Dom kobiet

Seria: Jej Portret
Wydawnictwo: Rebis
4,22 (50 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
5
6
6
5
11
4
10
3
8
2
4
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373012826
liczba stron
231
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Siedemnastoletnia Thea prowadzi dziwne życie pod czujnym okiem matki śpiewaczki, kobiety, która przetrwała Holokaust. By uwolnić się od jej obsesyjnej miłości, ucieka z tajemniczym a układnym przyjacielem ojca do jego domu na odległej wyspie.

 

Brak materiałów.
książek: 23
Goldenrose | 2012-06-24

O niewielu książkach na moim blogu piszę źle. Wynika to z mojego podejścia, o którym już kiedyś pisałam – jak książka mi się nie podoba, szkoda mi na nią czasu – nie czytam. Za jakiś czas jest druga szansa, ale jeśli nadal mnie nie pociąga/odrzuca/nudzi – odkładam i nie wracam. Dom kobiet Lynn Freed to dziwna książka, niespójna i przepełniona szaleństwem. Ale do końca wierzyłam, że znajdzie się jakieś sensowne wytłumaczenie, a sama książka jest niedługa, więc postanowiłam dokończyć…

Dom kobiet to opowieść o kilku różnych kobietach. Głównymi bohaterkami są Natalia (matka, niespełniona śpiewaczka operowa, doświadczona obozem koncentracyjnym w trakcie wojny) i Theodora (córka, nastolatka). Obok nich pojawiają się także inne, jak Maude (stosunkowo najnormalniejsza postać w książce, służąca), Vi (także śpiewaczka, zrujnowana przez męża hazardzistę), niewidoma kobieta i kilka innych.

Długo sądziłam, że to książka o szaleństwie matki i zaborczej miłości do córki. Biorąc pod uwagę obóz i samotność – szaleństwo nie jest bezpodstawne. Miłość do córki i nienawiść do mężczyzn wypaczają jej stosunek do świata, a także dziwacznie kształtują Theodorę. Niemniej jednak nagromadzenie różnych wątków, przy równoczesnym zaplątaniu tego na zasadzie jakiejś telenoweli (przemieszanie dzieci, żon, kuzynów, kochanków, przy równoczesnej wewnętrznej akceptacji dla całości…) sprawia, że całość jest zupełnie niewiarygodna. Rozumiem, że szaleństwo matki przenosi się na córkę, ale z drugiej strony jej podejście do świata jest co najmniej dziwne, a podejmowane decyzje – niczym nieuzasadnione – gdyby w ten sam, choćby dziwny, sposób traktowała wszystkich mężczyzn – byłoby to klarowne. Ale Thea ma różne podejście do męża, a różne do innego, przypadkowego mężczyzny.

Zastanawiam się jakie było założenie Autorki – książka o szaleństwie, które poprzez swoje działania matka przekazuje córce? Jeśli tak, to jest to całkiem przyzwoity szkic, acz do dopracowania. A może totalnie zepsute życie bogatych (i białych – niekoniecznie jako jedna grupa) w Afryce, w II połowie XX wieku? Chyba nie, choć sporo tu takich kwestii. A może coś jeszcze innego, czego nie wykryłam?

Ogólnie – nie polecam. Jest wiele innych książek o tajemnicach i szaleństwie, które wciągają, czasem przerażają, czasem budzą wzruszenie, bądź żal, ale są wewnętrznie spójne i przemyślane. Niestety, Dom kobiet taki nie jest, a w pewnym momencie bohaterki – miast współczucia, zaczynają drażnić.

(http://swiatksiazek.wordpress.com/2012/06/15/dom-kobiet-lynn-freed/)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jackson

Tajemniczy mankament sprawia, że ostatnia część dowolnej serii trafia do mnie jako pierwsza. Nie inaczej było tym razem i Sexy Bastard zaczęłam czytać...

zgłoś błąd zgłoś błąd