Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczynka która za bardzo lubiła zapałki

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,31 (68 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
8
7
21
6
12
5
11
4
3
3
1
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Petite fille qui aimait trop les allumettes
data wydania
ISBN
9788373922327
liczba stron
168
słowa kluczowe
literatura kanadyjska,
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Ta niezwykła powieść wymyka się wszelkim próbom klasyfikacji. Wyrafinowany horror z elementami romansu, groteski, magii i suspensu? Czy może poetyckie studium patopsychologiczne z odniesieniami do Spinozy i Saint-Simona? Historia rozpoczyna się śmiercią bogatego właściciela odciętej od świata posiadłości. Osierocone dzieci muszą jakoś zdobyć trumnę i pochować ojca. Jedno z nich udaje się...

Ta niezwykła powieść wymyka się wszelkim próbom klasyfikacji. Wyrafinowany horror z elementami romansu, groteski, magii i suspensu? Czy może poetyckie studium patopsychologiczne z odniesieniami do Spinozy i Saint-Simona?

Historia rozpoczyna się śmiercią bogatego właściciela odciętej od świata posiadłości. Osierocone dzieci muszą jakoś zdobyć trumnę i pochować ojca. Jedno z nich udaje się zatem do pobliskiego miasteczka, którego nigdy wcześniej nie widziało. Ta niesamowita wyprawa zamieni się z czasem w podróż do tajemnic przeszłości, tym bardziej mrocznych, że relacjonowanych przez osobę, która nie do końca uświadamia sobie sens zachodzących wydarzeń.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3269
Kasiulek | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2013

To historia "brata i brata" "syna i syna". Umiera ojciec, jeden z braci postanawiam wyruszyć do miasta po trumnę. Idzie "w ciemno" gdyż nigdy w mieście ni był i nie wie czego może się spodziewać.

I co? I tyle mogę powiedzieć o fabule. Zastanawiałam się po kilku przeczytanych stronach, po co ja to w ogóle czytam. O czym to jest? Jednak czytałam dalej aż skończyłam i szczerze powiem nie rozumiem jaki przekaz ma ta książka, w jakim celu została napisana? Wydaje się, że dzieci "wychowane są w lesie" (w sumie to tak po części jest), nie mają własnego zdania, nie odróżniają dobra od zła. Bardzo dobrze za to przyswajają sobie zasłyszane słówka, gesty i zachowania nie rozumiejąc do końca ich znaczenia.

Jednak sama narracja jest tak skonstruowana, że przeczytałam książkę do końca pomimo nie zrozumienia jej naiwnie myśląc, że zakończenie przyniesie rozwiązanie. A tu niespodzianka zakończenie mnie jeszcze bardziej sponiewierało, po prostu nie spodziewałam się takiego rozwiązania.

Książkę kupiłam na wyprzedaży sugerując się tytułem. Jednak według mnie zawartość nie ma z nim nic wspólnego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze pożyczonego mroku

Kiedy jesteśmy dziećmi łatwiej nam uwierzyć w magię. W świat ukryty w innym wymiarze, w którym są bogowie, kosmici czy czarodzieje. Daje to młodej oso...

zgłoś błąd zgłoś błąd