Mock

Cykl: Eberhard Mock (tom 6)
Wydawnictwo: Znak
6,96 (1036 ocen i 155 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
60
8
215
7
398
6
244
5
57
4
16
3
15
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324043293
liczba stron
400
język
polski

Wrocław, rok 1913. Młody wachmistrz kryminalny Eberhard Mock może stracić wszystko. Dał się wplątać w obyczajowy skandal, grozi mu wyrzucenie z policji. Nie może pogrzebać kariery, zbyt wiele ma do stracenia. Z wściekłą determinacją rzuca się w wir śledztwa, które jest boleśnie nieprzewidywalne – albo ocali jego karierę, albo doprowadzi go do upadku. W Hali Stulecia znaleziono nagie ciała...

Wrocław, rok 1913.
Młody wachmistrz kryminalny Eberhard Mock może stracić wszystko. Dał się wplątać w obyczajowy skandal, grozi mu wyrzucenie z policji. Nie może pogrzebać kariery, zbyt wiele ma do stracenia. Z wściekłą determinacją rzuca się w wir śledztwa, które jest boleśnie nieprzewidywalne – albo ocali jego karierę, albo doprowadzi go do upadku.
W Hali Stulecia znaleziono nagie ciała czterech gimnazjalistów. Nad nimi niczym makabryczny Ikar wisi trup mężczyzny ze skrzydłami u ramion. Czy to zbiorowe samobójstwo, a może rytualny mord? Kto jest winny? Żydzi? Masoni? Mock nie przypuszcza nawet, że ta sprawa otworzy przed nim najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. I sam przekona się, że w jego zawodzie nie ma miejsca ani na zaufanie, ani na litość.

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 615
rooibos | 2017-07-13
Przeczytana: 13 lipca 2017

Przy poprzednich książkach Autora siedziałem cicho, ale dłużej nie zdzierżę (szanowna społeczność wybaczy).
Daję nieobiektywne 9, i na pohybel wszystkim kontestującym.
Ja się, rzecz jasna, nie znam, więc korzystając z ugruntowanej pozycji dyletanta nauk wszelakich (PhD), mi wolno.
Mock jest jednym z najbardziej charakternych, złych, dobrych,, etycznych, zepsutych, normalnych i chorych bohaterów literackiej wyobraźni, jakich spotkałem. I na tym Autor mógłby poprzestać, snując intrygę wokół np. kradzieży kalesonów (wiadomo, praczka, przypis mój). Mógłby, ale nieeee! Stara się, pląta, gmatwa, zaskakuje. Ale przede wszystkim, przede wszystkim...

Zaciąłem się, przepraszam, musiałem sobie dolać.

Przede wszystkim Wrocław. Zafascynowany jestem bohaterem, zaintrygowany zagadką, i zachwycony - od nowa - moim miastem. Polecam serię, nie tylko sąsiadom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rytm życia

Dużo o stosunku psychiatra-chory, filozof z Pana Antoniego marny, psychiatra-lekarz wybitny. Warto choć nie trzeba.

zgłoś błąd zgłoś błąd