Książka roku 2016
w kategorii:
Literatura dziecięca
2 006 głosów
Powiększ

Pax

Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Wydawnictwo: Iuvi
7,88 (1336 ocen i 296 opinii) Zobacz oceny
10
212
9
251
8
358
7
298
6
157
5
40
4
11
3
2
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pax
data wydania
ISBN
9788379660285
liczba stron
296
język
polski
dodała
Caroline5555

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura dziecięca. Odkąd Peter uratował osieroconego liska, on i Pax byli nierozłączni. Pewnego dnia dzieje się jednak coś, czego Peter nigdy by się nie spodziewał: jego ojciec idzie do wojska i chłopiec musi się przeprowadzić do dziadka, którego słabo zna i raczej nie lubi (ze wzajemnością) – a lisa wypuścić do...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura dziecięca. Odkąd Peter uratował osieroconego liska, on i Pax byli nierozłączni. Pewnego dnia dzieje się jednak coś, czego Peter nigdy by się nie spodziewał: jego ojciec idzie do wojska i chłopiec musi się przeprowadzić do dziadka, którego słabo zna i raczej nie lubi (ze wzajemnością) – a lisa wypuścić do lasu.
Jednak już pierwszej nocy Peter wymyka się z domu dziadka i wyrusza do swojego, oddalonego o 500 kilometrów, gdzie ma nadzieję zastać Paxa.
Lis w tym czasie musi się nauczyć, jak przetrwać w dzikim lesie, i na nowo odkryć świat ludzi i zwierząt. Nigdy jednak nie traci nadziei, że jego chłopiec po niego wróci.

Czy dwunastolatek dotrze sam do domu? I czy odnajdzie tam Paxa?

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/WydawnictwoIUVI/photos/a....(?)

źródło okładki: https://www.facebook.com/WydawnictwoIUVI/photos/a....»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 365
KsiazkowaDusza | 2017-06-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2017 rok

Zawsze fascynowały mnie powieści o zwierzętach. Uwielbiałam czytać dzieła Jacka Londona, czy Jamesa Olivera Curwooda. Może dla niektórych brzmieć to dziwnie, ale sposób w jaki tworzyli powieści, był dla mnie czymś niezwykłym. Opisywali oni uczucia zwierząt, tak jakby sami nimi byli. Uwielbiałam to i szalałam na punkcie tych książek. Potrafiłam je czytać po 10 razy i wcale nie przesadzam pisząc to.

A gdy zwierzę przyjaźniło się z człowiekiem, to popadałam całkowicie w ten inny, zwierzęcy świat.

W głównej mierze, to właśnie to moje zamiłowanie, sprawiło, że od razu jak tylko zobaczyłam "Paxa" wiedziałam, że jest to pozycja idealna dla mnie, która poruszy moje serce do granic możliwości i zostanie w nim na długo. Tak jak został w nim "Biały Kieł", "Zew Krwi", "Szara Wilczyca", czy "Bari, syn Szarej Wilczycy". Te pozycje, czytane przeze mnie w wieku 10 lat, na zawsze zostaną w moim sercu. A ostatnio dołączył do nich również pewien lisek imieniem Pax i chłopiec Peter.

Peter miał 8 lat gdy w lesie znalazł małego liska, ledwo 2 tygodniowego. Zwierzątko było osierocone, nie miało matki, ani rodzeństwa. Samo nie dałoby rady przetrwać. Chłopiec zabrał je do domu, by się nim zająć. Nazwał go Pax. I tak narodziło się coś pięknego, coś co nazywane jest przyjaźnią.

Lisek stał się kimś więcej niż tylko liskiem. A chłopiec kimś więcej niż tylko chłopcem. Stali się nierozłączni, nikt nie mógł ich rozdzielić. A przynajmniej tak myśleli. Ojciec chłopca idzie do wojska, a syna wysyła do dziadka, mieszkającego setki kilometrów od domu Petera. Jednak Pax nie może jechać z nim. Ojciec każe go wypuścić do lasu. I tak też się stało.

Jednak Pax nigdy nie był na wolności. Nie potrafi polować, nauczony jest życia z ludźmi. Jest mała szansa, że sam sobie poradzi i Peter bardzo dobrze o tym wie. Jednak ojciec jest nieubłagany, odjeżdża z piskiem opon, zostawiając zdezorientowane zwierze same, w obcym dla niego miejscu.

