Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Venom: Dreszcz (wydanie zbiorcze)

Tłumaczenie: Kacper Roch
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Venom". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Mandragora
4,67 (6 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
2
5
2
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Venom: Shiver
data wydania
ISBN
83-6035-255-0
liczba stron
121
słowa kluczowe
venom, komiks
kategoria
komiksy
język
polski

Zbiorcze wydanie 5-częściowej miniserii "Dreszcz". Znany czytelnikom "Spider mana" pasożyt kosmicznego pochodzenia "zapoznaje" badaczy bazy umiejscowionej w pn Kanadzie.

 

źródło opisu: opis autorski

Brak materiałów.
książek: 748
Bastard | 2012-09-21
Przeczytana: 15 stycznia 2015

3/10 - SŁABA

W znajdującej się w pobliżu koła podbiegunowego bazie wojskowej w niewyjaśnionych okolicznościach zaczynają ginąć ludzie. Jak się okazuje za tajemniczymi zgonami stoi pasożytniczy symbiont kosmicznego pochodzenia, który do perfekcji opanował sztukę kamuflażu. Do stawienia czoła potworowi zmuszona zostaje specjalistka od logistyki Robertson. Jakie ma jednak szanse w walce z przeciwnikiem, którego zdolności metamorficzne pozwalają mu ukryć się dosłownie wszędzie i być kimkolwiek tylko zechce? W tym nierównym starciu kobieta zyskuje nieoczekiwanego sojusznika – tajemniczy agent, który pojawia się w bazie, wydaje się mieć spore doświadczenie w konfrontacji z przerażającym obcym.

Zdecydowałem się sięgnąć po ten komiks ze względu na postać Venoma, którą pamiętam jeszcze z czasów, kiedy jako nastolatek zaczytywałem się w komiksach o człowieku-pająku wydawanych przez TM-Semic. Zawsze uważałem Eddiego Brocka oraz połączonego z nim kosmicznego pasożyta za jednego z fajniejszych czarnych charakterów z otoczenia Spider-Mana i wiedziony sentymentem oczekiwałem jakiejś czadowej historii właśnie z tą wersją kosmicznego symbionta. Niestety mocno się rozczarowałem i niewiele pozytywnych rzeczy jestem w stanie powiedzieć na temat tego komiksu już po jego lekturze. Po pierwsze i najważniejsze przedstawiony w „Dreszczu” Venom diametralnie różni się od tego, którego pamiętałem i lubiłem – jest to zupełnie inna postać i nijak się ma do tej znanej mi z serii o Spider-Manie. Po drugie fabuła tego komiksu w wielu aspektach została bezczelnie zerżnięta z filmu Johna Carpentera pod tytułem „Coś” i mniejsza tu nawet o brak oryginalności, bo akurat produkcja z 1982 roku jest bardzo dobrym wzorcem, żałuję jedynie, że kopiowanie pomysłu odbyło się w taki mizerny i oczywisty sposób. „Dreszcz” może i mógłby się jeszcze obronić jako całkiem przyzwoity komiksowy horror, nawet mimo swojej wtórności, ale autorskie pomysły jakie wniósł do tej historii scenarzysta Daniel Way okazały się zwyczajnie słabe (szczególnie ścigający obcego tajemniczy agent to jakaś porażka). Rysunki Francisco Herrery są nawet miłe dla oka, ale moim zdaniem „mangowopodobna” kreska meksykańskiego artysty w ogóle nie pasuje do koncepcji tej historii i w komiksie o Venomie wygląda po prostu mało przekonująco. Parę dobrych słów warto powiedzieć natomiast o bardzo ładnej (nakładanej komputerowo) kolorystyce tego albumu, za którą odpowiedzialna jest grupa meksykańskich artystów ukrywających się pod pseudonimem „Studio F”.

Ostatecznie dochodzę do oczywistego wniosku, że fajna główna postać, dobry pomysł przewodni oraz ładne wydanie (twarda oprawa, papier kredowy, atrakcyjna okładka autorstwa Sama Kietha) nie wystarczają, gdy brakuje klimatu i oryginalności w fabule. Dlatego też nawet jeśli bardzo bym chciał, to z czystym sumieniem polecić tego komiksu nie mogę i raczej na pewno nie sięgnę też po jego kontynuację.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marysieńka Sobieska

Książka jest dla mnie niezwykła, choć napisana dosyć ciężko. Przez ten styl trzeba się przedzierać, gdyż autor - jak to on - wczuł się w epokę i naszp...

zgłoś błąd zgłoś błąd