Intruz

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Cykl: Intruz (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,54 (9580 ocen i 1311 opinii) Zobacz oceny
10
1 507
9
1 876
8
1 778
7
2 101
6
1 034
5
684
4
200
3
236
2
67
1
97
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Host
data wydania
ISBN
9788324594672
język
polski
dodała
Evana

Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty...

Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów...

Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2013

źródło okładki: http://stepheniemeyer.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 344
Venvs | 2017-09-25
Przeczytana: 23 września 2017

atramentowy-swiat-ksiazek.blogspot.com

Ostatnio miałam naprawdę niewiele czasu na czytanie. Zaczęłam jednak ,,Intruza", bardzo zachęcona pozytywnymi komentarzami. Możliwe, że oczekiwałam od tej książki zbyt wiele, ponieważ czuję się bardzo zawiedziona. Stephenie Meyer nie jest wybitną pisarką, a ta powieść to kolejny dowód na to.

Akcja ,,Intruza" dzieje się na Ziemi, która została przejęta przez istoty zwane Duszami. Wszczepiane w ludzkie ciała, całkowicie je przejmują, wypierając i niszcząc tym samym świadomość człowieka. Melanie jest jednym z niewielu ocalałych ludzi. Niestety zostaje złapana i w jej ciało zostaje wszczepiona dusza o imieniu Wagabunda. Świadomość dziewczyny jednak nie znika i obie próbują przetrwać w jednym ciele. Wkrótce odkrywają, że jest to możliwe tylko wtedy, gdy zaczną współpracować.

Muszę przyznać, że zanim zabrałam się za książkę, obejrzałam ekranizację. Film nie jest wybitny, ale oglądało się go dosyć przyjemnie. Jeśli chodzi o książkę, to niestety nie udało mi się jej dokończyć. Przeczytałam 1/4 i byłam tak znudzona, że uznałam to za stratę czasu, bo po prostu przysypiałam w trakcie czytania. Nie przytrafia mi się to zbyt często, a fakt, że science fiction nie jest moim ulubionym gatunkiem, jeszcze bardziej mnie zniechęcił do dalszego czytania.

Sam pomysł na książkę uważam za bardzo ciekawy. Jest to coś zupełnie innego niż saga Zmierzch, a przedstawienie dwóch osób i różnych świadomości w jednym ciele, to coś niecodziennego, z czym zazwyczaj nie spotykamy się w literaturze. Co jednak stało się z tak dobrze rokującą historią? Specjalność Stephenie Meyer - kiepski wątek miłosny i brak konkretnej akcji. Nie chcę spoilerować, ale śmiało mogę stwierdzić, że wszystko jest strasznie rozmemłane. Książki tego typu powinny mieć zwartą i szybką akcję, której tutaj zdecydowanie zabrakło. Ponadto same postacie były bez wyrazu. Czytając, odniosłam wrażenie, że autorka na siłę stara się pokazać różnicę między Wagabundą, a Melanie, przez co ich zachowanie nie jest wiarygodne, a niektóre decyzje kompletnie bez sensu.

Książka miała być skierowana do starszych czytelników, jednak jak dla mnie jest to kolejna powieść mająca zastąpić ,,Zmierzch". Film wyszedł całkiem nieźle i zachęca do zapoznania się z oryginalną historią, ale czy warto? Ja uważam, że straciłam czas, ale są osoby, które twierdzą, że ta książka skłoniła ich do przemyśleń i pokazała inny punkt widzenia. Wydaje mi się, że najlepiej samemu się przekonać.

atramentowy-swiat-ksiazek.blogspot.com/2017/09/robiam-to-juz-wiele-razy-zamykaam-oczy.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fundacja

Ciekawe połączenie konwencji science fiction ze społeczeństwem ukształtowanym na kształt średniowiecza – królowie, silna pozycja kapłaństwa... Sama fu...

zgłoś błąd zgłoś błąd