Opowiadania zebrane. Tom 1

Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Wydawnictwo: Rebis
7,18 (39 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
13
7
9
6
11
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Collected Stories of Frank Herbert
data wydania
ISBN
9788380620452
liczba stron
488
słowa kluczowe
klasyka sf, opowiadania
język
polski
dodała
Agnieszka

Opowiadania zebrane Franka Herberta to pierwsze w naszym kraju tak obszerne wydanie krótkich form prozatorskich autora Diuny. Zgromadzone w dwóch tomach utwory – aż czterdzieści! – są, można śmiało powiedzieć, bezcenne. To właściwie przekrój zainteresowań pisarza, które znalazły później odzwierciedlenie w jego najwybitniejszym dziele – „Kronikach Diuny”. Polski czytelnik ma dzięki temu...

Opowiadania zebrane Franka Herberta to pierwsze w naszym kraju tak obszerne wydanie krótkich form prozatorskich autora Diuny. Zgromadzone w dwóch tomach utwory – aż czterdzieści! – są, można śmiało powiedzieć, bezcenne. To właściwie przekrój zainteresowań pisarza, które znalazły później odzwierciedlenie w jego najwybitniejszym dziele – „Kronikach Diuny”. Polski czytelnik ma dzięki temu wyjątkową szansę poznać najważniejsze tematy twórczości Herberta, obserwować, jak się one zmieniały, śledzić rozwój jego stylu i przyglądać się ewolucji jako pisarza – jednego z największych mistrzów fantastyki naukowej, gatunku sięgającego czasów Lukiana z Samosat.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Agnieszka książek: 501

Między gwiazdami

Space opera to gatunek naiwny, entuzjastyczny i nienaukowy, jego najkrótszą definicją są przygody w kosmosie, a prostota założeń ma wiernych wielbicieli, do których się zaliczam. Space opera lubi opasłe tomiszcza i samozapętlające się wielotomowe sagi, i podobnie jak kilka pokrewnie romantycznych rodzajów literackich, przyciąga wielu miernych twórców. Wbrew tej zasadzie będąca kanonem gatunku „Diuna” Franka Herberta jest książką znakomitą. Powyższe trzy zdania niechaj posłużą jako wskazówka, co do mojego obiektywizmu wobec pięknego graficznie tomu „Opowiadań zebranych” Herberta, który niedawno ukazał się nakładem wydawnictwa Rebis, i który przekonująco udowadnia, że space opera świetnie się sprawdza także w krótkiej, niebarokowej formie.

Antologii towarzyszy wstęp samego autora. Napisany dawno temu, na rodzimy rynek i do innego wyboru (nie wszystkie teksty znajdziemy w tym zbiorze, być może II tom to uzupełni) i tak jest strzałem w dziesiątkę. Herbert z niekłamaną przyjemnością analizuje niektóre ze swoich opowiadań, co podkreślam, bo przywykłam raczej do przezornego odżegnywania się autorów od interpretacji i ta niepozbawiona samozachwytu amerykańska szczerość jest całkiem ożywcza. Opowiada też o swoim twórczym warsztacie i udziela rad początkującym literatom. Dla wszystkich wielbicieli autora „Diuny” będzie ten tekst niemałą frajdą.

Są to opowiadania konkretnych pomysłów, o przejrzystej strukturze i klarownym kierunku, można by rzec: wątki bez osnowy. Ale Herbert bardzo...

Space opera to gatunek naiwny, entuzjastyczny i nienaukowy, jego najkrótszą definicją są przygody w kosmosie, a prostota założeń ma wiernych wielbicieli, do których się zaliczam. Space opera lubi opasłe tomiszcza i samozapętlające się wielotomowe sagi, i podobnie jak kilka pokrewnie romantycznych rodzajów literackich, przyciąga wielu miernych twórców. Wbrew tej zasadzie będąca kanonem gatunku „Diuna” Franka Herberta jest książką znakomitą. Powyższe trzy zdania niechaj posłużą jako wskazówka, co do mojego obiektywizmu wobec pięknego graficznie tomu „Opowiadań zebranych” Herberta, który niedawno ukazał się nakładem wydawnictwa Rebis, i który przekonująco udowadnia, że space opera świetnie się sprawdza także w krótkiej, niebarokowej formie.

Antologii towarzyszy wstęp samego autora. Napisany dawno temu, na rodzimy rynek i do innego wyboru (nie wszystkie teksty znajdziemy w tym zbiorze, być może II tom to uzupełni) i tak jest strzałem w dziesiątkę. Herbert z niekłamaną przyjemnością analizuje niektóre ze swoich opowiadań, co podkreślam, bo przywykłam raczej do przezornego odżegnywania się autorów od interpretacji i ta niepozbawiona samozachwytu amerykańska szczerość jest całkiem ożywcza. Opowiada też o swoim twórczym warsztacie i udziela rad początkującym literatom. Dla wszystkich wielbicieli autora „Diuny” będzie ten tekst niemałą frajdą.

Są to opowiadania konkretnych pomysłów, o przejrzystej strukturze i klarownym kierunku, można by rzec: wątki bez osnowy. Ale Herbert bardzo dobrze wie, co chce napisać i jaki osiągnąć efekt, i jako że dobry pomysł to podstawa fikcyjnych światów, bez trudu da się czerpać z lektury przyjemność. Mam w tym zbiorze opowiadanie ulubione „Planetę szczurów”, historię pewnej Biblioteki i bibliotekarzy, i bez trudu zdało ono mój prywatny test pamięci, bo nadal czasem chodzi mi po głowie, choć zabrałam się za tę recenzję z niejakim opóźnieniem.

Rozbrajająca natomiast była liczba identycznych opisów wyglądu pewnego postawnego rudzielca - Lewisa Orne'a, bohatera całego cyklu opowiadań. Tekstów skądinąd sympatycznych, bo Orne, postać rodem z kina akcji, albo może komiksu, ratuje światy z niesłabnącym, atletycznym wdziękiem (jest też bohaterem osobnej niezawartej w zbiorze minipowieści: „Twórcy bogów"). Podobało mi się zwłaszcza opowiadanie wprowadzające postać - „Jedź główną drogą”. Najbardziej ambitne - „Kapłani psi” jest też niestety najsłabsze, nużą toporne dialogi, a w filozofowaniu zbyt wyraźnie zieją luki. Za to i ono jest interesujące, bo próby którym zostaje poddany bohater i towarzyszące im rozważania o ludzkiej naturze, religii i polityce są zapowiedzą wielu wątków późniejszej Diuny. Fakt, że tak daleko im do jej siły świetnie ilustruje, jak wyboistą drogę może pokonać twórca w ciągu pięciu lat. Bo nie da się ukryć, że nie zaprezentował się tu autor „Diuny” jako wybitny stylista. (I choć nie posądzam tłumacza o spłycanie stylu autora, nie zaszkodziłby nieco większy nakład pracy, zabolało mnie choćby, i to wcale nie z zazdrości, gdy Orne miał się pobrać z pewną panną.)

Niemniej szczerze ten tom polecam. Wszyscy, co płaczą z żalu nad nieistniejącymi kontynuacjami ilekroć oglądają „Firefly”, ze spaceoperowego głodu czytali nawet „Honor Harrington” i podziwiają dziwactwa doktora Who, powinni się dobrze bawić.

No i warto jeszcze raz podkreślić, że Rebis pięknie „Opowiadania” wydał. Za projekt graficzny, podobnie jak cyklu „Diuny”, odpowiada Wojciech Siudmak. Nazwisko malarza jest gwarantem dobrej okładki, a w bonusie dostaniemy też rysunki na początku zbioru i przed wstępem. Książka została wydana na dobrym papierze i wydrukowana ładną czcionką - małe rzeczy, co niezmiennie cieszą.

Agnieszka Ardanowska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (132)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4916
Wkp | 2016-09-29
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

MISTRZOWSKIE OPOWIADANIA

Przyznam się bez bicia – nie lubię Herberta. A właściwie nie tyle Herberta, co jego „Diuny”. Być może jest w tym pewna wina filmu, który widziałem najpierw, a który mnie rozczarował, a może opus magnum tego autora nie trafia w mój gust klimatem, trudno mi jednak zachwycić się tym dziełem. Natomiast z opowiadaniami Herberta rzecz ma się zupełnie inaczej. Bo to naprawdę znakomite teksty, które zachwycają, urzekają, fascynują i przede wszystkim pokazują mistrzostwo na polu fantastyki naukowej.

Przede wszystkim ten zbiór nie jest zbiorem opowiadań ze świata „Diuny”. Teksty, które wchodzą w jego skład to przekrój przez całą twórczość Franka Herberta. Mamy tutaj historie bardziej przyziemne, rozgrywające się w bliskich nam realiach, mamy także te zupełnie fantastyczne i wreszcie takie, które swoją tematyką, wykonaniem i stylem przypominają „Diunę”. Niezależnie od tego w którym podgatunku porusza się autor, zawsze robi to w znakomitym stylu, przekonując do...

książek: 837
Fantasy-Bestiarium | 2016-10-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Niniejsza pozycja zawiera zebrane opowiadania mistrza fantastyki naukowej, Franka Herberta. Autor „Diuny”, zanim napisał ten niezwykle znany i ceniony cykl, pisał wiele krótszych form prozatorskich. Wydawnictwo Rebis postanowiło wydać w dwóch tomach, aż czterdzieści niezwykle ciekawych i wielowątkowych opowiadań. Teksty te wyraźnie pokazują, jak ewoluowało pisarstwo autora, zanim zdecydował się napisać cykl „Kroniki Diuny". Twórczość Herberta jest niepowtarzalna, a jego teksty zachwycają i intrygują kolejne rzesze zgorzałych czytelników.

Przedstawiony zbiór zawiera mistrzowskie opowiadania z gatunku fantastyki naukowej. Teksty nie opowiadają jednak o świecie „Diuny”, lecz są niejako przekrojem twórczości i patrzenia na świat Franka Herberta. Opowiadania są niezwykle różnorodne, zaczynając od historii dziejących się w zwyczajnych realiach po teksty przenoszące nas w fantastyczne i barwne światy, przypominające konstrukcją te znane z „Diuny". Frank Herbert posługuje się piórem...

książek: 207
Piotr_M | 2017-04-12
Na półkach: Przeczytane

Chociaż “Opowiadania zebrane” Franka Herberta nie dotyczą uniwersum Diuny, to bardzo często można zauważyć w nich elementy, które później, w taki czy inny sposób, zostały wykorzystane, czy też rozwinięte w słynnym cyklu tego autora. Ponadto dobrze widoczne są główne elementy twórczości Herberta, które pozwoliły mu stać się jednym z największych autorów fantastyki naukowej – wizjonerskie spojrzenie na przyszłość i technologię oraz przemyślane budowanie świata. Po tym wstępie, przyjrzyjmy się zatem samej zawartości “Opowiadań zebranych”.

Zbiór otwiera krótkie “Szukasz czegoś”, o którym sam autor napisał we wstępie, że ma “niewygładzone krawędzie” (pomimo tego jest to według mnie naprawdę dobry utwór) i porusza temat granicy świadomości. Być może nie zdajemy sobie sprawy, ze wszystkich motywów kierujących naszym postępowaniem w życiu codziennym? Co, jeśli ktoś zaprogramował nas do danego postępowania? Uważam, że opowiadanie to bardzo dobrze oddaje klimat panujący w dużej części...

książek: 744
Hrosskar | 2016-10-09
Przeczytana: 08 października 2016

O twórczości Franka Herberta słyszałem bardzo dużo dobrego i co za tym idzie, od dawna był w moich planach czytelniczych. Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałem z poznaniem jego książek, że musiało minąć wiele lat zanim w końcu po nie sięgnąłem. Na początek postanowiłem poznać autora za sprawą jego opowiadań a nie jego najsłynniejszego i najbardziej rozpoznawalnego cyklu Kroniki Diuny.

Opowiadania zebrane, tom 1, to książka w której zawarto 18 z 40 opowiadań, które polski czytelnik będzie miał okazję przeczytać w obu tomach. To czyni tę pozycję wyjątkową, ponieważ jest to pierwsza tego typu publikacja zawierająca całość opowiadań Herberta. Znalazły się tutaj opowiadania zarówno niezwiązane ze sobą, jak i takie, które mają wspólnego głównego bohatera. Przeczytamy w nich między innymi o chorobie, która zniszczyła całą populację psów na Ziemi, o pewnej niecodziennej Bibliotece Galaktycznej, o istotach, które wydają się być brakującym ogniwem, czy takich, które rozmnażają się poprzez...

książek: 863
Mirya | 2016-10-07
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 05 października 2016

Cieszę się niesamowicie, bo moje postanowienie bliższego poznania gatunków, po które rzadziej sięgam sukcesywnie wykonuję. Co prawda pierwsze spotkanie z Frankiem Herbertem powinno zapewne nastąpić za sprawą jego opus magnum - Diuny, a ja tutaj zaczynam od krótszych form. Mogę powiedzieć tylko, że nie żałuję, a na Diunę mam jeszcze większą chrapkę (książka już jest u mojej siostry, więc jak skończy czytać to od razu pożyczam!).

Frank Herbert był amerykańskim pisarzem science-fiction, żyjącym w latach 1920-1986. Jego twórczość określana jest jako hard science fiction, w swoich pracach skupia się na problemach związanych z ekologią, filozofią, teologią, psychologią oraz ekonomią.
Przyznam się, że gdy dostałam tę piękną książkę w ręce trochę byłam przerażona. Zastanawiałam się czy jestem zdolna zrozumieć (albo po ludzku mówiąc ogarnąć) twórczość tego autora, szczególnie tę bardziej niszową, a nie znaną i cenioną Diunę. Balonik niepewności pękł jednak po pierwszym opowiadaniu, a sam...

książek: 4122
eR_ | 2016-11-29
Przeczytana: 27 listopada 2016

Frank Herbert zaistniał w wyobraźni czytelników, przede wszystkim dzięki genialnemu cyklowi o pustynnej planecie Arrakis na której znajdują się złoża niezwykle cennej substancji zwanej przyprawą. Chodzi tu oczywiście o Diunę i jej kontynuacje. Zresztą po śmierci autora jego syn wraz ze wspomagającymi go autorami, nadal kontynuuje całą opowieść. Czytając kolejne perypetie Paula Atrydy i jego rządów, na wiele tygodni byłem stracony dla świata. A wracając do autora, od wczesnych lat pięćdziesiątych Herbert wydawał liczne opowiadania które zebrano w paru antologiach. I jedną właśnie mam przed sobą.

"Opowiadania zebrane"- to pierwszy tom najwcześniejszych krótkich form stworzonych przez pisarza. W tym tomie opowiadań mamy osiemnaście, a tematy są najróżniejsze. Od pierwszej, nieco humorystycznej opowieści o pewnej hodowli niezwykle cennego leku, po nieco poważniejsze w odbiorze o ultimatum, jakie pewna rasa stawia ludzkości. I o wiele więcej.

Wspaniały zbiór który pokazuje jakim...

książek: 1559
szelma | 2017-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2017

Prozą Franka Herberta zaraziła mnie siostra. Od najmłodszych lat, gdy jeszcze chodziłyśmy razem do biblioteki wybierałyśmy sobie tyle książek ile się dało i gdy zapasy się kończyły, podbierałyśmy sobie nawzajem coś z naszych stosików. Tak odnalazłam “Diunę”, a wraz z nią niesamowity świat do którego wracam co jakiś czas.
Niektórzy z was wiedzą, że pałam miłością niezmienną do twórczości Franka Herberta. Pierwszy tom “Opowiadań zebranych” ściągnęłam z półki nie patrząc nawet na streszczenie. Spodziewałam się czegoś w stylu Diuny, jakiś krótkich historii spisanych gdzieś między tomami czy dalszych losów niektórych bohaterów Kronik. Dałam się kompletnie zaskoczyć i oczarować. Kolejny raz.

