Batman: Rok setny

Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Seria: DC Deluxe
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,16 (50 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
6
8
12
7
21
6
9
5
0
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Batman: Year 100
data wydania
ISBN
9788328118188
liczba stron
272
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Bastard

Opowieść o Batmanie wyróżniona Nagrodą Eisnera. Batman, legendarna postać z przeszłości, jest poszukiwany za morderstwo dokonane... w 2039 roku. Morderstwo nie byle kogo, bo działającego w Gotham agenta federalnego. W tej sytuacji oddział najlepszych śledczych z Waszyngtonu rusza tropem podejrzanego. Tymczasem detektyw James Gordon, wnuk sławnego komisarza policji, rozpoczyna własne śledztwo...

Opowieść o Batmanie wyróżniona Nagrodą Eisnera.

Batman, legendarna postać z przeszłości, jest poszukiwany za morderstwo dokonane... w 2039 roku. Morderstwo nie byle kogo, bo działającego w Gotham agenta federalnego. W tej sytuacji oddział najlepszych śledczych z Waszyngtonu rusza tropem podejrzanego. Tymczasem detektyw James Gordon, wnuk sławnego komisarza policji, rozpoczyna własne śledztwo i odkrywa, że człowiek, którego wszyscy ścigają, nie powinien w ogóle istnieć.

Mroczna opowieść o świecie pozbawionym prywatności. Świecie, w którym rządowe spiski są na porządku dziennym, działa policja psychiczna, ludzie używają holograficznych identyfikatorów i nikt już nie pamięta, czym była idea „tajnej tożsamości” superbohaterów. Oto futurystyczna historia o rzeczywistości, w której wiadomo wszystko o wszystkich, lecz pozostaje jedna niewiadoma: Batman!

Autorem albumu jest amerykański scenarzysta i rysownik Paul Pope, laureat aż czterech Nagród Eisnera, między innymi właśnie za Batmana – Rok 100.

 

źródło opisu: Egmont Polska, 2016

źródło okładki: http://www.swiatkomiksu.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
yodapl książek: 219

100 lat, Bruce!

Nie trzeba być molem komiksowym, by znać postać Batmana. Człowiek Nietoperz to już ikona popkultury XX wieku, która na przestrzeni lat zagościła w każdym możliwym medium i zawsze odnosiła sukces. Na polskim rynku, o którym można powiedzieć, że przeżywa dziś superbohaterski renesans, Batman radzi sobie, a jakże, wyśmienicie; solowe przygody Nietoperza stanowią połowę serii albumów komiksowych DC Deluxe wydawnictwa Egmont. Seria ta ma przybliżać polskiemu czytelnikowi albumy kultowe, ale również nietuzinkowe, więc skoro 50% takich albumów ma słowo Batman w tytule, to można dotrzeć pewien trend. Trend Batmana, postaci łączącej ludzkie wady i zalety w mieszance, która od 78 lat podbija serca czytelników na całym świecie.

Ci, którzy komiks superbohaterski znają i kochają, wiedzą o tak zwanej ciągłości fabularnej. Kolejne zaszyty ciągnących się czasem po kilkadziesiąt lat epopei o herosach DC czy Marvela stanowią spójną całość, historię pełną rozmaitych resetów kontinuum i zmian statusów quo, która dla stałego czytelnika może być spoiwem komiksowego uniwersum, ale dla laika irytującą przeprawą przez tony informacji. Takim osobom na ratunek przychodzą rozmaite krótkie serie komiksowe, które są wolne od widma ciągłości fabularnej. W takich seriach, za pozwoleniem wydawnictwa, autorzy mogą puścić wodze fantazji i zrobić z daną postacią prawie cokolwiek sobie zamarzą. Owocem takiego zabiegu był np. sowiecki Superman z albumu „Superman – Czerwony Syn” Marka Millara, czy...

Nie trzeba być molem komiksowym, by znać postać Batmana. Człowiek Nietoperz to już ikona popkultury XX wieku, która na przestrzeni lat zagościła w każdym możliwym medium i zawsze odnosiła sukces. Na polskim rynku, o którym można powiedzieć, że przeżywa dziś superbohaterski renesans, Batman radzi sobie, a jakże, wyśmienicie; solowe przygody Nietoperza stanowią połowę serii albumów komiksowych DC Deluxe wydawnictwa Egmont. Seria ta ma przybliżać polskiemu czytelnikowi albumy kultowe, ale również nietuzinkowe, więc skoro 50% takich albumów ma słowo Batman w tytule, to można dotrzeć pewien trend. Trend Batmana, postaci łączącej ludzkie wady i zalety w mieszance, która od 78 lat podbija serca czytelników na całym świecie.

