Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom na klifie

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,05 (1474 ocen i 128 opinii) Zobacz oceny
10
110
9
153
8
233
7
507
6
266
5
137
4
28
3
29
2
4
1
7
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374693215
liczba stron
272
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

W typowych romansach zawsze jest tak: ona spotyka jego (lub on ją), potem się zakochują, coś im przeszkadza, ale w końcu odbywa się wesele i żyją długo i szczęśliwie. W "Domu na klifie" zawarcie małżeństwa jest potrzebne ze względów praktycznych: młoda kobieta chce założyć rodzinny dom dziecka, a do tego musi mieć męża. Kandydatem staje się sympatyczny prawie czterdziestolatek, z wykształcenia...

W typowych romansach zawsze jest tak: ona spotyka jego (lub on ją), potem się zakochują, coś im przeszkadza, ale w końcu odbywa się wesele i żyją długo i szczęśliwie. W "Domu na klifie" zawarcie małżeństwa jest potrzebne ze względów praktycznych: młoda kobieta chce założyć rodzinny dom dziecka, a do tego musi mieć męża. Kandydatem staje się sympatyczny prawie czterdziestolatek, z wykształcenia psycholog, który do tej pory nie uprawiał żadnego zawodu dłużej niż trzy lata. Poznajemy go jako dziennikarza szczecińskiej telewizji. Czy jest coś, co może połączyć tych dwoje? Czy małżeństwo zawarte w konkretnym celu, jak spółka handlowa, ma sens? Czy rodzinny dom dziecka Zosi i Adama w ogóle powstanie... i czy zdoła przetrwać?

 

pokaż więcej

książek: 2766

Fabularnie dość przewidywalna od pierwszych stron. On, ona, niby nic - a jednak coś jest na rzeczy. No i nieszczęśliwe dzieci.

Dobrze, że autorka poruszyła sprawę beznadziejności świata dzieci w molochowatych domach dziecka. Naświetliła trudności związane z założeniem rodzinnego domu dziecka. Jak wynika z książki - (no i oczywiście z samego życia) niebo więcej mogą media niż przeciętny Kowalski. Straszne.

Lektura została wydana kilka lat temu. Od tego czasu w kwestii adopcji i rodzicielstwa zastępczego jest raczej gorzej niż lepiej (ewentualnie constans). Ale oczywiście nie spodziewałabym się, że babskie czytadło zmieni świadomość urzędniczą. A szkoda :(
Sądy nadal raczej nie uwalniają dzieci spod władzy "rodziców" biologicznych, jeśli jest z nimi jakikolwiek kontakt - nawet mega sporadyczny. Wystarczy, że raz na kilka tygodni/miesięcy się pojawi albo zadzwoni (zazwyczaj przed rozprawą) i już można powiedzieć sędziemu, że było zainteresowanie!!! Czytałam kiedyś list młodego człowieka do sędziny, która zdecydowała o pozostawieniu go w domu dziecka, bo "tak będzie lepiej". On po latach pyta, komu miało być lepiej, bo w bidulu przesiedział do pełnoletności, a biologicznej "mamuśki" jak nie miał, tak nie ma. Jaka jest odpowiedzialność sędzi za błędną decyzję???
A słowa "matki" o bliźniakach jak najbardziej życiowe: sama nie chce, ale drugiemu nie da, bo to w końcu jej dzieci i płaciła podatki, żeby państwo się nimi zaopiekowało.
Od wprowadzenia nowych przepisów w styczniu 2012 roku (niby przychylnych dzieciom - akurat!) szkolenia na rodziców zastępczych oraz adopcyjnych zostały rozdzielone. Co oczywiście w efekcie utrudnia i wydłuża adopcję!!!


W kwestii zawartości merytorycznej książki: z mojej wiedzy wynika, że rodzina, która jest rozwojowa i może mieć własne dzieci raczej nie będzie mogła założyć domu dziecka. Jest to kwestia kolejności. Najpierw powinny pojawiać się dzieci biologiczne, zostać odchowane, a później można ubiegać się o rodzicielstwo zastępcze lub rodzinny dom dziecka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nawałnica mieczy. Krew i złoto

Jak na mój gust, za dużo pobocznych postaci i wątków, przez co cała saga w pewnym momencie czytania zaczyna się dłużyć i nużyć, niemniej jednak pozycj...

zgłoś błąd zgłoś błąd