Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Diuna

Tłumaczenie: Marek Marszał
Cykl: Kroniki Diuny (tom 1) | Seria: Diuna
Wydawnictwo: Rebis
8,22 (7647 ocen i 539 opinii) Zobacz oceny
10
1 587
9
2 127
8
1 699
7
1 412
6
510
5
185
4
47
3
66
2
7
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dune
data wydania
ISBN
9788373017238
liczba stron
670
język
polski

Inne wydania

Specjalna edycja z opracowaniem graficznym autorstwa Wojciecha Siudmaka. Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu – substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości. Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają swe największe źródło dochodów. Planetę otrzymują w lenno...

Specjalna edycja z opracowaniem graficznym autorstwa Wojciecha Siudmaka.

Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu – substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości. Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają swe największe źródło dochodów. Planetę otrzymują w lenno Atrydzi, ich zaciekli wrogowie. Zwycięstwo księcia Leto Atrydy jest jednak pozorne. Przejęcie planety ukartowano. W odpowiedzi na atak połączonych sił Imperium i Harkonnenów dziedzic rodu Atrydów, Paul - końcowe niemal ogniwo planu eugenicznego Bene Gesserit – staje na czele rdzennych mieszkańców Diuny i wyciąga rękę po imperialny tron.

 

źródło opisu: rebis.com.pl

źródło okładki: rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 584
Olga P | 2013-08-07
Na półkach: Przeczytane, 2013

Klasyk. Pozycja kultowa. Lektura obowiązkowa. To pierwsze skojarzenia jakie nasuwają się, gdy ktoś zapyta o „Diunę” Franka Herberta. Cóż jest takiego wspaniałego i porywającego w tej lekturze? Fani science-fiction w odpowiedzi mogliby godzinami przekonywać do genialności tej pozycji – a i tak nie wyczerpaliby tematu. Wydawałoby się, ze książka nie ma wad… ale czy na pewno?

Nie ma sensu polemizować o klasie i kunszcie „Diuny” – jest genialna. I nie są to czcze słowa. Od dawna poszukiwałam lektury, która pochłonie mnie bez reszty. Historii, która będzie spędzała sen z powiek. Wspaniale wykreowanych charakterów. Walki dobra ze złem. Nieznanego świata, który chciałabym lepiej poznać. Opowieści z przesłaniem i morałem. Nuty magii, nieznanych mocy, czegoś nadzwyczajnego… I najlepiej, żeby te wszystkie elementy zostały spełnione i zawarte w jednej książce. Wygórowane wymagania, jednak właśnie takiego połączenia mi brakowało. I oto jest, opasłe tomiszcze (prawie 700 stron – zacierałam ręce, gdy to zobaczyłam!), wydane przez Dom Wydawniczy Rebis, z genialnymi ilustracjami Wojciecha Siudmaka.

Przyznam, że na początku irytowały mnie „przypisy” przed poszczególnymi rozdziałami pióra księżnej Irulany. Zdołałam się jednak z nimi oswoić i czerpać z nich odpowiednią wiedzę. Dla mnie stanowiły zapowiedź, a jednocześnie streszczenie akcji danego rozdziału (po przeczytaniu kilku, łatwo było się domyślić, co teraz spotka bohaterów).

„Powinna istnieć nauka goryczy. Ludziom trzeba ciężkiego życia i ucisku, żeby nabrali tężyzny psychicznej”
- z Myśli zebranych Muad’Diba w opracowaniu księżnej Irulany*

To chyba jedyna rzecz do jakiej można się przyczepić (na upartego oczywiście). Największą zaletą „Diuny” jest wykreowany przez Franka Herbera świat i postacie, jakie w nim osadził. Kaladan – planeta z której pochodzi główny bohater. Panuje dostatek, rzeki płyną wartkim nurtem, nie brakuje niczego. Tu rozpoczynamy swoją przygodę z piętnastoletnim Paulem Atrydą, synem lady Jessiki (czarownicy Bene Gesserit) oraz księcia Leto. Ten ostatni otrzymuje od panującego w galaktyce Padyszacha Imperatora Szaddama IV w lenno pewną planetę. Jest nią Arrakis – Diuna- Pustynna Planeta. Miejsce, w którym brakuje wody… Brakuje jej do tego stopnia, iż rdzenni mieszkańcy – Fremeni, odzyskują ja nawet z rosy i własnych ciał. Przeprowadzka jest konieczna i bolesna, tym bardziej, że na miejscu wydarzenia przyjmują jeszcze gorszy obrót. Przez zdradę zaufanego członka dworu, książę Leto dostaje się w ręce swoich najgorszych wrogów – Harkonnenów. Konkubina i syn zmuszeni są uciekać i ukryć się gdzieś na pustyni, nieżyczliwej dla obcych i przyzwyczajonych do wody ludzi. To tylko zarys fabuły, jej początek – nie ma sensu rozpisywać się o dalszych wypadkach. To po prostu trzeba przeczytać!

Prócz trzech ksiąg, opisujących wciągające poczynania Paula Muad’Diba, w książce znajdziemy jeszcze „Dodatki”, którymi są:
• Ekologia Diuny (autor w mistrzowski sposób, porusza problemy związane z rozsądnym gospodarowaniem wodą – jakże nadal aktualny temat!)
• Religia Diuny (polityka mieszająca się z wierzeniami i przekonaniami)
• Raport o motywach i celach Bene Gesserit (Ciężko jest je-gdyż są to same kobiety, nazwać „zakonem” czy „stowarzyszeniem”, jest to po prostu szkoła wypuszczająca zza swych progów idealnie wyszkolone czarownice - ale nie takie z różdżkami o jakich myślicie - z misją do wykonania.)
• Almanak en-Aszraf (opisujący wybrane ustępy z wysokich rodów, dzięki którym łatwiej możemy odnaleźć się w skomplikowanych powiązaniach między postaciami. Stanowi on jak gdyby zbiór życiorysów w wielkim skrócie)

W książce zawarta jest również terminologia Imperium – Herbert wprowadza wiele nowych pojęć, przez co lektura jest bardziej atrakcyjna i urozmaicona. Dzięki takiemu zabiegowi, wkraczamy w zupełnie nowy, nieznany dotąd świat, który jak najszybciej chcemy zgłębić. Nota kartograficzna i mapa Arrakis są świetnym dodatkiem do wykreowanego przez nas w wyobraźni świata.

Gorąco polecam „Diunę” – jest to książka z gatunku science – fiction, co może zrazić niektórych z Was, jednak nie warto opierać się na stereotypach… sama nie jestem fanką tego gatunku, jednak opowieść o pustynnej planecie pochłonęła mnie bez reszty. I aż kipię z niecierpliwości kiedy uda mi się znaleźć trochę czasu na przeczytanie kontynuacji historii o Paulu Muad’Dibie!

Całość można przeczytać równiez na moim blogu: http://lolilola.blogspot.com/

Serdecznie zapraszam:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trauma

Jestem zaskoczona tym, że Victoria miała córkę i jak ją potraktował ojciec gdy się dowiedział, że jest ona w ciąży. Zdziwiło mnie samobójstwo kilku is...

zgłoś błąd zgłoś błąd