“Zrozum: przemoc jest częścią ludzkiego życia! Częścią ludzkiego życia jest żądza władzy. Dopóki ludzie się jej nie pozbędą, zrobią wszystko, nie przebierając w środkach, by ją zdobyć! W pokojowy albo inny sposób!”

Niektóre z opowieści dzieją się na naszej planecie ale większość z nich...

książek: 383
astaldohil | 2017-08-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2017

Zbiór wczesnych opowiadań najwybitniejszego pisarza science-fiction, odkrywa przed czytelnikami prawdziwą "drogę do Diuny". Tom pierwszy zawiera krótkie formy pisarza z lat 1952 - 1961, w przeważającej ilości publikowane wcześniej na łamach kultowego magazynu "Astounding" i już w tych pierwszych opowieściach wyraźne są pierwiastki, za które rzesze wielbicieli literatury fantastycznej pokochały Franka Herberta i jego "Diunę".

Pojawiają się tu motywy dominacji przez "podbój" religijny, "zaczątki" późniejszego Missionaria Protectiva, wątki wznoszenia ludzkich zdolności psychicznych na nadnaturalny i dorównujący komputerom poziom ("Kapłani PSI"), oraz motywy wskazujące na dojrzewający pomysł dominacji matriarchalnej w Imperium Galaktycznym i zakrojonych na setki lat manipulacji eugenicznych prowadzonych przed ukryte w cieniu stowarzyszenie kobiet ("Operacja Stóg Siana"), które w pełnej formie, jako Bene Gesserit, pojawiły się w opus magnum autora. Prawdę mówiąc nie miałbym...

książek: 570
Maynard | 2017-01-16
Przeczytana: 15 stycznia 2017

Po lekturze "Diuny" poczułem się usatysfakcjonowany i uznałem autora za klasyka gatunku. Po kilku kolejnych tomach, troszkę zdanie zmieniłem. Nie inaczej jest w przypadku jego opowiadań. Niektóre to perły, inne, literackie odpady. Ale, jak wiadomo: nobody's perfect.
Choć napisane w latach 50-tych ubiegłego stulecia, miniatury Herberta bynajmniej nie trącą myszką, nie są wykopane z lamusa, zatęchłe i archaiczne. Równie dobrze mógłby zostać stworzone nawet w zeszłym roku. Nie wiem, czy zasługa to genialnego języka autora, czy może polskiego tłumacza, grunt, że całość nie wypada blado na tle wyczynów Teda Chianga czy Paolo Bacigalupiego, a najbliżej im do twórczości Simaka czy Diuka (w weselszej wersji).
Moim zdaniem, w zbiorze każdy znajdzie coś dla siebie. Większość opowiadań oscyluje wokół tematyki podróży międzyplanetarnych w wykonaniu agentów przeróżnych służb, wywiadów i agencji. Mamy konflikty i sytuacje kryzysowe, które trzeba zażegnać pracując "w terenie" i...

książek: 101
arek_gruszcz | 2018-07-09
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2018

Bardzo trudno ocenić zbiór opowiadań, których treść - choć utrzymana w jednej konwencji - jest od siebie zupełnie różna. Dlatego w tym wypadku, do oceny przydatna jest matematyka :)
Tom pierwszy zawiera 18 opowiadań, z czego 4 nie porwały mnie zupełnie i zmęczyły zbyt wydumaną fabułą. Nie podam tytułów, ponieważ nie chciałbym nikogo zniechęcać, a to co w mojej opinii było mdłe i słabe, może zostać odebrane dobrze przez innych czytelników ;)
4 opowiadnia to 22% książki więc całość oceniam na 8*
Polecam czytać powoli, jako przerywniki między innymi ksiażkami. Dzięki temu, każde z opowiadań zapada w pamięci i pozwala w pełni nacieszyć sie obrazami, zrodzonymi ze wspaniałej wyobraźni, jaką bez wątpienia obdarzony był Frank Herbert.

zobacz kolejne z 122 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd