Dziewczyna z pociągu

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Świat Książki
6,57 (27420 ocen i 3671 opinii) Zobacz oceny
10
1 185
9
1 804
8
4 525
7
7 255
6
6 530
5
3 470
4
1 302
3
878
2
307
1
164
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Girl on the Train
data wydania
ISBN
9788380316904
liczba stron
328
język
polski
dodała
Ag2S

Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów. Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni. I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg...

Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów.

Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni.

I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.

Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu.

NAJSZYBCIEJ SPRZEDAJĄCY SIĘ DEBIUT DLA DOROSŁYCH W HISTORII BRYTYJSKIEGO RYNKU.

CO 6 SEKUND KTOŚ W STANACH ZJEDNOCZONYCH KUPUJE TĘ KSIĄŻKĘ.

MILIONY EGZEMPLARZY SPRZEDANYCH NA CAŁYM ŚWIECIE.

POWIEŚĆ UKAŻE SIĘ W 44 KRAJACH.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 656
Anna | 2017-07-05

Waham się między oceną ,,przeciętna" a ,,dobra", lecz chyba poprzestanę na tej pierwszej. Nie do końca jestem zadowolona z lektury tej książki. Owszem, wciągnęła mnie i nie opuszczała aż do momentu poznania tajemnicy... ale żeby był to najlepiej sprzedający się debiut w Wielkiej Brytanii? Poważnie? Postacie wydawały mi się bardzo jednowymiarowe, a trzy narratorki: Rachel, Anna i Megan - zbyt podobne; autorka mogła się bardziej postarać przy pisaniu z ich perspektywy, bo czytelnik nie daje się zwieść iluzji, że wypowiadają się trzy różne osoby. Zbyt zbliżone punkty widzenia, dobór słów... Z każdą z nich było coś nie tak, każda wydawała mi się tak potwornie skupiona na sobie i własnym nieszczęściu, każda przejawiała jakieś zachowania neurotyczne. Dlaczego chociaż jedna z bohaterek nie mogła być miła, przyjazna, empatyczna, pozytywnie nastawiona do świata?

Na lubimyczytac jest może opinii, że będę się streszczała ze swoją. Uważam, że na plus zasługuje pomysł na przedstawianie wydarzeń - początkowo Rachel wypowiada się tylko i wyłącznie podczas jazdy pociągiem, coś zauważa; później narracja przeskakuje na kolejną bohaterkę itd. Był to ciekawy zabieg, utrzymywał uwagę czytelnika.

Główna intryga wciąga, chce się odkryć tajemnicę. Rachel, chociaż może budzić irytację, sprawia, że kibicuje jej się w odkrywaniu sekretów. Niestety, to jedyna postać, która wzbudziła moją sympatię. Do wad, jak już wspomniałam, zaliczam bohaterów - moim zdaniem wszyscy byli nakreśleni bardzo powierzchownie. Zwłaszcza Anna - postać skrajnie niewiarygodna.

Błagam... Ostatnia scena (rozdział) psuje odbiór całości. Żona, która kocha męża, żyła z nim pod jednym dachem przez tyle lat... po prostu go dobija? Chce, by umarł? Rozumiem, że był psychopatą, że poznała go z trochę innej perspektywy, że ją zdradzał i się go bała, ale i tak jej zachowanie było dla mnie zbyt przerysowane. To już mogła po prostu patrzeć, jak ten się wykrwawia i w oszołomieniu się nie ruszyć, zamiast podbiec do męża i jeszcze go dobić...

Przemyślenia Anny wydawały mi się bardzo na siłę i dotyczyły tylko trzech rzeczy: dziecka, jej faceta i Rachel. Kiedy czytałam o jej troskach dnia codziennego, odnosiłam wrażenie, że to nie powieść, lecz blog jakiejś małolaty lub nierozgarniętej ,,madki". Jak dla mnie bez szkody dla całości można by usunąć te sceny.

Jeszcze co do psychopatów - ich nasilenie w tej powieści poraża. Aż dwóch bezwzględnych, niezrównoważonych drani na przestrzeni jednej ulicy, w odległości pięciu domów? Powieść traci na tej powtarzalności motywów.

Cathy i i jej relacje z Rachel już drażniły (kopiuj-wklej przez całą powieść: pierwsza się wścieka o alkohol, a druga ukrywa przed nią pijaństwo i w kółko przeprasza). Wątek rudzielca był dla mnie absolutnie zbędny i autorka wprowadziła go chyba tylko po to, by czytelnik mógł się pozastanawiać, czy ma on coś wspólnego z całą sprawą. Niestety, nie ma. Oczywiście autorka stara się uzasadniać, że nie wprowadziła go na próżno, ale niestety jest to mało przekonujące.

Podobał mi się za to wątek terapeuty i Megan.

Dobre czytadło na podróż w pociągu - tyle i aż tyle.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miłość buja nad Szkocją

O tym cyklu nie mogę powiedzieć, że co jedna część to lepsza, bo wszystkie są tak samo rewelacyjne! Wciągają jak narkotyk, uzależniają bezpretens...

zgłoś błąd zgłoś błąd