1939 roku na Litwie, która "była wtedy wielkim zachodzącym słońcem", historia pary maturzystów i ich pierwszego wielkiego uczucia jest czymś znacznie więcej niż tylko wzruszającym melodramatem. Nostalgiczna, choć niepozbawiona pikanterii i humoru, powieść stanowi powrót wielkiego pisarza do krainy jego...

Jedna z najpiękniejszych powieści o pierwszym, młodzieńczym uczuciu.

Umiejscowiona latem 1939 roku na Litwie, która "była wtedy wielkim zachodzącym słońcem", historia pary maturzystów i ich pierwszego wielkiego uczucia jest czymś znacznie więcej niż tylko wzruszającym melodramatem. Nostalgiczna, choć niepozbawiona pikanterii i humoru, powieść stanowi powrót wielkiego pisarza do krainy jego młodości i jest zarazem społeczno-obyczajowym portretem końca pewnej epoki. "Kronika", spopularyzowana przez film Andrzeja Wajdy, jest jednak znacznie bogatsza w niuanse psychologiczne, a jej lektura sprawia ogromną przyjemność.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1380)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 832
Black-Beauty | 2015-06-28
Przeczytana: 28 czerwca 2015

To powieść wspomnieniowa. Fabuła przeplata się z wątkami autobiograficznymi, tworząc kolaż. Poczucie kresu, zagrożenia, katastrofizmu daje się wyczuć w wielu fragmentach narracji. Przede wszystkim w utworze nakładają się nieustannie młodość i śmierć. Bohaterowie chcą umrzeć z miłości, aby prześcignąć śmierć nagłą, taką która być może nadeszłaby podczas wojny.

"A może warto dalej żyć, przetrwać złe chwile i później z pobłażliwym zdumieniem przypomnieć sobie te drobne okruchy klęsk i dziwić się, że tyle mogły znaczyć kiedyś i tak niewiele brakowało do ostatecznego kroku".

książek: 3436
Grażyna | 2013-01-12
Przeczytana: 11 stycznia 2013

Moje klimaty, jak najbardziej. Oprócz historii miłosnej bardzo mi się podobały odniesienia do przyrody, zwierząt (koni)-cos wspaniałego. Bardzo mądra i przejmująca, polecam i bardzo dziękuję Polecającemu ;)

książek: 107
Michal | 2015-01-24
Przeczytana: 20 stycznia 2015

Stajemy nieraz przed dziełem, wobec którego trudno powiedzieć coś mądrego nie robiąc mu jednocześnie krzywdy. Nie chcąc popadać w nadmierną egzaltację powołam się na samego Tadeusza Konwickiego, dla którego „Kronika wypadków miłosnych” stanowiła próbę rehabilitacji kiczu, do którego nawiązaniem ma być tematyka i konstrukcja powieści wzorującej się na literaturze młodzieżowej (czy raczej będącej jej pastiszem). Nie bez znaczenia pozostają przedruki oryginalnych notek z prasy międzywojennej o treści tyleż tragicznej co trywialnej… Możemy pokusić się o przewrotne stwierdzenie, iż dzięki Konwickiemu kicz wzniósł się na wyżyny artyzmu!

Na fabułę powieści składa się historia młodzieńczego zauroczenia Witka i Aliny oraz towarzyszące im wydarzenia mające miejsce na Wileńszczyźnie. WYDAJE SIĘ, że akcja powieści rozgrywa się wiosną i wczesnym latem 1939 roku, który „taki jakiś nijaki i zwykły. Zupełnie nie do zapamiętania”. Tymczasem lektura dostarcza nam dowodów uprawniających do nieco...

książek: 1795
Marta | 2012-07-31
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 10 stycznia 2012

Bardzo ładny język powieści, ale sama historia nie wciąga i nie porusza. Momentami przeskakiwałam co nudniejsze fragmenty. Może po prostu straciła na aktualności?

książek: 535
Katarzyna Kunowska | 2016-05-08
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Piękna!
Wstyd się przyznać, ale do tej pory nie czytałam żadnej książki Tadeusza Konwickiego. Teraz już wiem, że muszę jak najszybciej nadrobić. "Kronika wypadków miłosnych" to pełna nostalgii, wrażliwości i magii poetycka opowieść o młodości, śmierci, poszukiwaniu siebie. Dla mnie to przede wszystkim opowieść o czasach, które bezpowrotnie minęły, a także o Polsce pełnej różnych narodowości i religii. Za taką Polską podświadomie tęsknię. Podświadomie, bo przecież nie było mi dane w niej żyć...
"Kronika..." napisana jest wspaniale. Język polski jest bogaty, różnorodny, pełen potencjału. Tadeusz Konwicki pięknie nim operuje i dzieli się z czytelnikiem jego kolorytem i barwą. Niesamowite są jego opisy przyrody, budynków, pełno tu przepięknych porównań. Taka proza to rzadkość, to niesamowita jakość, którą czytelnik się delektuje. Jestem zachwycona.

książek: 1961
prolegomena | 2013-09-06
Przeczytana: 08 lutego 2013

Pewna bardzo mądra osoba (znaczy: Maria Janion) rzekła, że mało jest w polskiej literaturze dzieł od początku do końca miłosnych. "Kronika wypadków miłosnych" to jedna z niewielu książek, które takowe właśnie są. Romantyczne, piękne, pełne uczuć, melancholii, natury. A przy tym zupełnie nie mdłe, zupełnie nie nudne. Smutne, zachwycające, świetnie napisane - Konwicki w najlepszym wydaniu.

książek: 299
Juliet | 2015-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2015

Moje pierwsze książkowe spotkanie z Konwickim [mówi zakochana w filmie "Lawa. Opowieść o 'Dziadach' Adama Mickiewicza"!] uznaję za bardzo udane. Jego styl przywodził mi momentami na myśl żeromszczyznę (jestem pod silnym wpływem Stefana, czy to widać?), bo pewne rzeczy opisane były naprawdę ładnie, jak chociażby deszcz na szybie, a nie zakrawało to na banał widokówkowy! I to zachodzące słońce... Ale, żeby nie było zbyt cukierkowo... Brutalność słowna bohaterów (no, nie zawsze, ale jednak to zwraca moją uwagę, bo raczej od tego stronię) przypominająca mi Hłaskę - sporo kręci się wokół seksu i pożądania ogólnie mówiąc.
Akcja rozpoczyna się w przedwiośniu. I to nie byle jakim - 1939 roku. Bohaterowie zastanawiają się, czy ten początek wiosny ktokolwiek zapamięta, czy może przyjdzie wojna i zgubi mieszkańców Litwy. Główny bohater, Wicio, przygotowuje się do zdania matury, a obok szkolnych realiów pojawia się wątek miłosny i... metafizyczny. Wtrącenia wprost z gazet, wszystkie części...

książek: 1204
Katherina87 | 2012-11-16

W tamtych czasach Litwa była gwałtowną letnią burzą albo może raczej wnętrzem wygasającego wulkanu, który umierał w ostatnich spazmach. Litwa była wtedy wielkim zachodzącym słońcem, co zostawia po sobie smugi dziwnie pięknych świateł i resztki dogasającej tęczy.

książek: 134
gedogg | 2012-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kronikę wypadków miłosnych czyta się właściwie jednym tchem, jeżeli czytelnik lubi powracać do krainy minionego dzieciństwa, do świata, który już nigdy nie powróci. Witold właśnie próbuje, dzięki wspomnieniom, choć na chwilę odzyskać swoją młodość. Z tego też powodu wybrał się pociągiem do najpiękniejszego i zarazem najsmutniejszego roku swojego życia. I chociaż wie, że nigdy nie uda mu się odzyskać tamtych chwil, to mimo wszystko wyrusza w podróż do własnej idylli. Za sprawą pamięci Witold próbuje ocalić prywatną ojczyznę przed zapomnieniem. Jednak pod wpływem wyprawy w przeszłość bohater zdaje sobie sprawę, że nie może już odzyskać tamtych chwil: młodości, Aliny, przyjaciół. Samotność, brak możliwości powrotu do lata z 1939 roku oraz nasilające się bóle brzucha w końcu doprowadziły dorosłego już Witolda na tory kolejowe.

Chyba każdy z nas ma takie miejsce, do ktorego chciałby zawsze wracać. A Konwicki właśnie w całej swej twórczości potrafi świetnie pokazać, jak zmitologizowany...

książek: 2654
Maromira | 2016-05-31
Przeczytana: 31 maja 2016

Piękna, aczkolwiek nieco dziwna powieść. Nieodmiennie zachwyca językiem, narracją i bohaterami. Do tego czuć, że Konwicki zajmował się zawodowo filmem - sposób prowadzenia akcji, rozmów, zapisywania uczuć jest inny niż to zazwyczaj w książkach bywa, ale jest to in plus dla autora, bo to jeszcze bardziej wzmocniło efekt historii magicznej.

zobacz kolejne z 1370 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zmarł Tadeusz Konwicki

Wybitny pisarz, wyśmienity reżyser, jedna z najważniejszych postaci powojennej kultury - Tadeusz Konwicki zmarł wczoraj, po długiej chorobie, w wieku 88 lat. Zostawił po sobie ponad 20 książek i 6 filmów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd