Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piramidy

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 7)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,15 (3404 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
183
9
420
8
656
7
1 166
6
576
5
309
4
38
3
50
2
6
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pyramids
data wydania
ISBN
9788374690126
liczba stron
280
słowa kluczowe
fantasy, humor, parodia, Świat Dysku
język
polski

Najlepsza książka Pratchetta od czasu poprzedniej. A w niej: dlaczego matematyka rozwija się w krajach gorących, co robią piramidy oprócz ostrzenia żyletek, co rabują piraci, co myślą umarli i czym się zajmują podręczne, dlaczego żółwie nienawidzą filozofii, a kozy religii.

 

Brak materiałów.
książek: 2173

Bardzo żartobliwe, przetykane rozmaitymi smaczkami odwołanie do historii starożytnego Egiptu.
Młody książę, następca tronu, opuścił kraj i udał się za granicę, by nauczyć się jakiegoś praktycznego zawodu. Musiał to zrobić, gdyż skarbiec królewski świecił pustkami - wszystkie środki były przeznaczane na budowanie wielkich grobowców - piramid. Rodzina postanowiła zainwestować w praktyczny zawód - książę trafił do szkoły skrytobójców. Po kilku latach z sukcesem zdał egzamin, otrzymał licencję, choć właściwie nie nadawał się do tej pracy, bo... nie umiał zabijać (nie o umiejętności technicznej myślę, bo tę posiadł, lecz o psychicznej gotowości do pozbawiania ludzi życia). Zdobyte w szkole umiejętności okazały się niezwykle przydatne, gdy zmarł jego ojciec, a on został królem.
Obyty w świecie, postanowił zmodernizować państwo, które było zacofane (pozbawione puchowych łóżek i kanalizacji, brrr...) - okazało się to jednak utrudnione. Po pierwsze, z powodu braku środków finansowych, po drugie, z powodu kapłana Diosa, który każde słowo księcia interpretował dość swobodnie. Czyli tak, jak jemu odpowiadało. I jak było zgodnie z Tradycją.
Największe rozczulenie wzbudził we mnie utalentowany matematycznie wielbłąd o wdzięcznym imieniu "Ty Draniu" - wszystkie wielbłądy są genialnymi matematykami, po prostu się ukrywają ze swoimi zdolnościami.
I oczywiście Sfinks. Który nie mógł zadać księciu swojej zagadki, ponieważ młodzieniec ów nie potrafił pojąć metafory i usilnie próbował udosłownić zagadkę, stosując precyzyjne obliczenia matematyczne.
Jeśli ktoś lubuje się w ożywających mumiach (bardzo dowcipnych i pomysłowych, mimo że mózgi znajdowały się w słojach obok ciała), energii magicznej i przeskakiwaniu wymiarów rzeczywistości, to książka ta powinna stać się lekturą obowiązkową.

Cudo!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lokatorka

Przyznam szczerze, że trochę jestem rozczarowana tą książką. Po przeczytaniu opisu książki, wszelkich opinii niebędących spoilerami zupełnie inaczej w...

zgłoś błąd zgłoś błąd