Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom na klifie

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,03 (1422 ocen i 120 opinii) Zobacz oceny
10
105
9
147
8
221
7
488
6
258
5
136
4
27
3
29
2
4
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374693215
liczba stron
272
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

W typowych romansach zawsze jest tak: ona spotyka jego (lub on ją), potem się zakochują, coś im przeszkadza, ale w końcu odbywa się wesele i żyją długo i szczęśliwie. W "Domu na klifie" zawarcie małżeństwa jest potrzebne ze względów praktycznych: młoda kobieta chce założyć rodzinny dom dziecka, a do tego musi mieć męża. Kandydatem staje się sympatyczny prawie czterdziestolatek, z wykształcenia...

W typowych romansach zawsze jest tak: ona spotyka jego (lub on ją), potem się zakochują, coś im przeszkadza, ale w końcu odbywa się wesele i żyją długo i szczęśliwie. W "Domu na klifie" zawarcie małżeństwa jest potrzebne ze względów praktycznych: młoda kobieta chce założyć rodzinny dom dziecka, a do tego musi mieć męża. Kandydatem staje się sympatyczny prawie czterdziestolatek, z wykształcenia psycholog, który do tej pory nie uprawiał żadnego zawodu dłużej niż trzy lata. Poznajemy go jako dziennikarza szczecińskiej telewizji. Czy jest coś, co może połączyć tych dwoje? Czy małżeństwo zawarte w konkretnym celu, jak spółka handlowa, ma sens? Czy rodzinny dom dziecka Zosi i Adama w ogóle powstanie... i czy zdoła przetrwać?

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2453)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 194
Marlena | 2013-12-25
Przeczytana: 13 grudnia 2013

Bardzo lubię Monikę Szwaja i nie napiszę nigdy negatywnej opinii o jej książce.Ta również jest po prostu świetna. Śmiałam się przy niej i płakałam na zmianę od początku do końca jej lektury.
Ona Zosia; "...Zosia Czerwonka była naładowana kompleksami po same uszy...". Nie poznała dotąd mężczyzny swojego życia, "...Adamowi zrobiło się trochę głupio za tych wszystkich facetów, którzy nie chcieli takiej sympatycznej Zosi. Po prawdzie, on też jej nie chciał...". Pracuje jako wychowawczyni w domu dziecka. Nie może już patrzeć na przekręty personelu zaczynając od dyrektorki a na kucharkach kończąc. Kocha swoich wychowanków i chciałaby otworzyć dla nich rodzinny dom dziecka. Niestety potrzebna jest do tego rodzina (mąż) i miejsce (odpowiedni dom).
On Adam; sympatyczny prawie czterdziestolatek, z wykształcenia psycholog, który do tej pory nie uprawiał żadnego zawodu dłużej niż trzy lata. Aktualnie dziennikarz szczecińskiej telewizji, Zatwardziały kawaler, z tych co to nigdy się nie ożenią,...

książek: 448
MountainTobacco | 2014-03-19
Na półkach: Przeczytane

Nie jestem zbyt wielką entuzjastką tzw. obyczajowej literatury kobiecej z silną nutą romansu. A jednak "Dom na klifie" całkowicie mnie zauroczył swoim optymizmem. Ta historia jest jak powiew chłodnego wiatru w skwarny dzień. I być może użyty w niej język nie jest bardzo wyrafinowany, jednakże nie zawsze mamy ochotę na słuchanie Beethovena;) W takich właśnie chwilach warto jest sięgnąć po tę opowieść... Serdecznie polecam.

książek: 1995
Gosia | 2013-05-10
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 26 kwietnia 2013

To jedna z moich ulubionych autorek i tym razem też się nie zawiodłam. Treść książki zgodna z opisem - najpierw wspólne życie głównych bohaterów, a romans na końcu.

książek: 589
Kasiek | 2013-11-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Wzruszająca, niebanalna, z humorem. Refleksja nad sytuacją domów dziecka w Polsce i walką dobrych ludzi o stworzenie tym dzieciom prawdziwego domu, pomimo wielu trudności. Pomimo poważnego tematu czyta się z uśmiechem. Serdecznie polecane szanty, których teksty pojawiły się w książce.

książek: 458
Fitnesska | 2015-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2015

Sympatyczna, ciepła książka o mądrych, kochających ludziach. Z początkowo dwóch wątków splata się jeden. Zosia, wychowawczyni w państwowym domu dziecka jest bez reszty oddana grupie chłopców, których ma pod opieką. Nigdy nie miała za to szczęścia w miłości, za co wini głównie swój wygląd. Adam, zbliżający się do czterdziestki lekkoduch do tej pory uganiał się za dziewczynami w typie modelek, z żadną nie stworzył na dłużej związku. Posiada kilka wyuczonych zawodów, ponieważ szybko się nudzi i często zmienia miejsce pracy. Po śmierci swojej ciotki otrzymuje w spadku dom, ale najpierw musi spełnić postawione przez starszą panią wymagania: ma się ożenić i stworzyć w domu na klifie coś pożytecznego. Zosia i Adam spotykają się przypadkowo, a z biegiem czasu wpadają na bardzo odważny pomysł...

Książka trochę długo się rozwijała i przez chwilę myślałam, że się rozczaruję, ale doczytałam do końca i nie żałuję :)

książek: 996
dilbi | 2015-03-04
Przeczytana: 02 marca 2015

NO cóż.. Ciężko właściwie się ustosunkować, bo p. Szweję i jej książki uwielbiam. Jako te, które umożliwiają oderwanie się od szarej rzeczywistości, pozwalają się odprężyć, uśmiechnąć i zwyczajnie odpocząć.
Przy "Domie na klifie" z jednej strony ciężki temat domów dziecka - dobrze, że "liźnięty" tylko troszeczkę, bo inaczej książka zrobiłaby się zwyczajnie ciężka, a to nie o to chodzi. Z drugiej zakręcony pomysł, jeszcze bardziej zakręcona jego realizacja. Postać Zosi trochę płytka jak dla mnie, chociaż czasami pokazywała "pazurek".
Ale "gwiazdami", dla mnie oczywiście i tylko w ironicznym kontekście, byli pan Seta i pani Anetka Płaskojć ;) O Zombi nie wspomnę, bo to klasa sama w sobie ;) Szkoda, że wątek Sety i Anetki nie został dalej pociągnięty, bo spodziewałam się szantażu, gróźb i takich tam ;) :)
Mimo wszystko polecam, bo to miła i ciepła opowieść.

książek: 1359

Kolejne moje czytelnicze spotkanie z panią Szawją i kolejne niezbyt udane. Powieść "Dom na klifie" to bardzo ciepła i mądra opowieść o miłości, pasji i poświęceniu. A także o relacjach damsko-męskich. Pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy małżeństwo z rozsądku w dzisiejszych czasach może mieć rację bytu. I jak się okazuję - może! Ale musi mieć ściśle określony cel, najlepiej finansowy.

Jeśli chodzi o sam główny temat powieści to jest jak najbardziej ciekawy i interesujący. Jednak mi najbardziej przeszkadza język i sposób pisania. Podobnie miałam z pierwszą książką autorki, którą czytałam, dlatego przypuszczam, że przez to nie zaliczę jej do grona ulubionych pisarek. Chociaż kto wie, jeszcze jedną powieść przeczytam na pewno.

książek: 5187
malineczka74 | 2011-03-23
Na półkach: Przeczytane, Wypożyczone
Przeczytana: 22 marca 2011

Jestem fanką Pani Moniki - po kilku książkach jej autorstwa które przeczytałam biorę w ciemno każdą kolejną . I tak w bibliotece trafiłam na "Dom na klifie " - nie czytałam opisu na okładce i zabrałam się za lekturę . I tu było pewne zaskoczenie - bo tym razem temat książki to trudny problem w polskich realiach . Domy dziecka nie mają najlepszej opinii , a te rodzinne - cóż ich założenie i prowadzenie to czasem droga przez mękę . Niestety nie są doceniani ludzie ,którzy chcą innym dać swoje serce , miłość i czas .
Bohaterami książki jest dwoje ludzi około czterdziestki . Ona - panna Zosia Czerwonka - wychowawczyni w szczecińskim domu dziecka ,kochająca swoją pracę i podopiecznych. Kobieta o pulchnej sylwetce i ogromnym sercu . I on - kawaler z wyboru Adam Grzybowski - często zmieniający zawodowe zajęcie - zajmujący się obecnie dziennikarstwem w tv. Po śmierci ciotki otrzymuje dom pod Szczecinem , ale pod dwoma warunkami - że się ożeni i wykona związany z domem jakiś pożyteczny...

książek: 1591
anek7 | 2010-09-25
Na półkach: Przeczytane

Ciepła, wzruszająca ale i pełna humoru opowieść o dwojgu ludzi, którzy decydują się na małżeństwo aby stworzyć rodzinny dom dziecka.
Bohaterowie, których początkowo nic nie łączy, powoli zbliżają się do siebie i niedostrzegalnie pojawia się uczucie. Najważniejszym wątkiem nie jest jednak ich miłość do siebie, ale miłość i bezpieczeństwo jakie ofiarują przygarniętym dzieciakom - pomimo różnych mniejszych i większych kłopotów, których los i wychowankowie nie oszczędzają...

książek: 1721
Ziraelka | 2013-02-12
Przeczytana: 11 lutego 2013

Ciekawa i wartościowa książka, która pod przykrywką lekkiej powiastki dla kobiet porusza trudny temat domów dziecka i ich mieszkańców.

Kto spodziewa się prostej historii miłosnej, może się srodze zawieść. I dobrze :)
W tym na pozór przeciętnym babskim czytadle autorka przemyca wiele istotnych treści. Pokazuje codzienność wychowanków domu dziecka w sposób prawdziwy, a jednocześnie bez epatowania zbędną brutalnością. Pokazuje prawdę o sytuacji tych dzieci, które przecież bardzo rzadko są sierotami. Zazwyczaj mają rodziców, którzy jednak nie mogą, nie są w stanie lub jeszcze częściej nie chcą zajmować się swoimi dziećmi. Autorka rozprawia się również z tzw. dobroczynnością.

Wielkie brawa dla Pani Moniki za dokładną relację ze starań bohaterów, którzy podjęli się pięknego, ale też bardzo trudnego zadania - stworzenia rodzinnego domu dziecka.

Główna bohaterka, Zosia Czerwonka, to taka swojska Bridget Jones, zakompleksiona trzydziestolatka, która wzdycha do swojego przystojnego...

zobacz kolejne z 2443 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Monika Szwaja odpowie na Wasze pytania!

W związku z wydaniem nowej powieści „Anioł w kapeluszu” Monika Szwaja udzieli wywiadu użytkownikom lubimyczytać.pl. Do 14 listopada czekamy na propozycje Waszych pytań, najciekawsze z nich nagrodzimy książkami.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd