Wyszłam z niemocy i depresji, ty też możesz

Wydawnictwo: Edipresse Polska S.A.
4,37 (139 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
4
8
10
7
14
6
20
5
9
4
17
3
7
2
10
1
40
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379454211
liczba stron
352
słowa kluczowe
depresja
kategoria
poradniki
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Rozpacz była dla mnie czymś tak codziennym, że uznałam to za część rzeczywistości. Rozpacz tak wielka, że umierałam w duszy wiele razy i ze zdumieniem odkrywałam fakt, że wciąż żyję. Depresja to wielka pustynia pełna łez. Ale to jest tylko stan przejściowy. Można to zmienić. Trzeba tylko zrozumieć czym jest depresja, skąd się bierze i jaki jest jej mechanizm działania. To właśnie zrozumiałam....

Rozpacz była dla mnie czymś tak codziennym, że uznałam to za część rzeczywistości. Rozpacz tak wielka, że umierałam w duszy wiele razy i ze zdumieniem odkrywałam fakt, że wciąż żyję.
Depresja to wielka pustynia pełna łez.
Ale to jest tylko stan przejściowy.
Można to zmienić.
Trzeba tylko zrozumieć czym jest depresja, skąd się bierze i jaki jest jej mechanizm działania.
To właśnie zrozumiałam. Wymyśliłam narzędzia. Zastosowałam. Zwyciężyłam.
Ty też możesz.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: http://hitsalonik.pl/produkt/wyszlam-z-niemocy-i-d...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 83
Izabelita | 2018-07-01
Na półkach: Przeczytane

JAK WYJŚĆ Z DEPRESJI ???
Bardzo prosto!

NAPISAĆ O TYM KSIĄŻKĘ !!!

Radość z powodu honorarium za nią będzie tak wielka że depresja błyskawicznie ustąpi!

A teraz poważniej : umiejętność lania wody opanowana do perfekcji! Te same wyrazy, zwroty,zdania. Powtarzanie banalnych stwierdzeń. Jeśli ja nie mając depresji podczas czytania mało nie umarłam z nudów to co powiedziałby ktoś naprawdę chory?

Depresja to konkretna choroba a nie kiepski nastrój. Nie wyleczy się jej spacerując i gadając do siebie miłe słowa.
Gdyby Pani Beata odwiedziła oddział psychiatryczny gdzie leżą ludzie w takiej depresji że nie reagują już na żadne bodźce, odmawiają jedzenia, mycia itp zobaczyłaby jak wygląda PRAWDZIWA DEPRESJA A NIE UROJONA.

Dlaczego tak uważam? Zacytuję fragment z rozdziału pierwszego:"Pamiętam, że płakałam pakując się na wyprawę do Ameryki Południowej. Płakałam podczas wyprawy. Płakałam w samolocie".

A któż będąc w depresji miałby siłę żeby się pakować na wyprawę i jechać na lotnisko? Kto chory byłby w stanie w ogóle planować coś takiego jak podróż na drugi koniec świata?
Ludzie w depresji nie są w stanie podnieść się z łóżka żeby się umyć a co dopiero wycieczki sobie urządzać!

I drugi wymowny cytat z tego rozdziału: "Byłam po prostu osobą, która często płacze, z niczego nie jest zadowolona, nie umie się cieszyć, ciągle się z czymś szarpie".

Biorąc pod uwagę powyższe objawy wychodzi na to, że większość ludzi w Polsce czasem dopada depresja. Mnie też. Nie znam nikogo kto ciągle szaleje z radości. Czasem po prostu wpadamy w dołek psychiczny, jest nam źle, ale nazywanie tego depresją to już przesada. Pisanie o tym książki również.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wirus Ebola w Helsinkach

Nie mogę z czystym sumieniem zarekomendować jako arcydzieło, ale skoro tak rzadko wpadają w rękę książki fińskich autorów? I skoro dało się obejrzeć z...

zgłoś błąd zgłoś błąd