Ci, którzy komiks superbohaterski znają i kochają, wiedzą o tak zwanej ciągłości fabularnej. Kolejne zaszyty ciągnących się czasem po kilkadziesiąt lat epopei o herosach DC czy Marvela stanowią spójną całość, historię pełną rozmaitych resetów kontinuum i zmian statusów quo, która dla stałego czytelnika może być spoiwem komiksowego uniwersum, ale dla laika irytującą przeprawą przez tony informacji. Takim osobom na ratunek przychodzą rozmaite krótkie serie komiksowe, które są wolne od widma ciągłości fabularnej. W takich seriach, za pozwoleniem wydawnictwa, autorzy mogą puścić wodze fantazji i zrobić z daną postacią prawie cokolwiek sobie zamarzą. Owocem takiego zabiegu był np. sowiecki Superman z albumu „Superman – Czerwony Syn” Marka Millara, czy podstarzały Batman sadysta z dzieła „Powrót Mrocznego Rycerza” Franka Millera. W albumie „Batman – Rok Setny” swoją wizję legendarnego Mściciela z Gotham przedstawia Paul Pope, autor łączący w swoich pracach wpływy komiksów japońskich, europejskich i amerykańskich.

Gotham City roku 2039 to ponura metropolia, w której każdy z mieszkańców jest ściśle kontrolowany przez władzę. Prywatność zanikła, a wszędobylskie kamery przypominają każdemu o obecności i woli orwellowskiego Wielkiego Brata. Jednak jedna postać wciąż pozostaje zagadką dla władzy; miejska legenda, Mroczny Rycerz, który pierwszy raz pojawił się w tym mieście równe 100 lat temu, zdaje się zaprzeczać niemożliwemu i wciąż walczyć o ideały, o których większość już zapomniała… Batman wciąż sieje strach wśród złoczyńców i nieustępliwie szuka prawdy i sprawiedliwości.

Największym plusem albumu jest niewątpliwie klimat wytworzony wokół postaci Batmana, która pozostaje zagadką również dla czytelnika. Pope, który odpowiada również za rysunki w komiksie, idealnie wpasował tę postać w dystopijny świat rodem z „Roku 1984”. Batman nie może liczyć już na swoje ogromne zasoby gadżetów i pomoc potężniejszych herosów; w „Roku Setnym” przyjmuję na siebie brzemię wojownika o wolność, legendy ruchu oporu, która bazuje jedynie na swoim umyśle i sile, skradając się w mrokach Gotham w glanach i wampirzych kłach… I chodź intryga snuta przez scenarzystę jest stosunkowo prosta i powielająca wiele schematów, miedzy innymi ten o skorumpowanej policji z Gotham, to klimat komiksu i wspaniała, „brudna” szata graficzna nie pozwalają nam oderwać się od stron albumu.

Oprócz dania głównego w postaci „Roku Setnego” czytelnik dostaje również deser, bowiem album zawiera również 3 krótkie formy komiksowe autorstwa Pope’a. „Berliński Batman” eksploruje wizję Barucha Wane’a, Żyda, który w kostiumie nietoperza przeciwstawia się polityce nazistowskich Niemiec w roku 1939. „Nastoletni Pomocnik” to zgrabna opowieść o Robinie w szponach Jokera, która w niesamowity sposób na tych kilku stronach mieści esencję Dicka Graysona i Księcia Zbrodni. „Złamany Nos” to czarno-biały skecz, pokazujący zarazem logikę działania Batmana. Z obowiązkowymi szkicami i przypisami od autora na końcu albumu, „Batman – Rok Setny I Inne Opowieści” zawiera prawdziwą ucztę dla fanów tej postaci, a także jest swoistym kompendium pracy Paula Pope’a nad tą postacią.

Opowieści poza ciągłością fabularną stanowią idealną wręcz okazję do zainteresowania komiksem nowego czytelnika. Nie dość, że rozmaite „elseworldy”, takie jak „Superman – American Alien”, czy wspomniany wcześniej „Czerwony Syn” niezależnymi i łatwymi do przyswojenia dziełami, to jeszcze oferują świeże i nowatorskie podejście do postaci, które na runku obecne są już od bliska 80 lat. Takie albumy jak „Batman – Rok Setny” utwierdzają mnie w przekonaniu, że twórcy opowieści superbohaterskich wciąż znajdować będą nowe sposoby na sprzedanie nam idei kryjących się pod postaciami-pomnikami, takimi jak Superman, czy Spider-Man. Szczególnie spokojny jestem o postać Batmana; doczekamy się setnych urodzin Bruce’a Wayne’a i, jestem pewien, jeszcze setki wybitnych komiksów o nim.  

Mateusz Rożanów

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (78)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4798
Wkp | 2016-10-28
Przeczytana: 01 listopada 2016

DAWNO ZAGINIONY OSTATNI SUPERBOHATER

To zdecydowanie najbardziej wyczekiwany przeze mnie komiks o Batmanie w ostatnich kilku latach. W Stanach wydany dokładnie dekadę temu, zdążył przez ten czas stać się opowieścią kultową, a przede wszystkim jedną z najbardziej cenionych historii o Nietoperzu. Teraz możemy cieszyć się nim po polsku, a co równie ważne we wspaniałej edycji oferującej jeszcze trzy inne komiksy Paula Pope’a z tej serii.

Rok 2039. Gotham City pod rządami federalnej policji FPC staje się świadkiem niezwykłego zdarzenia. Na ulicach miasta znów pojawia się on, Batman, Mroczny Rycerz, o którym już zapomniano. Dawno zaginiony ostatni superbohater. Jak wynika z akt działał przez kilka dekad od roku 1939, by potem zniknąć i powrócić dopiero w roku 1986. Nie jest jednak możliwe by to wciąż ten sam człowiek krył się pod maską mściciela. A może jednak? Oskarżony o morderstwo funkcjonariusza, poraniony i ścigany przez wszystkie siły Batman staje do nierównej walki o odkrycie...

książek: 599
Marek Adamkiewicz | 2016-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Od czasu do czasu na komiksowym rynku pojawia się dzieło, które przedstawia daną postać w zupełnie innym niż dotychczas świetle, a czasami wręcz definiuje ją na nowo. W przypadku Batmana za takie tytuły można śmiało uznać „Rok pierwszy”, „Powrót Mrocznego Rycerza” czy też „Azyl Arkham”. Wydaje mi się, że podobne ambicje miał Paul Pope. Autor rzucił Nietoperza w realia przyszłości, w których Ameryka staje się państwem policyjnym, a w poszczególnych miastach, w tym w Gotham, kontrola nad życiem zwykłych obywateli jest niemal całkowita. Sam autor zresztą określił efekty swojej pracy jako odpowiedź na „V jak Vendetta”, co daje dosyć jasne pojęcie, w jakim kierunku będzie zmierzać „Rok setny”.

Jest rok 2039. Przyszłość niby niezbyt odległa, ale jednak świat przedstawiony jest inny niż ten, który znamy obecnie. Ulepszeniu uległy metody inwigilacji obywateli – proces, którego objawy widać już teraz, zdecydowanie przybrał na sile i znaczeniu. Już nikt nie jest anonimowy, a władze są w...

książek: 163
Joyofcomunism | 2017-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2017

Długo czekałem na przeczytanie tej pozycji natomiast po lekturze ciężko mi ją ocenić. Z jednej strony ciekawa i intrygująca fabuła . Z drugiej zostajemy wrzuceni w sam środek świata "100 lat po" bez większych wyjaśnień. Do czego służą/ jak działają posiadane przez batmana gadżety ? Jakim cudem po tylu latach pod maską kryje się nadal ta sama osoba? To tylko dwa pytania na które nie uzyskujemy odpowiedzi. Ogromnym plusem jest komplet komiksów Paula Pope o batmanie w tym tomie.

książek: 128
Gitarą Rysowane | 2017-01-20
Na półkach: Przeczytane, Komiksy

Batmanowi do setki pozostały jeszcze co prawda dwadzieścia dwa lata, ale już w 2006 roku Paul Pope napisał scenariusz oraz narysował miniserię, w której losy Człowieka-Nietoperza zostały przeniesione w coraz mniej odległą przyszłość. „Batman – Rok setny” to opowieść o samotnym mścicielu, który podejmuje walkę w dystopijnej rzeczywistości Ameryki przyszłości. W świecie bez tajemnic działalność człowieka skrywającego swoją tożsamość za maską stanowi zagrożenie dla nowego status quo.

W roku 2039 Batman wydaje się miejską legendą. Jednak w Gotham pojawia się człowiek, którego opis pasuje do zamaskowanego pogromcy przestępców. Więcej, zostaje on oskarżony o morderstwo agenta federalnego. Ścigany jest przez elitę amerykańskich służb, której bardzo zależy na powtrzymaniu osobnika zagrażającego nowemu, wspaniałemu ładowi społecznemu. Jednak pod koniec pierwszej połowy dwudziestego pierwszego wieku niewiele pozostało materiałów pozwalających poznać, zrozumieć i pojmać Batmana. Komisarz...

książek: 728
Krzysztof Lewandowski | 2016-11-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Komiksy

Patrząc na przykładowe plansze, zastanawiałem się nad kwestią ilustracji - czy one będą dobre? Przecież Batman wygląda jak upiór z tymi spiczastymi zębami. Jednak po przeczytaniu komiksu zdałem sobie sprawę, że każde przedstawienie Mrocznego Rycerza z mało atrakcyjnej strony ma sens. Pokazuje, że to człowiek, nie zaś doskonały i niezniszczalny heros.

Obrazki robią więc pozytywne wrażenie, gdy już zacznie się wchodzić w treść. Te dwa aspekty są ze sobą mocno związane. "Rok setny i inne opowieści" to także solidna historia, która umiejętnie podsyca ciekawość kolejnymi wydarzeniami, futurystyczny świat, wiarygodne postacie oraz kilka dodatków na koniec - najciekawszym są krótkie komiksy o Batmanie, z których jeden pokazuje bohatera jako żyda mieszkającego w Berlinie.

Podsumowując, dla wielbicieli Batmana pozycja obowiązkowa, a dla pozostałych interesujący i pięknie wydany komiks, który ma prawo się podobać.

książek: 115
ksiazkawprezencie | 2016-11-22
Na półkach: Przeczytane

Powieść graficzna ukazująca losy Batmana w stulecie piertwszej akcji, psychoanaliza Robina i berliński dandys Baruch Wane w walce z nazistami w stolicy III Rzeszy – takie atrakcje czekają w pierwszej polskiej prezentacji laureata Nagrody Eisnera, która wpisuje się w nurt dekonstrukcji superbohaterskiego kanonu.

Paul Pope wymienia jako dwie główne inspiracje twórczość niemieckiego reżysera-ekspresjonisty Fritza Langa oraz filmy akcji z Hong-Kongu, ale do tego zestawu dorzucić na pewno trzeba psychoanalizę i „Rok 1984” Orwella.

Czytaj dalej na: http://www.ksiazkawprezencie.pl/batman-jako-legenda-miejska/

książek: 642
damciban | 2017-02-09

Batman rok setny to w sumie głównie opowieść o walce jednostki z opresyjnym system władzy. Gacek jako symbol walki o wolność jest ciekawy zarówno w wersji z przeszłości, jak i z przyszłości z czego ciekawsza wydaje mi się krótsza opowieść osadzona w nazistowskim Berlinie roku 1939. Jest to ciekawa wariacja na temat powstania głównego bohatera, twórcza zabawa postacią i jej genezą. Jednak mi najbardziej przypadła do gustu kreska Paula Pope'a pełna ekspresji i ruchu. Nie nazwałbym tego komiksu wybitnym, ale z pewnością warto go poznać.

książek: 144
apl | 2016-12-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Komiksy
Przeczytana: 07 grudnia 2016

Nie mój klimat, choć sam pomysł fajny. Tyle że sama opowieść mnie nie wciągnęła, świat futurystyczny pełen był chaosu, braku jasnych reguł (co / skąd / dlaczego). Przeplatające się wątki przypominają znane nam wątki Batmana, tylko nie wiadomo skąd się wzięły 100 lat po i skąd tak nagle wyskoczył nowy Batman. Rysunek też nie mój klimat.
Duży plus za dodatkowe opowieści z końcówki wydania - szczególnie Batman z Berlina ;D

książek: 281
red19 | 2018-04-16
Na półkach: Przeczytane
książek: 68
Matimansee | 2018-03-18
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 68 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd