Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zupa z granatów

Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Cykl: Zupa z granatów (tom 1) | Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
6,27 (572 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
30
8
52
7
178
6
113
5
140
4
18
3
21
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pomegranate Soup
data wydania
ISBN
8374141794
liczba stron
296
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Zupa z granatów to historia trzech sióstr, które przybywają do małego irlandzkiego miasteczka po ucieczce z ogarniętego rewolucją Iranu. Kupują nieczynną od ośmiu lat piekarnię i przekształcają w irańską restaurację. Niestety, ani egzotyczna uroda sióstr, ani aromatyczne potrawy nie wzbudzają entuzjazmu ksenofobicznej społeczności. Mieszkańcy solidarnie i ostentacyjnie omijają Café Babilon....

Zupa z granatów to historia trzech sióstr, które przybywają do małego irlandzkiego miasteczka po ucieczce z ogarniętego rewolucją Iranu. Kupują nieczynną od ośmiu lat piekarnię i przekształcają w irańską restaurację. Niestety, ani egzotyczna uroda sióstr, ani aromatyczne potrawy nie wzbudzają entuzjazmu ksenofobicznej społeczności. Mieszkańcy solidarnie i ostentacyjnie omijają Café Babilon. Siostry wierzą jednak w ludzką życzliwość i próbują zjednać sobie miasteczko specjałami irańskiej kuchni. Opowieść Mehran, podobnie jak Przepiórki w płatkach róży czy Czekolada, przemawia do wyobraźni czytelnika poprzez zmysł smaku. Każdy rozdział otwiera, niczym motto, przepis kulinarny, wprowadzający w nastrój kolejnych epizodów. Smak jest również bohaterem samej powieści. Dzięki potrawom następuje brzemienne w skutki zderzenie dwu różnych kultur irańskiej egzotyki i irlandzkiej swojskości. Zupa z granatów jest pierwszą powieścią Marshy Mehran

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1072
Alina | 2010-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2010

Są książki, które chodzą za mną dniami, miesiącami, latami... Które wyraźnie mi mówią "Przeczytaj mnie, nie pożałujesz". I ja je doskonale wyczuwam. Oczywiście zdarzają się też takie pozycje, które mówią mi nieśmiało, żebym po nie sięgnęła, jednak wtedy nie mam takiej pewności i efekty są różne. Ale "Zupa z granatów" mnie nie okłamała. Bardzo dobrze wiedziałam, czego się spodziewać. Nabrałam ogromnej pewności, że muszę ją przeczytać. I gdy wreszcie to zrobiłam... nie mogę się doczekać drugiego tomu. A przecież "Zupa z granatów" nie była czymś wyjątkowym.

Zdarzało mi się kilkakrotnie spotkać z opinią, że ta książka jest bardzo podobna do "Czekolady". Broniłam się przed tym, jednak w trakcie czytania również nie mogłam pozbyć się tego wrażenia. Na szczęście doszłam również do wniosku, że z tych dwóch książek wybrałabym właśnie "Zupę z granatów".

Marsha Mehran napisała książkę nader smakowitą, w której pełno jest irańskich rarytasów, na początku każdego rozdziału znajduje się zaś przepis na przedstawione w książce potrawy. A potrawy te przygotowują trzy siostry (chociaż, będąc dokładniejszą, powinnam powiedzieć, że dwie, bo trzecia woli romansować), które otworzyły Cafe Babilon w małym irlandzkim miasteczku. I tutaj powtarza się wątek z "Czekolady", gdzie nowo przybyłe zostają skazane na potępienie przez wysoko postawioną osobistość, która chce się ich za wszelką cenę pozbyć. Oczywiście miasteczko w znacznej większości przekonuje się do sióstr, po czym następuje happy end. Ale to przecież nie jest nic dziwnego, po tej książce można się było spodziewać takiego rozwiązania. Jest dość przewidywalna i z pewnością nie należy do wybitnej literatury, ale...

Zakochałam się w smakach dobiegających z niemal każdej strony. W przerysowanych czarnych charakterach i wyidealizowanych tych dobrych. I tym języku, który mnie do siebie przyciągał z każdym zdaniem coraz bardziej. I moją chęcią, by iść do sklepu i kupić wodę różaną, upiec słoniowe uszy, ugotować zupę z granatów i zamknąć się w Cafe Babilon, żeby słuchać opowieści o rewolucji w Iranie, z powodu której siostry musiały uciekać.

Książka jest niesamowita, uważam ją za lepszą od "Czekolady". Poza tym to moje pierwsze spotkanie z Serią z Miotłą. Nader udane i z całą pewnością nie ostatnie (bo muszę przeczytać drugi tom, no!). Gorąco polecam. Ale do czytania radzę wziąć sobie coś do jedzenia, bo inaczej się tej książki czytać nie da. Człowiek momentalnie głodnieje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Galaktyka w ogniu

Przeczytałem tę część w języku angielskim z racji tego, że wersja polska jest trudno dostępna. Język jest prosty styl też zupełnie nieskomplikowany. M...

zgłoś błąd zgłoś błąd