Książka roku 2016
w kategorii:
Powieść historyczna
1 611 głosów
Powiększ

Słowik

Tłumaczenie: Barbara Górecka
Wydawnictwo: Świat Książki
8,27 (4200 ocen i 692 opinie) Zobacz oceny
10
995
9
1 098
8
1 022
7
628
6
261
5
95
4
41
3
29
2
12
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Nightingale
data wydania
ISBN
9788380313712
liczba stron
560
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Anne_Joy

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna. Miłość pokazuje nam, kim chcemy być. Wojna pokazuje, kim jesteśmy. Światowy bestseller już w Polsce! Dwie siostry, Isabelle i Vianne, dzieli wszystko: wiek, okoliczności, w jakich przyszło im dorastać, i doświadczenia. Kiedy w 1940 roku do Francji wkracza armia niemiecka, każda z nich rozpoczyna...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna.

Miłość pokazuje nam, kim chcemy być.
Wojna pokazuje, kim jesteśmy.

Światowy bestseller już w Polsce!

Dwie siostry, Isabelle i Vianne, dzieli wszystko: wiek, okoliczności, w jakich przyszło im dorastać, i doświadczenia. Kiedy w 1940 roku do Francji wkracza armia niemiecka, każda z nich rozpoczyna własną niebezpieczną drogę do przetrwania, miłości i wolności.
Zbuntowana Isabelle dołącza do ruchu oporu, nie zważając na śmiertelne niebezpieczeństwo, jakie ściąga na całą rodzinę. Opuszczona przez zmobilizowanego męża Vianne musi przyjąć do swego domu wroga. Cena za uratowanie własnego życia i dzieci z czasem staje się dramatycznie wysoka…
Inspirowana życiorysem bohaterki ruchu oporu Andrée de Jongh opowieść o sile, odwadze i determinacji kobiet zachwyciła miliony czytelniczek na całym świecie.

W tej książce jest wszystko, co kocham – Francja, wielka historia i miłość, nad którą nie można zapanować. Idealna lektura na wolny dzień, samotny wieczór i bezsenną noc.
Magdalena Różczka

Najbardziej podobało mi się pokazanie skomplikowanej relacji między dwiema siostrami. Czy jesteśmy bohaterami, czy tchórzami? Czy jesteśmy lojalni wobec ludzi, których kochamy najbardziej, czy potrafimy ich zdradzić?
Lisa See, autorka bestsellerów "Dziewczęta z Szanghaju" i "Chińskie lalki"

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 600
Klaudia Gorczyca | 2017-09-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 19 sierpnia 2017

Możliwe spojlery (duh.)

Czas, by zabrać się za zaległości w recenzjach, które dałam, bo jestem leniem! Wstyd!
Na Słowika trafiłam całkiem przypadkowo w Świecie Książki, bo widząc promocję nie mogłam się powstrzymać i musiałam coś kupić. Więc wróciłam do domu z książką, której opisu nie znałam, ale hej! była tańsza i miała ładną okładkę. Opis mnie nie zraził, chociaż czułam, że to nie będą moje klimaty, jako że nie czytam raczej literatury kobiecej. Ale no nic, podobno trzeba rozszerzać horyzonty.
Książka opowiada historię dwóch sióstr, które w trakcie II Wojny Światowej walczą o przetrwanie w okupowanej Francji. Ich postawy są jednak diametralnie od siebie różne - w trakcie gdy Vianne podporządkowuje się nowej władzy i robi wszystko, żeby zapewnić przetrwanie sobie i córce, Isabelle dołącza do ruchu oporu, nie bacząc na konsekwencje.
Wstęp do książki nie jest w ogóle jednak spójny z opisem, dzieje się w zupełnie innym czasie, wyraźnie w Ameryce i wyraźnie po wojnie i powoduje konsternacje, ale jest krótki i właściwie naprawdę jest tylko wstępem do fabuły. Takich fragmentów "współczesnych" jest z 5 może w całej książce, więc pozwolę je sobie zignorować póki co.
Na samym początku już miałam zgrzyt z tą książką, ponieważ akcja jej zaczyna się jeszcze przed wojną i delikatnie mówiąc cukierkowa. Trwa to niby króciutko, tylko jeden czy tam dwa rozdziały, ale i tak raziło. Vianne spędza z mężem i córką idealny dzień, taki z piknikiem, bagietkami i zachodzącym słońcem w tle. Autorka wybitnie starała się chyba też udowodnić, że zna epokę, bo ilość szczegółów, które umieszcza na samym początku jest wręcz śmieszna i męcząca. Doceniam naprawdę informacje, które można wyłowić z książki, ale kolejność zakładania bielizny przez bohaterkę, albo materiał, z którego ma koc na piknik mnie średnio obchodzą. Jej rozważania na temat własnego życia wydawały mi się nudne, tak samo zresztą jak memłanie Isabelle, jaka to ona jest biedna, bo rodzina ją odtrąca i jest sama. Trudno się czyta historię, w której główni bohaterowie cię denerwują. Jednak o ile Vianne po prostu mnie nie obchodzi, o tyle Isabelle była irytująca. Jej bunt przeciwko szkołom, z których ciągle była wyrzucana, oraz przeciwko zasadom, wydawał mi się niezwykle dziecinny i bezsensowny. Mimo całego mojego braku entuzjazmu do Vianne, było mi do niej bliżej, niż do jej nierozgarniętej siostry.
Dopiero wraz z rozpoczęciem wojny zaczyna się właściwa akcja - i tu odpadł mój problem z nadmiarem opisów, bo zostały one ograniczone; nie brakowało informacji o tym co się działo, jednak wyrzucone zostały zbędne szczegóły. Z drugiej strony II Wojna Światowa jest tak okropna bez szczegółów, że może nie były one potrzebne?
Przyznam szczerze, że mnie ta historia nie urzekła. Była taka, jak zapowiadał opis - tragiczna, przejmująca, opowiadająca o walce kobiet, jednak nie wzruszyło mnie to aż tak. Łatwo jest bowiem napisać historię o tragedii, która dzieje się w trakcie II Wojny Światowej. Cała Wielka Wojna była wydarzeniem okropnym i pełnym ludzkich tragedii. Typowy podział perspektyw pomiędzy dwie osoby o różnych postawach też nie robi wrażenia, chociaż pewnie ułatwi wielu osobom lekturę, jako że każdy będzie miał się z kim utożsamić.
Zdecydowanie za to doceniam fakt, że bardzo wyraźnie zaznaczona jest obecność Żydów w historii, chociaż niestety żaden nie jest główną postacią. Jednak dobrze było przeczytać coś, co pokazuje, że to byli tacy sami ludzie jak my i nie ma bariery pomiędzy ludźmi żydowskiego pochodzenia, a innych wiar/nacji/cokolwiek. Vianne zresztą wielokrotnie podkreśla, że jej przyjaciółka Rachel jest taką samą Francuzką jak ona. Może wątek ten jest jedynie akcentem, ale ważnym i znaczącym. Przynajmniej dla mnie.
Podobał mi się też rozwój bohaterek - że jednak istnieje. W miarę trwania historii Isabelle z nieodpowiedzialnej smarkuli ze skłonnościami do buntu zmienia się w jedną z głównych przywódczyń ruchu oporu, odpowiedzialną za ratowanie zestrzelonych pilotów. Vianne, która na początku robiła wszystko, żeby przetrwać, w końcu zbiera się na odwagę, żeby zacząć działać. To, że ich światy i ideały są różne, pozwala nam też spojrzeć na samych Niemców z innych perspektyw. Ich charaktery wpływają też na to, jak przeżywają wojnę - dla Vianne jest to bardziej zmaganie się z okropną codziennością, w trakcie gdy dla Isabelle jest to prawdziwa walka z wrogiem.
Jeśli zaś chodzi o język, to był on przyjemny i łatwy, czytało się dość szybko. Jako, że akurat czytając tę książkę miałam wolne, zajęła mi ona jeden dzień, jeśli wierzyć goodreads.
Nie jest to jakaś wymagająca lektura, potrafi poruszyć i generalnie nawet jeśli nie wszystko mi zagrało, to mogę śmiało polecić tę książkę, jeśli ktoś lubi romans z nutką historii. Ja raczej od romansów stronię i obniżają mi ogólną ocenę książki, ale tu nawet wątków miłosnych nie nienawidziłam, więc to chyba dobrze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Białoczarny

Po wystrzałowym „Sprzedawczyku” na polski rynek wydawniczy trafia kolejna książka Paula Beatty’ego. Wszyscy, którzy mieli okazję zapoznać się z nagrod...

zgłoś błąd zgłoś błąd