Trauma bezkresu. Nietzsche, Lacan, Bernhard i inni

Wydawnictwo: Universitas
8 (6 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324230280
liczba stron
240
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodała
Lena

Najważniejsze dla całego zamysłu konstrukcyjno-myślowego książki są trzy teksty-rozdziały poświęcone postaciom (Nietzsche, Lacan, Bernhard), które zdaniem Autora – i tu formułuje on swoje credo – sprostały wyzwaniu nihilistycznemu, przepracowały pozytywnie tytułową „traumę bezkresu”, afirmując, wobec notorycznej groźby bezsensu, przygodność i nie-konieczność istnienia w nieskończoności poza...

Najważniejsze dla całego zamysłu konstrukcyjno-myślowego książki są trzy teksty-rozdziały poświęcone postaciom (Nietzsche, Lacan, Bernhard), które zdaniem Autora – i tu formułuje on swoje credo – sprostały wyzwaniu nihilistycznemu, przepracowały pozytywnie tytułową „traumę bezkresu”, afirmując, wobec notorycznej groźby bezsensu, przygodność i nie-konieczność istnienia w nieskończoności poza wszelką dającą się racjonalnie oswoić całością. Każda z nich czyni to w swoisty dla siebie sposób, dostępnymi sobie środkami językowo-teoretycznymi. Filozof Nietzsche porzuca wobec porażającego sceptycyzmu swe absolutystyczne pretensje, by ostatecznie oddać się radości tworzenia; psychoanalityk Lacan odsuwa fantazmaty związane z pragnieniem Innego na rzecz afirmatywnego, popędowego „trwania przy realnym”; pisarz Bernhard rozbija swe obsesyjne marzenie o doskonałości, by wyzwolone przez nie błądzenie ironicznie uczynić boleśnie ponawianą przygodą. (…) Książka jest świetnie napisana, sugestywnie i przekonująco, z pasją, takoż demaskatorską i polemiczną, więc dostrzeżemy w niej też niekiedy ostre sądy, wyrażające ideowe preferencje Autora usprawiedliwione kontekstem interpretacyjno-teoretycznym. Trudno znaleźć na krajowym rynku wydawniczym pozycję podejmującą ściśle tytułową problematykę i do tego ujmowaną w odniesieniu do omawianych w pracy myślicieli, mimo to niejako a priori, wziąwszy pod uwagę pozycje o mniej lub bardziej zbliżonej tematyce, książkę Marcina Polaka zakwalifikowałbym raczej do grupy znakomitych.

Z recenzji dra hab. Pawła Pieniążka

 

źródło opisu: http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Trauma_bezkr...(?)

źródło okładki: http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Trauma_bezkr...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1925

Już na wstępie autor nie oszczędza czytelnika, wyliczając pewne dane określające naszą sytuację:
„(…) - szacunkowa liczba ludzi, którzy kiedykolwiek żyli na Ziemi – 100-115 miliardów,
- powstanie życia na Ziemi – 3,5 miliarda lat temu,
- powstanie człowieka (homo habilis) – 2 miliony lat temu,
- przewidywany czas, który upłynie do śmierci naszego słońca – 6-7 miliardów lat,
- czas, który upłynął od Wielkiego Wybuchu – 13,7 miliarda lat,
- ilość gwiazd w naszej galaktyce – 200 miliardów,
- ilość galaktyk w znanym nam wszechświecie – setki miliardów,
- przewidywana na 2020 rok globalna ilość danych zapisanych na nośnikach elektronicznych (Big Data) – 40 tysięcy eksbajtów,
- ilość atomów w znanym nam wszechświecie – około stu tridecylionów (10 do potęgi 80),
- przewidywany czas, który upłynie od teraz do śmierci cieplnej wszechświata – 10 do potęgi 1000 lat,
- przewidywany czas trwania mrocznej ery, która nastąpi po erze degeneracji materii wszechświata (rozpadzie protonów) oraz po erze czarnych dziur – bliski nieskończoności,
- ilość wszechświatów – potencjalnie nieskończona”.

W razie problemów z wizualizacją polecam https://www.buzzfeed.com/daves4/the-universe-is-scary?utm_term=.cfVvJg8Jwy#.bbGd9Vn9MP - od czasu do czasu torturuję się tymi widokami, zwłaszcza przed zaśnięciem.

Autor stawia fundamentalne wobec tak nieludzkich liczb i przestrzeni pytania: „Jak żyć w nieskończoności? Czy moje życie ma jakikolwiek sens? A jeśli nie ma, to jak żyć bez sensu?” Różne są przecież postawy wobec „wstrząsu psychologiczno-estetycznego” w obliczu bezkresu. Można zamknąć się w życiu tu i teraz, względnie w perspektywie jedynie własnego życia, zanurzając się (i nużąc) w prozie codzienności. Taka postawa „jest unieważnieniem problemu, neurotycznym wyparciem go ze świadomości”. Druga, wymieniona przez autora postawa to ugięcie się wobec miażdżących wielkości, poddanie się bez walki, „uznanie znikomości własnego położenia (w tym: problemów, aspiracji, ambicji, decyzji itd.)”.

Czy istnieje wobec tego trzecia droga? Wygląda na to, że tak. Nie zdradzę jednak na czym ona polega, jakie rozwiązanie zaproponowano w tej książce, pozostawiając to w sferze suspensu.

Marcin Polak, doktor filozofii, współzałożyciel i redaktor naczelny magazynu o intrygującej nazwie „Nowa Orgia Myśli”, postanowił odciążyć tę część ludności, która stawia sobie, tak niepraktyczne zdawałoby się w świecie groszoróbstwa, pytania o sens życia, od konieczności błądzenia w poszukiwaniu na nie odpowiedzi. Autor skompilował i twórczo zinterpretował osiągnięcia myśli ludzkiej w tym zakresie, poczynając od filozofii Fryderyka Nietzschego, przez rozważania psychoanalityka Jacquesa Lacana, aż do transowej, hipnotyzującej prozy Thomasa Bernharda.

Meandry myśli, piękno logiki, „orgia” zaskoczeń – jestem wdzięczna autorowi za różnorodność emocji, których mi dostarczył i poczucie, wcale nie tak częste, że coś drgnęło w szarych komórkach, została naciśnięta dźwignia i otworzyło się w mym umyśle przynajmniej jedno z milionów okien na świat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
41 dni nadziei

Bardzo ciekawa historia na faktach. W pewnym momencie było zbyt dużo opisów żaglówki tego całego "osprzętowania" węzłów, lin i tych innych...

zgłoś błąd zgłoś błąd