Ich przyjaźń jest zbyt mocna. Peter mimo swojej bezsilności, nie potrafi zostawić Paxa samego. Już pierwszego dnia pobytu u dziadka, wymyka się z domu i rusza do oddalonego o setki kilometrów Paxa. A w tym czasie lisek musi nauczyć się żyć w swoim naturalnym środowisku i przetrwać w nadziei, że ukochany chłopiec powróci po niego.

Jednak nie jest to takie proste. W szczególności gdy jest się 12-letnim dzieckiem, a dookoła zaczyna panoszyć się wojna. Czy dwoje przyjaciół w końcu się odnajdzie?

Nie sądziłam, że ta opowieść mnie aż tak poruszy. Nadal jest mi ciężko uwierzyć w to, co się stało ze mną. Nie wierzę, że gdy dotarłam do ostatnich stron, moim oczach pojawiły się łzy. Nie mogłam uwierzyć, że to już koniec mojej przygody z Peterem i Paxem. To skończyło się zbyt szybko.

Nie dosyć, że pokochałam niesamowitą okładkę, to jeszcze stała się ona częścią mojej zabłąkanej duszy. Już sama okładka powiedziała mi, że trafiłam na wartościową, przepełnioną pięknem pozycję. I nie zawiodłam się,

Opowieść ta, budzi w człowieku jakiegoś rodzaju nostalgię, której sami do końca nie rozumiemy. Skąd się bierze? Dlaczego się pojawia?

Wydaje mi się, że to pewien rodzaj tęsknoty za prawdziwą wolnością. Tą, którą utraciliśmy razem z postępem cywilizacji. Dlatego właśnie kocham tego rodzaju powieści, bo pokazują one jak wiele utraciliśmy. Nie potrafimy być prawdziwie wolni, nie potrafimy prawdziwie kochać. Torturujemy się, by się ukarać, za coś na co nie mieliśmy wpływu. Nie pozwalamy sobie być wolnymi.
"Pax" wzbudził we mnie mnóstwo emocji. Porusza on uniwersalne tematy, ma w sobie to coś, co sprawia, że czytelnik zaczyna rozmyślać nad samym sobą. Pokazuje obowiązek wobec przyjaciela, ból duszy, miłość i przyjaźń. A także poświęcenie się ważnych wartości i siebie, aby ktoś inny zyskał dzięki temu prawdziwą wolność. Czasami wydaje się nam, że dobrze robimy, jednak nigdy nie mamy pewności, czy oby na pewno tak jest.

"Pax" to opowieść, która wzrusza i porusza najdelikatniejsze struny serca." Opowiada o prawdziwej przyjaźni między człowiekiem a zwierzęciem.

Słyszałam porównania tej powieści do "Małego Księcia". Nie wierzyłam. Aż do chwili, gdy dotarłam na ostatnią stronę "Paxa". Łzy zebrały się w moich oczach i ujrzałam prawdę. Ujrzałam to, co chciała przekazać autorka.

"Pax" stał się dla mnie częścią mojego serca. Zakochałam się w tej książeczce już od pierwszej litery, choć nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Tak samo jak powieści Jacka Londona, czy Jamesa Olivera Curwooda, zdałam sobie sprawę, że ta także zakorzeniła się w moim sercu.

Jest ona niesamowita. Tak bardzo niesamowita, że ciężko jest to opisać. Musicie sami to zrozumieć. Ta książka sama wam to pokaże, tylko musicie jej dać szansę. Żadna sekunda przy niej spędzona nie jest stracona. Możecie tylko zyskać. Sami się przekonajcie co mam na myśli.

Napisany jest z niezwykłą lekkością, a mimo to pełny akcji i emocji. Obdarzony przez Jona Klassena przepięknymi klimatycznymi rysunkami, delikatny niczym piórko, ale prawdziwy i szczery. Taki właśnie jest "Pax".

Pozwólcie sobie poznać siłę przyjaźni. Siłę wolności i wiatru we włosach. Tupot łap pośród listowia, szelest myszy. Siłę nadziei i wytrwałość. Tęsknotę i miłość, pośród niebezpieczeństwa.

Poznajcie Petera i Paxa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skuteczne nawyki. Jak zwyczajni ludzie osiągają nadzwyczajne rezultaty

Książka jest męcząca. Autor chyba na każdej stronie powtarza "ludzie wysoce skuteczni". Odwołuje się też ciągle do testu skuteczności, który...

zgłoś błąd zgłoś błąd