Le Corbusier. Architekt jutra

Wydawnictwo: W.A.B.
6,86 (96 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
12
7
39
6
23
5
11
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Modern Man: The Life of Le Corbusier, Architect of Tomorrow Hardcover
data wydania
ISBN
9788328026957
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Człowiek, który zmienił XX wiek: wielkie wizje, wielkie kontrowersje. Biografia Le Corbusiera, geniusza, który wierzył, że jego architektura będzie zmieniać społeczeństwo. Kontrowersyjne projekty, spektakularne realizacje, niezwykłe podróże i pełen sprzeczności portret psychologiczny człowieka legendy. Życie i dzieło ikony modernizmu. [...] Spojrzenie Anthony’ego Flinta na „pierwszą gwiazdę...

Człowiek, który zmienił XX wiek: wielkie wizje, wielkie kontrowersje.
Biografia Le Corbusiera, geniusza, który wierzył, że jego architektura będzie zmieniać społeczeństwo. Kontrowersyjne projekty, spektakularne realizacje, niezwykłe podróże i pełen sprzeczności portret psychologiczny człowieka legendy.

Życie i dzieło ikony modernizmu. [...] Spojrzenie Anthony’ego Flinta na „pierwszą gwiazdę architektury” przenikliwie wychwytuje pychę i słabości Le Corbusiera, które są istotne dla jego artystycznego znaczenia. –„Kirkus Reviews”


Flint maluje portret dość zróżnicowany, w ten sposób dociera do istoty tego, dlaczego Le Corbusier pozostaje tak enigmatyczną i zniewalającą postacią. – „The Washington Post”

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 609

Pomnik bez fundamentu

Co mnie podkusiło, by sięgnąć po lekturę opowiadającą o architekturze? Odpowiedź jest prosta. Jeśli dziedzina wydaje mi się w jakiś sposób obca, a chciałbym się czegoś o niej dowiedzieć, to wybitna i niesztampowa jednostka może być idealną do tego zachętą. W tym wypadku bodźcem był nie kto inny jak Le Corbusier, który postawił wiele rzeczy na głowie i pozostawił po sobie ślad, który jest wyraźny i widoczny do dzisiaj.

Charles-Édouard Jeanneret-Gris – bo tak właściwie nazywał się nasz bohater wydaje się wymarzoną wręcz osobistością, by spisać jej losy. Niełatwy w współpracy ekscentryk, który uwielbiał uganiać się za spódniczkami. Z wyglądu niepozorny, z jakże charakterystycznymi okrągłymi okularami. Gotów kolaborować z Rzeszą, byle tylko mieć możliwość realizacji dalekosiężnych planów.

Brzmi to pasjonująco, nieprawdaż? Materiał na wielką i pasjonującą opowieść, która powinna wciągać po same uszy. Niestety nie jest to historia, jaką jest nam dane przeczytać. W przeciwieństwie do odważnych i bezkompromisowych projektów Le Corbusiera, książka Anthony’ego Flinta jest zdumiewająco zachowawcza.

Autor zamiast wgłębić się w zagadkową postać i spróbować ją przybliżyć, decyduje się na suchą relację. Odhacza najważniejsze punkty na mapie życia, ale pozbawia je blasku i szerszej perspektywy. Funduje opisy pozbawione smaku i wyobraźni. Marnowanie tego potencjału znakomicie obrazuje zdanie, podczas którego wspomniane są konflikty z Frankiem Lloydem Webberem. Tylko tyle, żadnego wgryzienia...

Co mnie podkusiło, by sięgnąć po lekturę opowiadającą o architekturze? Odpowiedź jest prosta. Jeśli dziedzina wydaje mi się w jakiś sposób obca, a chciałbym się czegoś o niej dowiedzieć, to wybitna i niesztampowa jednostka może być idealną do tego zachętą. W tym wypadku bodźcem był nie kto inny jak Le Corbusier, który postawił wiele rzeczy na głowie i pozostawił po sobie ślad, który jest wyraźny i widoczny do dzisiaj.

Charles-Édouard Jeanneret-Gris – bo tak właściwie nazywał się nasz bohater wydaje się wymarzoną wręcz osobistością, by spisać jej losy. Niełatwy w współpracy ekscentryk, który uwielbiał uganiać się za spódniczkami. Z wyglądu niepozorny, z jakże charakterystycznymi okrągłymi okularami. Gotów kolaborować z Rzeszą, byle tylko mieć możliwość realizacji dalekosiężnych planów.

Brzmi to pasjonująco, nieprawdaż? Materiał na wielką i pasjonującą opowieść, która powinna wciągać po same uszy. Niestety nie jest to historia, jaką jest nam dane przeczytać. W przeciwieństwie do odważnych i bezkompromisowych projektów Le Corbusiera, książka Anthony’ego Flinta jest zdumiewająco zachowawcza.

Autor zamiast wgłębić się w zagadkową postać i spróbować ją przybliżyć, decyduje się na suchą relację. Odhacza najważniejsze punkty na mapie życia, ale pozbawia je blasku i szerszej perspektywy. Funduje opisy pozbawione smaku i wyobraźni. Marnowanie tego potencjału znakomicie obrazuje zdanie, podczas którego wspomniane są konflikty z Frankiem Lloydem Webberem. Tylko tyle, żadnego wgryzienia się w temat, jedynie poboczna wzmianka, przy której czytelnik obchodzi się smakiem.

Absolutnie nie wierzę w to, że wynikało to ze zbyt skąpej ilości materiałów. Le Corbusier prowadził ochoczo dzienniki, pisał wielce wylewne listy do matki. Starał się dokumentować, co tylko uważał za istotne. Ba, w samej książce jest wspomniana kwestia pozostawionej przez wybitnego architekta spuścizny. Bogactwa, którego treść tej pozycji zupełnie nie przybliża.

Jakim laikiem byłem w kwestii architektury, takim też pozostałem po lekturze biografii pióra Anthony’ego Flinta. I mógłbym to swobodnie przeboleć, gdyby nie to, że zostałem pozbawiony bliższego poznania nietuzinkowej postaci. Uzyskałem zaledwie jej wstępny szkic, a ten choćby nie wiem jak obiecujący, nigdy nie dorówna skończonej budowli. Le Corbusier to wiedział, autor o tym zapomniał.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (446)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 851
Jolanta | 2017-05-10
Przeczytana: 10 maja 2017

Biografia jednego z twórców modernizmu w budownictwie. Zaciekawi z pewnością wszystkich, którzy interesują się architekturą i budownictwem.
"Le Corbusier był pierwszym prawdziwym architektem celebrytą, który wyniósł tę profesję na wyżyny sławy, jako obecny intelektualista i jeden z największych autorytetów. Był pionierem, jeśli chodzi o autopromocję, reklamę i przekazywanie swoich idei."
Urodził się w Szwajcarii w małym miasteczku w 1887 roku, ale całe dorosłe życie mieszkał w Paryżu, gdzie miał swoją pracownię. Był nie tylko architektem i urbanistą, ale również malarzem, rzeźbiarzem, wykładowcą i autorem wielu publikacji o architekturze. Był wielką osobowością i specjalistą, o wyjątkowych zdolnościach, budził wiele emocji, a jego projekty wiele kontrowersji jak na czasy, w których żył.
Stworzył słynnego Modulora, wzorca proporcji przeciętnego człowieka, za pomocą którego próbował projektować i wymiarować budynki. Stworzył 5 zasad "nowoczesnej" architektury, które można...

książek: 153
mercadoevy | 2018-11-01
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: listopad 2018

Ta książka to nie klasyczna biografia wielkiego wizjonera, ale przede wszystkim opowieść o sztuce, która tworzył. Zresztą praca była dla Le Corbusiera zawsze najważniejsza. To książka o wyzwaniach zamieniającej się dynamicznie rzeczywistości pierwszej polowy dwudziestego wieku, które Le Corbusier dostrzegał i na które odpowiadał.

Le Corbusier był gotów pracować dla każdego, dla komunistów i kapitalistów, socjalistów i faszystów. Aby skupić się tylko na sztuce nie chciał mieć dzieci. Przez jednych wielbiony ze względu na swoje projekty, przez innych krytykowany jako wieczny oportunista. Ale niewątpliwe to twórca, który w największym stopniu wpłynął na XX-wieczną architekturę i design. zresztą jego estetyka modernizmu do dziś ma wielu naśladowców.

Warto przeczytać tę ksiazke, aby poznać lepiej postać Le Corbusiera i jego wielkie projekty, a także determinację z jaką walczył o ich realizację.

książek: 649
Dominika Rygiel | 2017-03-14
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 14 marca 2017

Dzisiejszą recenzję otworzę pytaniem: z czym Wam się kojarzy surowa konstrukcja żelbetowa? Proste w formie, nierzadko zamontowane na palisadach klockowate konstrukcje z płaskimi dachami? Polska jak długa i szeroka naszpikowana jest osiedlami o podobnej strukturze, pełna brył w postaci foremnych, ciosanych, wielokondygnacyjnych klocków, do niedawna jeszcze z szarą, burą, wolną elewacją. Aż dziw bierze, że przeważająca, czysto PRL-owska architektura to nie tylko wypadkowa pragmatycznego funkcjonalizmu i propagandowego socrealizmu, a w znacznej mierze efekt spójnej i przyszłościowej, przyjaznej z założenia urbanizacyjnej wizji genialnego, otwartego umysłu. To wyobrażenie idealnie rozplanowanego miasta, w którym mieszkanie to nie tylko wygodne miejsce do życia, ale również przepełniona światłem słonecznym przestrzeń pełna zieleni i miejsca przeznaczonego do rekreacji. Wizja niemal utopijna, skutecznie jednak wdrażana w życie przez jednego z czołowych twórców architektury XX wieku,...

książek: 364
lukaska | 2017-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2017

Porządna biografia, miejscami nawet fascynująca. Zaletą tej książki jest to, że nie jest tylko dla specjalistów od architektury i amatorzy też zrozumieją fragmenty o zawodowych sprawach bohatera. Bardzo ciekawy rozdział na koniec o wpływach Le Corbusiera na architekturę i urbanistykę dzisiejszą, o krytykach i miłośnikach, a mam wrażenie, że w Polsce nie jest On znany szerszej publiczności, więc fajnie, że wyszła taka książka, bo czy się Go lubi, czy nie, to nie sposób jednak nie zauważyć, że Corbu kładł te "zręby i podwaliny" pod dzisiejszy, świat...

książek: 8
Wojciech Dąbkowski | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2017

Zgadzam się z przedmówcami, że jest to mocno przeciętna książka o nieprzeciętnym człowieku. W jakiejś mierze moja ciekawość osoby Le Corbusiera została zaspokojona, dostarczono mi wielu nowych faktów o architekcie, a jednak pewien niedosyt pozostał. Po pierwsze, książka razi nieco topornymi zdaniami, a no datek bije z niej amerykańskość, której nie znoszę. Oczywiście musiało pojawić się porównanie do Iphone'a, choć przynajmniej nie przyrównywano niczego do wielkości boiska do futbolu amerykańskiego. Ponadto momentami zalatywało grafomanią. Po drugie, osobiście uważam, że zdecydowanie brakuje fotografii obiektów, które Le Corbusier zaprojektował. Dobra, zdarzają się pojedyncze zdjęcia danego obiektu zajmujące dwie strony, ale zamiast nich wolałbym większą ilość mniejszych zdjęć, dających lepszy pogląd jak dana budowla wygląda. Wreszcie, moim zdaniem nie do końca rozwinięto warstwę idei, którymi kierował się Corbu, brakowało mi dogłębniejszej analizy psychologicznej. Reasumując,...

książek: 409
nad | 2018-06-29
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Żelbetony, proste formy, dużo u nas takich brzydactw. Mało kto jednak widzi w nich architekturę przyjazną i funkcjonalną. Mówiąc o modernizmie nie da się nie wspomnieć o Le Corbusierze który jak czołg, skutecznie wdrażał swoją wizję. Autor Anthony Flint nie skupia się w tej biografii wyłącznie na ścieżce zawodowej Corbu, co jest super! Bo poza byciem wizjoner był jak gwiazda rocka architektury: Celebryta, specjalista autopromocji, wielbiciel płci pieknej- prostytutek w dużym stopniu, malujący na golasa murale na ścianie swojego domu przyjaciel kolejnego wielkiego ekscentryka Picasso. Czyta się to bosko.

książek: 411
Mike | 2017-07-13
Przeczytana: 04 maja 2017

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Głos Kultury.
http://www.gloskultury.pl/le-corbusier-architekt-jutra-recenzja/

Przez niektórych uważany za jednego z największych geniuszy współczesnej architektury, dla innych hochsztapler i szaleniec. Ojciec modernizmu i brutalizmu, który za sprawą dużej ilości betonu i śmiałych projektów wstrząsnął całym światem architektonicznym, a jego prace do dziś inspirują kolejne pokolenia studentów. O kim mowa? O Le Corbusierze – architekcie, którego imię znane jest nawet osobom niezwiązanym z architekturą. To właśnie jego biografię, autorstwa Anthony’ego Flinta, miałem przyjemność niedawno przeczytać i dzięki niej poznać lepiej tę barwną postać.

"Le Corbusier. Architekt jutra" rozpoczyna się od rejsu z Rio de Janeiro, gdzie Le Corbusier dawał wykłady na temat nowych i radykalnych teorii urbanistycznych. W trakcie tej transatlantyckiej podróży architekt flirtuje z przebywającą akurat na pokładzie Josephine Baker. Scena ta stanowi doskonałe...

książek: 285
nat | 2018-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2018

Dobra i wydaje mi się, że przystępnie napisana biografia. Chociaż niewątpliwie to, że znałam wcześniej opisywane budynki na pewno mi pomogło. Jednak, jak to się zdarza w biografiach, autor trochę zbyt wiele zasług przypisał swojemu bohaterowi. Le Corbusier owszem, był wybitnym twórcą, wszechstronnym artystą, stworzył ikoniczne dzieła, które do tej pory są inspiracją dla wielu architektów. ALE NIE BYŁ TWÓRCĄ MODERNIZMU. Modernizm jako epoka nie ma jednego twórcy, a kiedy tworzył Le Corbusier ten styl już był, co prawda jako pewna nowinka i awangarda, ale nie zmienia to faktu, że ten gwiazdor architektury tego stylu nie stworzył. Druga rzecz to kopiowanie idei Le Corbusiera. To owszem, występowało, ale nie jest tak, że Le Corbusier zainspirował wszystkie blokowiska jakie stoją na świecie. Bloki były już wcześniej i wielu architektów propagowało idee luźniejszej zabudowy i dobrego doświetlenia mieszkań (co daje zabudowa blokowa). Więc dlaczego to Le Corbusier został zapamiętany? Bo...

książek: 298
Piotr | 2017-10-16
Na półkach: Przeczytane

Dla osób. które interesują się architekturą zdecydowanie interesująca pozycja. Mniej więcej po połowie połączenie dokonań umysłu Le Corbusiera oraz przedstawienie jego kontrowersyjnego życia prywatnego. Warto doczekać do ostatniego rozdziału, który jest analizą dokonań wczesnego modernizmu w kontekscie dzisiejszej wiedzy o urbanistyce i architekturze.

książek: 383
japonskaturystka | 2018-01-27
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2018

Świetny sposób na bliższe zapoznanie się z twórczością Corbu, ale myślę, że książka dużo zyskałaby na dodaniu zdjęć przedstawiających opisywane realizacje, jeśli nie projekty. Poza tym trochę dziwnie było czytać książkę o Le Corbusierze napisaną z amerykańskiej perspektywy, ale generalnie była to przyjemna lektura.

zobacz kolejne z 436 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Nowy numer „Książek. Magazynu do czytania”

Możliwe, że niektórym z Was w walentynki serce zabije szybciej: 14 lutego premierę ma kolejny numer „Książek. Magazynu do czytania”. Na okładce geniusz do przytulania, David Foster Wallace, a w środku wywiady m.in. z Péterem Nádasem i Martinem Widmarkiem. Czego jeszcze możecie spodziewać się po tym wydaniu magazynu?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd