Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Wołodyjowski

Cykl: Trylogia Sienkiewicza (tom 3) | Seria: Arcydzieła Literatury Polskiej
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,23 (4411 ocen i 152 opinie) Zobacz oceny
10
405
9
607
8
750
7
1 426
6
640
5
398
4
66
3
82
2
11
1
26
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Na tym kończy się ten szereg książek pisanych w ciągu kilku lat i w niemałym trudzie dla pokrzepienia serc. ostatni tom sienkiewiczowskiej trylogii. Któż nie pamięta przemowy nad trumną małego rycerza..? Dla Boga, panie Wołodyjowski! Larum grają!.. Znakomita lektura dla czytelników w każdym wieku.

 

książek: 469
Michał | 2011-05-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 maja 2011

Czytając Trylogię, każda część wydawała się być lepszą od poprzedniej, dlatego też z Panem Wołodyjowskim wiązałem spore nadzieje. Niestety zawiodłem się.

Najlepszym momentem tej książki, są zdecydowanie dzieje miłości Wołodyjowskiego, Krzysi, Basi i Ketlinga. Mimo, iż fanem romansu nie jestem, to ten wątek jest przepełniony zaskakującym komizmem i dość zawiły aby zainteresować każdego.

Było miło i się skończyło. Przez kolejne 300 stron nie dzieje się nic. Jakieś mało interesujące romanse, usypiające perypetie bohaterów.

Pod koniec, pojawia się oblężenie Kamieńca. To taki mały Zbaraż z "Ogniem i Mieczem". Niby ciekawe, ale do epickiego ukazania rozprawy z Chmielnickim ma się nijak. W epilogu, "ku pokrzepieniu serc" Sienkiewicz serwuje nam zwycięstwo Sobieskiego pod Chocimiem.

Akcja jest miałka i rozciągnięta. Autor nie buduje napięcia. "Epickie" bitwy zdają się być wmontowane w powieść na siłę, ot żeby czytelnik dał rade doczytać.

Do plusów tej książki należą ładny język oraz postać pana Zagłoby. Uważam, że jest to absolutnie najgenialniejsza osobowość ze znanej mi literatury. Nieraz zanosiłem się śmiechem, gdy pan Zagłoba opowiadał kolejną historię ze swojego życia wskazując jakiegoś niczego niespodziewającego się członka towarzystwa na naocznego światka. I to oko, które wypłynęło mu z płaczu po ukochanej...

Podsumowując, jest to solidnie napisana acz dłużąca się książka, której nie czytając, nic się nie straci. Dla fanów Sienkiewicza tylko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Norwegian Wood

Z jednym się tylko w tej książce z Murakamim zgadzam - „nie czyta się tego, co czytają wszyscy”... Grafomania. Połączenie Coehlo i 50 twarzy Greya (i...

zgłoś błąd zgłoś błąd