6,06 (16 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
2
6
7
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394311889
liczba stron
144
słowa kluczowe
kongo, kolonie, podróż
kategoria
literatura faktu
język
polski

W 1928 r. na belgijski parowiec Mateba zaciąga się polski marynarz, Tadeusz Dębicki. Spełnia w ten sposób swoje marzenie o podróży do Afryki Środkowej, a czytelnikom przywozi imponujący, skrzący się detalami reportaż. Dębicki jest zachwycony przyrodą, ale nie szczędzi realistycznych szczegółów: ścinający z nóg upał, smród spalonej oliwy, wyziewy węgla, mordercza praca Kongijczyków przy...

W 1928 r. na belgijski parowiec Mateba zaciąga się polski marynarz, Tadeusz Dębicki. Spełnia w ten sposób swoje marzenie o podróży do Afryki Środkowej, a czytelnikom przywozi imponujący, skrzący się detalami reportaż.

Dębicki jest zachwycony przyrodą, ale nie szczędzi realistycznych szczegółów: ścinający z nóg upał, smród spalonej oliwy, wyziewy węgla, mordercza praca Kongijczyków przy rozładunku cementu – obserwujemy z bliska kolonialne realia.

Autor „U wrót Konga” zadziwia przede wszystkim otwartością. Jako jeden z nielicznych świadków swojej epoki współczuje czarnoskórym Kongijczykom: 12-letnim chłopcom pracującym w gorącej jak piec ładowni parowca, dźwigającym nieskończoną liczbę skrzyń dynamitu i worków cementu, karanym chłostą za upuszczenie baryłki gwoździ.

Dębicki opisuje wyzysk, rabunek, niewolniczą pracę, rasizm i pychę – zjawiska, które Europa dostrzeże dopiero za kilkadziesiąt lat.

Jeśli każda cywilizacja ma tendencje do narcyzmu – pisał za Kapuścińskim Mariusz Szczygieł w „Antologii polskiego reportażu” – to Dębicki reporter i Dębicki gość zachowywał się w Afryce jak ktoś, kto nie ma zamiaru być narcyzem.

 

źródło opisu: http://instytutr.pl

źródło okładki: http://instytutr.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (83)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 795
Robert Frączek | 2016-11-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2016

Gdy niedawno buszowałem na stoisku Dowodów na Istnienie i przy różnych propozycjach mówiłem, że to już mam, dziwnie się na mnie patrzono. Ale ja naprawdę mam jakąś słabość do tych serii i tak jak ostatnimi czasy kupuję bardzo mało, to na ich tytuły zawsze znajdę miejsce. Również na półkach. Co prawda dopiero część jest przeczytana i zrecenzowana, ale powoli wszystkie doczekają się na swoją kolej.
Seria kolorowa, czyli klasyka reportażu to klasa sama w sobie. Od wielkich nazwisk jak Krall, aż po te troszkę bardziej zapomniane jak Morawska, Ambroziewicz, ale to zawsze okazja do kontaktu z literaturą na najwyższym poziomie. Jak zauważają twórcy serii: zmieniają się sposoby opisywania świata, ale emocje pozostają te same. A jeżeli nawet drażni styl, język, to przecież trudno odmówić temu wartości jeżeli chodzi o wartość dokumentalną np. reportaż choćby z Kambodży autorstwa Domarańczyka, czy spojrzenia na jakiś temat jak książka Łuki. W zakładce przeczytane (na górze) znajdziecie...

książek: 376
jkesil | 2016-09-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 września 2016

Największą wartością książki jest jej zastanawiająco współczesny krytyczny ogląd cywilizacji Zachodu - tak bliski alterglobalistycznemu spojrzeniu na winy nasze powszednie. Drugą wartością jest fakt, że książka ma 90 lat i pokazuje jak NIE zmieniła się właściwie perspektywa ludzka, jak potrafi być wspólczesna. Trzecią wartością jest świadomość, że oto Polak znajduje się w międzynarodowym towarzystwie, co abstrakcyjnie zestawia mój pobliski warzywniak z czarną kobietą sprzedającą kilka naleśników gdzieś nad rzeką Kongo. Gdyby jednak autor skierował swoją uwagę na ludzi i ich emocje ta książka mogłaby być arcyciekawa. Niestety tak jak ucieka z Europy tak ucieka od ludzi, co każe podejrzewać, że jego "nielubienie" Europy i jej cywilizacji ma też jakiś osobisty, prywatny, jeśli nawet nie aspergerowski wymiar kogoś kogo bardziej interesują liny ładownicze i ładowność statku niż relacje międzyludzkie, które opisuje płytko, pobieżnie i pospiesznie. Dlatego czytanie męczące jak słońce...

książek: 714
Jarek1983 | 2016-11-14
Przeczytana: 14 października 2016

Kongo oczami Polaka – antyimperialisty

W 1928 r. Tadeusz Dębicki popłynął do Afryki Środkowej, aby zobaczyć na własne oczy jak nasza cywilizacja się rozrasta. Powiedzmy to od razu, nie jest to obraz miły dla oka. Fakt, że tak stara książka pełna jest krytycznego namysłu nad losem Czarnego Lądu oraz pełna obrazów wyzysku ludzi, jest ciągle aktualna, budzi smutek. Zaskakujące są spostrzeżenia naszego rodaka odnośnie bezwzględności „białych panów” wobec czarnoskórej ludności. Idei humanizmu trudno tu szukać. Celność złośliwych komentarzy, czy smutno – bezradnych dociekań jest przygnębiająca. To przygnębienie spowodowane jest tym, że i dziś o takim „rozwoju postępu” możemy słyszeć. Jak widać ludzkość się nie zmienia pomimo upływu tylu lat.

książek: 81
Mateusz | 2018-03-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 43
pkedzier | 2018-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2018
książek: 1692
joan_stark | 2018-01-27
Przeczytana: 23 stycznia 2018
książek: 247
arturo | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane
książek: 659
BookLoaf | 2017-06-26
książek: 208
epsilonlyrae | 2017-06-05
Na półkach: 2017, Reportaż, Przeczytane
Przeczytana: 27 maja 2017
książek: 1824
Łukasz Kuć | 2017-06-02
Przeczytana: 19 czerwca 2017
zobacz kolejne z 73 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd