Książka roku 2017
w kategorii:
Science fiction
1 030 głosów
Powiększ
6,55 (1500 ocen i 289 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
95
8
257
7
413
6
361
5
191
4
81
3
43
2
13
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii. Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok. Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu. Rok 2058. Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji. Świat,...

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii.
Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok.
Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu.

Rok 2058.
Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji.
Świat, gdzie koncerny i rządy podzieliły się władzą w hodowaniu miliardów bezrefleksyjnych konsumentów, staje na krawędzi konfliktu.

Norbert, iwenciarz z zasadami, wierzy, że mocna i odpowiednio podana informacja może wstrząsnąć i obudzić społeczeństwo. Tylko czy jednostka rzucona między stalowe walce systemów jest w stanie przeżyć dostatecznie długo, by coś zmienić?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 209
Tversky | 2017-07-09
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 09 lipca 2017

Lekturę książki zakończyłem z poczuciem niedosytu i rozczarowania. Powieść rozpoczyna się bardzo dynamicznie, z przytupem, po czym akcja lekko zwalnia na rzecz zawiązania właściwego wątku i przedstawienia świata. Wszystko to jest napisane naprawdę dobrze i ta część zasługuje na wysoką ocenę. Rozczarowanie przynosi ostatnia jedna piąta dzieła – po pierwsze dlatego, że jest napisana bardziej pobieżnie. Zupełnie jakby autor poświęcił zbyt dużo czasu na pierwsze 80% książki, po czym zorientował się, że terminy gonią i musi zmienić styl pracy. O ile wcześniej stopniowo poznawaliśmy różne aspekty opisywanego świata, o tyle sama wyprawa na księżyc wydaje się być potraktowana po macoszemu. Po drugie – zakończenie bardziej pasowałoby ze względu na swój lakoniczny styl do jakiegoś opowiadania, a nie książki. Zasadniczo praktycznie w żaden sposób nie jest powiązane z fabułą i sprawiło na mnie wrażenie pospiesznej prowizorki. Trudno powiedzieć, jakie były tego przyczyny – nie wydaje mi się to wynikać z braków warsztatowych autora, ile raczej być efektem czynników zewnętrznych (może zbyt mało czasu na ukończenie fabuły w wystarczająco szczegółowym stopniu lub ograniczona objętość książki?). Ponadto mam wrażenie, że osoba odpowiedzialna za streszczenie książki na ostatniej stronie okładki, nie miała pojęcia o czym pisała. Podsumowując, za pierwsze 350 stron daję ocenę 7,5/10, za kolejne 100 – 6/10, a za samo zakończenie – 4/10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarci krąg

Miala byc: druga Bonda z kryminalem w tle i milionem bohaterow, Berenika-Miszczuk z ze slowianskim bestiariuszem. Ale wyszla Banach z koglem...

zgłoś błąd zgłoś błąd