Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nieperfekcyjna mama

Wydawnictwo: Muza
7,78 (80 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
13
8
16
7
13
6
9
5
6
4
2
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328704602
liczba stron
240
język
polski
dodał
Salma

To inspirująca książka dla każdej mamy. Nie znajdziesz w niej sprawdzonych przepisów i cennych rad. Nauczysz się raczej, jak je przyjmować od życzliwych Ci osób… lub ignorować. Nie podpowie Ci, jak radzić sobie z krzyczącym dwulatkiem, ale pomoże Ci w takich chwilach nie zwariować. Nie zmieni Twojego partnera w czułego tatusia, ale pozwoli Ci do woli na niego ponarzekać. Autorka skupia się na...

To inspirująca książka dla każdej mamy. Nie znajdziesz w niej sprawdzonych przepisów i cennych rad. Nauczysz się raczej, jak je przyjmować od życzliwych Ci osób… lub ignorować. Nie podpowie Ci, jak radzić sobie z krzyczącym dwulatkiem, ale pomoże Ci w takich chwilach nie zwariować. Nie zmieni Twojego partnera w czułego tatusia, ale pozwoli Ci do woli na niego ponarzekać.

Autorka skupia się na tym, co dotyczy każdej mamy, każdej z nas. Pokazuje, że wszystkie jesteśmy do siebie podobne. Zmagamy się z tymi samymi problemami, mamy takie same wątpliwości, popełniamy takie same błędy. I wszystkie czasem ryczymy w poduszkę.

Niniejsza książka dedykowana jest wszystkim mamom, bez względu na sposób rodzenia, karmienia i wychowywania dzieci. Daje przyzwolenie na chwile słabości, złość a nawet zwątpienie, jednocześnie motywuje i inspiruje mamy do walki o siebie. Przypomina, że każda mama jest przede wszystkim kobietą i ma prawo do swoich marzeń i planów. Nie musi być ani oazą spokoju, ani kreatywną wariatką. Nie musi podążać za modą eko i bio. Jedyne na czym powinna się skupić to szczęście i radość jej, dzieci i rodziny.

Każda mama znajdzie tu coś dla siebie: pocieszenie, motywację, śmiech i wzruszenie. A wszystko po to, by móc położyć się wieczorem do łóżka z poczuciem, że nie musi być perfekcyjnie. Wystarczy, że jest fajnie.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/poradniki/2476-nieperfekcyjna-m...(?)

źródło okładki: http://muza.com.pl/poradniki/2476-nieperfekcyjna-m...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (171)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 550
Dominika Rygiel | 2016-12-23
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2016
Przeczytana: 23 grudnia 2016

Nie lubię poradników. Wspominałam o tym już sto razy, drugie tyle zarzekałam się, że już nigdy przenigdy… Jedna z moich kardynalnych zasad głosi jednak, że nigdy nie mów nigdy. No i masz babo placek, a raczej… kolejny poradnik w ręku.

Po Nieperfekcyjną mamę znanej i cenionej blogerki parentingowej Anny Dydzik sięgnęłam z jednej prostej przyczyny. Tak jak ja jest Opolanką. Jako pierwsza odważyła się głośno mówić o macierzyństwie, nie tylko w samych superlatywach. Na swoim blogu i fanpage’u robi to dowcipnie, trafnie i z przymrużeniem oka. Od jakiegoś czasu obserwuję co u niej, głównie po to, by poprawić sobie nastrój w chwilach własnego macierzyńskiego zwątpienia. Jej poczucie humoru wybitnie mi pasuje, dystans do roli, jaką pełni, imponuje. Regularność wizyt w jej świecie sprawiła, że zaczęłam odbierać ją inaczej, aniżeli na samym początku naszej „znajomości”. Z osoby „nieperfekcyjnej” zaczęła wyłaniać mi się osoba, która wie czego chce, do czego dąży i, która jest perfekcyjnie...

książek: 1136
Ewa | 2016-09-26
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2016

Rzadko kiedy decyduję się przyznać jakiejś książce najwyższą z możliwych ocen. Rzadko - bo nie chcę szastać "dziesiątkami", zachwycać się (na pokaz) czymś, co tak naprawdę jak na moje gusta znacząco odbiega od ideału literackiego. Ale Ania Dydzik i jej nietypowy poradnik jak najbardziej na taką ocenę zasługują.

Cóż, też jestem mamą. Sprzątaczką, powierniczką, opiekunką, animatorką na prywatnej sali zabaw. Moje pocałunki leczą zadrapania. Moje ramiona są dla kogoś całym światem, 24 godziny na dobę. Istnieją na tym świecie dwie pary oczu, dla których (przynajmniej na dzień dzisiejszy) jestem niemalże WSZYSTKIM. Brzmi dumnie ? I tak też się zazwyczaj czuję, ale pamiętajmy, że jestem także człowiekiem. Z jego wadami i zaletami. Miewam gorsze momenty. Podnoszę głos. Bywa, że mam dosyć bałaganu i nieustającego wrzasku. Na Boga, chcę być sama w toalecie.. i ta pozycja uświadomiła mi właśnie, że MAM DO TEGO PRAWO.! Kocham moją rodzinę, ale czasem mam zwyczajnie, po ludzku dość, jak chyba...

książek: 863
Ewelina | 2016-10-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 21 października 2016

Pozycja obowiązkowa dla przyszłych mam, dla kobiet, które od niedawna mają tę przyjemność i zaszczyt nazywać się mamami, a także dla każdego taty.
Bardzo czekałam na tę książkę i kiedy wreszcie się do nie dorwałam, ani trochę nie poczułam się zawiedziona.
Anna Dydzik nie daje złotych rad, opisuje sytuacje, uczucia i rozterki, które przytrafiły się w większości każdej z mam. Jednocześnie pisze o tym jak udało jej się zaakceptować, polubić i zawalczyć o siebie nie zapominając przy tym o własnych dzieciach. Podziwiam jej siłę i odwagę, gdzie w dzisiejszym świecie wciąż dosyć często króluje opinia, że mama ma być mamą - czytaj opiekunką, sprzątaczką, kucharką itd., a o własnych ambicjach powinna zapomnieć, bo przecież dzieci są najważniejsze. No i są! Jak najbardziej, ale podobno szczęśliwa i spełniona kobieta, to szczęśliwe dzieci.
Dlaczego pozycja obowiązkowa dla każdego taty? Żaden mężczyzna nie jest w stanie fizycznie odczuć jak przeżywamy ciążę, poród, a potem dolegliwości...

książek: 1
diana | 2016-09-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Dzisiaj w końcu przyszła książka pt.:"nieperfekcyjna mama". Udało mi się przeczytać zaledwie kilka stron. Książka jest pisana z sercem. Już na początku po kryjomu uroniłam kilka łez - nie wiem dlaczego, może dlatego, że znalazła się jeszcze jedna kobieta, która ma takie same dylematy, o których nie mówi się, bo otoczenie zawsze tobie odpowie, sama masz to co chciałaś, czy nie przesadzaj. Macierzyństwo to trudna katorga, niestety nie doceniana przez otoczenie jak i dzieci. Mam nadzieje, że książka ta pomoże mi przetłumaczyć sobie trudne chwile, kiedy mam ochotę rzucić to wszystko i wyjść z domu.

książek: 389
kortas10 | 2016-11-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 listopada 2016

Poleciłabym tę książkę najbardziej kobietom, które przed chwilą urodziły swoje pierwsze dziecko i próbują teraz odnaleźć się w nowej roli. To bardzo pocieszająca lektura, dająca ukojenie i spokój ducha młodym mamom, przynajmniej na chwilę :-) Napisana przez matkę trójki dzieci (a więc kogoś, kto ma doświadczenie na tym polu) językiem bardzo potocznym, poruszająca najważniejsze kwestie do ogarnięcia z małym człowiekiem.
Myślę, że sama w trudnych chwilach po narodzinach drugiego brzdąca będę wracała do niektórych rozdziałów, bo autorka zdaje się rozumieć wszystkie dylematy, rozterki i zmartwienia młodych mam.

książek: 106
Olga | 2016-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2016

Matko, co za nudna książka... mam wrażenie, że autorka w ogóle nie miała na nią pomysłu- powtarza te same argumenty i tematy po 3 razy, niby myślą przewodnią jest to, że matka nie musi być perfekcyjna, ale poleca spędzanie z dzieckiem 100% czasu a wieczorem czas dla siebie i sprzątanie. To bardzo przepraszam- ale gdzie ta nieperfekcyjność? Dla mnie nieperfekcyjnością jest to, że dziecko leży w bujaczku a ja w maseczce na twarzy rozmawiam z przyjaciółką przez telefon. Że kiedy dziecko śpi, ja leżę z książką a wieczorem spycham sprzątanie na partnera. Rada, żebym spędzała z dziećmi cały dzień na aktywnej zabawie a wieczorami pisała bloga/robiła na szydełku/ chodziła na fitness (lub robiła cokolwiek innego) a potem z uśmiechem na ustach (bo przecież jestem spełnioną kobietą) prała, zmywała i prasowała, jest dla mnie radą prosto ze znienawidzonych przez autorkę poradników. Do tego przez całą książkę mam wrażenie, że autorka zachowuje się jak mamusia z forum o rodzicielstwie- "Ty,...

książek: 1101
MoznaPrzeczytac | 2017-01-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 stycznia 2017

W dzisiejszych czasach niestety Internet, a nie wiedza bliskich i realnie doświadczonych osób, jest źródłem wiedzy o wszystkim. Nie ma sita, trafia tam wszystko, a świeżo upieczony rodzic próbuje się w tym odnaleźć. Matko, zanim cokolwiek przeczytasz sięgnij po tę książkę, która uchroni cię przed zwariowaniem i pomoże krytyczniej spojrzeć na pewne tematy. „Nieperfekcyjna mama” Ani Dydzik to książka, którą ze spokojem można wręczyć każdej kobiecie spodziewającej się dziecka.

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/nieperfekcyjna-mama-anna-dydzik/

książek: 361
Stagerlee | 2017-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Zdobyczne
Przeczytana: styczeń 2017

Recenzję tę, a raczej opinię, proszę traktować z przymrużeniem oka. Skargi i zażalenia przyjmuję mailowo, nie koniecznie odpisując na nie.

Poradniki? Mhm? I już wszyscy wiedzą, że na ich widok moja twarz wykrzywia się w grymasie, który oznacza tylko jedno – no chyba nie. Teraz pewnie połowa domyśli się, że będzie jojczenie, marudzenie i jeszcze raz skwierczenie na temat tego, że po raz kolejny dałam się podejść i na moim biurku zagościł następujący twór z serii – patrzcie państwo, teraz nauczę Was jak żyć. A takiego wała! O! Jestem człek niereformowalny. Jestem też miękka w tyłku i można wodzić mnie na pokuszenie wiele razy. I tak też uczyniła szefowa portalu „Polacy nie gęsi” - Julita, która wesoło oznajmiła mi, że ma dla mnie gift, który właśnie radośnie do mnie zmierza, bo jak zna życie, powinnam się bardzo ucieszyć. Musicie sobie moi mili Państwo wyobrazić, jaki przestrach zagościł w moich oczach, jak twarz stężała, a mięśnie napięły się niczym sprężyny w moim przedpotopowym...

książek: 1331
ZwykłaMatka | 2016-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 września 2016

Znacie na pewno mnóstwo poradników i "pseudo" poradników na temat macierzyństwa. Jedne są fajne i rzeczowe, inne zaś pisane przez ludzi nie mających zielonego pojęcia o byciu rodzicem (bardzo dyplomatycznie rzecz ujmując). Sama przed urodzeniem córki nie sięgałam po żadne publikacje....
Im bardziej wgłębiałam się w treść wspomnianej publikacji, tym silniejsze miałam wrażenie, że czytam o sobie. Oczywiście z tą wielką różnicą, że mam jedną córkę, a autorka aż trzy. Pomijając ten jakże istotny fakt, odnalazłam tam wiele sytuacji ze swojego życia. Każda mama takie znajdzie, bo to książka o prawdziwych problemach dnia codziennego. O byciu mamą na pełnym etacie, bez lukru i wysprzątanego do bólu mieszkania tylko po to, by udawać, że wszystko mamy pod kontrolą. W końcu trafiłam na publikację, która jest w zasadzie anty-poradnikiem, która wyłoży Wam jaka jest rzeczywistość. Same dobrze wiecie, że nie zawsze jest kolorowo. Każdy kto twierdzi inaczej... cóż, sam siebie oszukuje :)
Więcej na...

książek: 244
Izabela | 2017-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2017

Hmmm... Według mnie trudno tą książkę nazwać poradnikiem. Raczej jest ona zbiorem luźnych spostrzeżeń na temat macierzyństwa i wychowywania dzieci. Momentami może nawet przerażać czytelnika, a już na pewno przyszłą mamę jeśli chodzi o kwestie samego porodu czy też karmienia piersią. Myślę, że autorka mogła się jednak nieco pohamować z wyrażaniem opinii na temat tego jakim to poród jest traumatycznym przeżyciem. Bez przesady... Nie wiem jak ocenić całą resztę dywagacji... Przyznam szczerze średnio mi się zwyczajnie podobały niektóre refleksje autorki dotyczące poświęcania odpowiedniej ilości czasu dzieciom, sobie czy też przeznaczaniem go na "ogarnięcie" domu. Dla mnie jest to punkt widzenia tylko jednej matki z miliarda pozostałych i tyle... Dobrze wiedzieć, ale lepiej przeżyć wszystko na własnej skórze. Osobiście radzę podejść do tej pozycji z naprawdę duuużym dystansem.

zobacz kolejne z 161 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd