Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Reisefieber

Seria: Proza
Wydawnictwo: Znak
6,65 (227 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
15
8
40
7
71
6
61
5
18
4
12
3
3
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8324006605
liczba stron
164
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski

Zaskakująco dojrzały debiut 25-letniego autora. Utrzymana w klimacie filmów Bergmana opowieść o poszukiwaniu prawdy - o najbliższych i o samym sobie. Główny bohater, Daniel, pisarz tworzący "powieść nowoczesną", przybywa do Paryża na wieść o śmierci matki. Rozmowy z ludźmi, którzy ją znali, pozwalają mu zrekonstruować ostatnie lata jej życia, ale też przywołują wspomnienia z dzieciństwa....

Zaskakująco dojrzały debiut 25-letniego autora. Utrzymana w klimacie filmów Bergmana opowieść o poszukiwaniu prawdy - o najbliższych i o samym sobie. Główny bohater, Daniel, pisarz tworzący "powieść nowoczesną", przybywa do Paryża na wieść o śmierci matki. Rozmowy z ludźmi, którzy ją znali, pozwalają mu zrekonstruować ostatnie lata jej życia, ale też przywołują wspomnienia z dzieciństwa. Swoistym kontrapunktem dla tej historii jest narracja prowadzona z punktu widzenia samej matki Daniela, Astrid, która zmaga się z ciężką chorobą i dopiero w pożegnalnym liście do syna wyjawi mu rodzinną tajemnicę.

Czytelnik Łozińskiego od pierwszych linijek poddaje się niespiesznemu, hipnotycznemu rytmowi jego prozy. Autor po mistrzowsku kreśli portrety psychologiczne dojrzałego mężczyzny i jego starej matki. Dzięki znakomitej konstrukcji i plastycznym scenom powieść czyta się jednym tchem, a po zakończeniu lektury na długo zachowuje ją w pamięci.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2006

pokaż więcej

książek: 181
naczynie_gliniane | 2010-02-09
Na półkach: Przeczytane

Boli mnie matka

Wydawcy debiutanckiej powieści Mikołaja Łozińskiego utrzymują, iż „Reisefieber” stanowi „pierwszą literacką podróż”. Nie trzeba daleko szukać w historii literatury, by natknąć się ot choćby na „Oksanę” Odojewskiego, którą również można określić tym mianem. Nijak więc książka Łozińskiego pierwszą. Wydaje się jednak, że redaktorzy Znaku nie o wyprawie w przestrzeni myślą (czy naprawdę brak precyzji był tu konieczny?), ale raczej o peregrynacji wewnętrznej. Co prawda bohater powieści, Daniel Reis odbywa podróż: leci bowiem z Nowego Jorku do Paryża, miasta, w którym zmarła niedawno jego matka, Astrid. Zmuszony jest także przy tym do wędrówki w głąb siebie, aby odkryć, kim jest i kim była dla niego matka. To z kolei prowokuje wspomnienia o dzieciństwie bez ojca, o wyjeździe nad morze, w czasie którego miał miejsce wypadek Astrid, o przyłapaniu już przekwitającej matki na romansie z żonatym mężczyzną.
Tytuł powieści zaś nie tylko wiąże się z nazwiskiem Astrid i Daniela czy sugeruje owo podniecenie przed podróżą. Czas, kiedy w Paryżu bohater załatwia sprawy pośmiertne, napiętnowany jest jakimś rodzajem zdenerwowania, gorączki właśnie związanej z szukaniem prawdy. Najważniejsze odkrycie odsłania przed nim tajemnicę psującego się związku z Anną. Okazuje się, iż nie można uciec od matki, od wstydu, który mały chłopiec czuje z jej powodu i niemalże za nią, bo ta topless opala się na plaży, od niechęci wobec jej ekstrawaganckiego zachowania. I jeśli Daniel czuje „reisefieber” przed wejściem na wspólną drogę z Anną, przed małżeństwem i dziećmi, to właśnie dlatego, że relacje z matką kładą się cieniem na jego znajomości z każdą kobietą. Bohater chce nadrobić zaległości, bo przecież odseparował się od matki, zamieszkał na drugim kontynencie, nie podał jej adresu... Dlatego teraz naciska psychoterapeutkę Aude, by ta zdradziła mu, z czym do niej przychodziła. Chce też rozmawiać z kochankiem i lekarzem Astrid, bo „nie znał jej, jak każde dziecko nie zna swoich rodziców”. Daniel będzie też próbował nadrobić to, co zepsuł w swoim związku, chce opowiedzieć o matce, a tym samym o sobie. Czy mu się to uda? Ostatnie zdanie powieści jest tyleż optymistyczne, co i pesymistyczne: „Daniel próbuje patrzeć przez małe okienko – dalej widzi w nim tylko siebie” – nie widzi w nim już matki, ale nie widzi też i Anny.
Drugim bohaterem powieści jest Astrid. Łoziński dość prawdziwie pokazuje, czym jest macierzyństwo. Udało mu się uchwycić najbardziej charakterystyczne rysy, jak nadopiekuńczość, przebaczenie czy tęsknota. Dlatego Astrid ze swoją samotnością budzi ciepłe uczucia.
Proza Łozińskiego nie jest nowatorska ani w treści, ani w formie. Warta jednak lektury i refleksji, zwłaszcza jeśli pomyśleć, że każdy z nas ma matkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Papież i jego generał

Wspomnienia szefa ochrony Jana Pawła II (w latach 1985-1999) są rodzajem świadectwa kogoś spoza kręgów kościelnych, kto stykał się z jego osobą, co na...

zgłoś błąd zgłoś błąd