Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pobór

Tłumaczenie: Piotr Kucharski
Cykl: Frontlines (tom 1) | Seria: Fabryczna Galaktyka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7 (70 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
18
7
20
6
20
5
1
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Terms of Enlistment
data wydania
ISBN
9788379641628
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ula Sun

Mamy rok 2108, a Wspólnota Północnoamerykańska trzeszczy w szwach. Dla pasożytniczych nierobów pokroju Andrew Graysona, są tylko dwie drogi, żeby wyrwać się z zarobaczonych, pełnych przemocy bloków socjalnych, gdzie dzienna racja żywieniowa to marne dwa tysiące kalorii smakującej jak papier przetworzonej soi: można albo łudzić się nadzieją na wygraną w loterii i otrzymanie biletu do jednej z...

Mamy rok 2108, a Wspólnota Północnoamerykańska trzeszczy w szwach.
Dla pasożytniczych nierobów pokroju Andrew Graysona, są tylko dwie drogi, żeby wyrwać się z zarobaczonych, pełnych przemocy bloków socjalnych, gdzie dzienna racja żywieniowa to marne dwa tysiące kalorii smakującej jak papier przetworzonej soi: można albo łudzić się nadzieją na wygraną w loterii i otrzymanie biletu do jednej z pozaziemskich kolonii, albo się zaciągnąć.
Wybór jest prosty: mrzonki na bok, kalkulacja przodem.
Andrew zaciąga się do sił zbrojnych, skuszony prawdziwym żarciem, pensją z emeryturą i możliwością wyrwania się z Ziemi.
Ale szybko po rozpoczęciu kariery pełny oczekiwań i roszczeń Andy odkrywa, że dobre jedzenie i przyzwoita opieka medyczna słono kosztują… a nawet zasiedlona galaktyka skrywa o wiele większe niebezpieczeństwa, niż wojskowa biurokracja albo rządzące slumsami gangi.

Militarne science fiction jest zdradliwe, bo albo próbuje niepotrzebnie uprościć i upiększyć instytucję wojskowości, albo z kolei opisuje ją tak, że trzeba absolutnie kochać broń, żeby w ogóle móc taką książkę przeczytać. „Pobór” doskonale balansuje po tej cienkiej linii, pokazując świat, gdzie wojsko jest jedną z nielicznych rozsądnych opcji ucieczki ze zniszczonej Ziemi, umiejętnie dozując wiedzę taktyczno-zbrojeniową tak, że nie odstrasza niedoświadczonego czytelnika.

 

źródło opisu: @Fabryka Słów

źródło okładki: Fabryka Słów

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (207)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 629
Yevoni | 2016-12-01
Na półkach: 2016, Sci-fi, Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2016

Zaczynając czytać Pobór byłam uskrzydlona. To było właśnie takie lekkie sci-fi gdzie nikt nie wbija się w szczegóły praw fizyki, co z czego jest zrobione i dlaczego działa. Czysta przygoda w wojsku, takie lubię najbardziej! Ale... Zawsze musi jakieś "ale" wystąpić.

Ocenę książki musiała bym podzielić dokładnie na połowę bo tak mniej więcej dzielą się też wydarzenia. Pierwsza połowa - sam trening w wojsku i pierwsza misja mocno trzymały poziom i napięcie. Druga połowa po prostu irytowała. Irytowali mnie bohaterowie, irytowało ciągłe szczęście głównego bohatera, irytowała jedyna i ostateczna true love oraz irytował główny przeciwnik. O ile końcówka jeszcze zaczęła się bronić dając wstęp do następnej części to i tak większość czasu miałam ochotę rzucić książką ze słowami "serio autorze? To jest cholernie naciągane!".

Kończąc opinie zaniecham narzekania. Tak naprawdę to dobra i nie męcząca pozycja, którą przyjemnie i łatwo się czyta. Nie ma tutaj bełkotu pseudonaukowego a całość...

książek: 3227
Jabuilo | 2016-10-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Dałem 7 gwiazdek i nic na wyrost. Naprawdę mi się podobała, choć nie do końca Autor przemyślał kanwę tej opowieści, sporo pomysłów bazowych z Heinleina, Asimova czy Harrisona. Twarda space-opera w militarnym sznycie. Nie da się nie zauważyć, że Autor miał kiedyś spore doświadczenie w wojskiem, bo - choć jest to SF - doświadczenia przełożyły się na karty powieści. W skrócie: przeludniona Ziemia, rozwarstwiona ekonomicznie i targana konfliktami (to akurat nie do końca dobrze przemyślane w tej historii), bloki militarne wysyłające kolonizatorów na terraformowane planety, konflikty społeczno-ekonomiczne i tu wpada główny bohater chcący przez służbę wojskową wydostać się z bagna i beznadziei. Reszty nie zdradzę. Dosyć trywialne, ale świetnie napisane, bardzo dynamicznie i całkiem nieźle stylowo (ukłon w stronę tłumacza), a przede wszystkim jakoś tak prawdziwie, choć często dosyć skrótowo. Trzeba też pamiętać, że obraz hamburgerowo telewizyjnie kolorowej Ameryki wcale nie pokazuje całej...

książek: 371
Miriam Fraser | 2017-01-27
Na półkach: 2017, E-book, Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2017

Postanowiłam sobie, że poszerzę swoje czytelnicze horyzonty czytelnicze o nowe gatunki. "Pobór" jest właśnie taką książką, która zupełnie inna niż wszystko co wcześniej czytałam.

Jest to książka w pełni wojenna opowiadająca o chłopaku, który by wyrwać się z biedy zaciąga się do wojska. Odkrywa świat, a nawet galaktykę. Towarzyszy mu przy tym wiele przygód i niebezpieczeństw. Książka jest przyjemna w odbiorze, a narracja jest płynna. Autor nie zanudza swoich czytelników długimi opisami arsenału, zamiast tego jest dużo akcji.
Powieść jest wciągająca, ale nie do końca trafiła w moje gusta. Jednak zainteresowała mnie na tyle, że postaram się przeczytać kolejne tomy.

książek: 3736
eR_ | 2016-08-31
Na półkach: Współpraca, Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2016

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA (UWAGA Możliwe śladowe ilości spoilerów)

Właśnie skończyłem lekturę książki, która oderwała mnie od rzeczywistości na parę godzin. Były to niezwykle ekscytujące chwile i jestem zadowolony, że miałem tak zwane „oko” i wybrałem tą, a nie inną powieść.

Jest rok 2018. Wspólnota Północnoatlantycka, o ile nie walczy z Chino-Rosjanami, o kolejny obszar, stara się zwalczać własnych obywateli, którzy ściśnięci w nieludzkich warunkach, w ponurych molochach, co jakiś czas się buntują. Właśnie w takiej rzeczywistości żyje Andrew Grayson, który aby wyrwać się z tej beznadziejnej sytuacji, zaciąga się do wojska. Jego marzeniem jest odlot, na jakiś z terraformowanych światów. Ludzkość, po wynalezieniu niezwykle złożonego napędu, skolonizowała tysiące światów, lecz aby znaleźć się wśród szczęśliwców, którzy mają prawo odlecieć z Ziemi, należy być szczęśliwym zwycięzcą w losowaniu. Na naszej planecie praktycznie nie ma terenów zielonych, ponieważ prawie wszystkie zajęte...

książek: 110
MocnoSubiektywna | 2016-09-15
Na półkach: Przeczytane

2 września w księgarniach ukazała się pierwsza część cyklu Frontlines. Wydawnictwo ma w tym wypadku ułatwione zadanie- autor wydał już cztery tomy, więc nic tylko tłumaczyć i drukować. O samym Marko wiem tyle, ile powiedziała mi notka o autorze na stronie Fabryki Słów. Ogromny plus za to, że Kloos był w wojsku, jeszcze większy minus za posiadanie jamników (to chyba jedyna rasa psów której nienawidzę z głębi serca). Jak człowiek z doświadczeniem militarnym poradzi sobie z opisami akcji wojskowych?

Science fiction jest gatunkiem w którym najłatwiej przedobrzyć. Autor może zbytnio odpłynąć w swej wyobraźni, zapominając, że czytelnik nie czyta mu w myślach i trzeba świat przedstawiony chociażby trochę przybliżyć. Czasami tak płyną w technologicznych rozwiązaniach i fachowym słownictwie, że trzeba być laureatem nagrody Nobla by zrozumieć niektóre zdania. Gdy do tego dochodzą jeszcze militaria…. No cóż wtedy nawet niezniszczalny Terminator wypada blado pod względem uzbrojenia i...

książek: 6421
Kaga | 2016-10-03
Przeczytana: 29 września 2016

Panie i panowie! Ladies and gentelmans! Meine damen und herr (jak zrobiłam błąd, przepraszam, niemiecki nie jest moim ulubionym językiem;))!

Siadajcie wygodnie, zapinajcie pasy i ruszajcie w podróż w głąb armii galaktycznej! Bowiem już nic nie będzie takie samo... I to mówię ja, Kagu. Rozpieszczona na prosie Ericksona, Cooka i Lovecrafta. Co gorsza, dodam, że Marko Kloos stworzył swoją pierwszoosobową narracją coś, co długo nikomu się nie udawało: przekonał mnie do tego, że taka narracja da się czytać! Co gorsza... a może i lepsza, autor świetnie balansuje na krawędzi sf militarnego, zawierając w sobie zarówno wszystko, co niezbędne dla fana militariów, ale nie odstraszając tym samym kogoś, kto w tym temacie jest raczej... średnio zorientowany (jak Kagu choćby). Więc dla mnie? Zacnie! Wojsko w tej książce jest jedną z niewielu możliwości wyboru, by było dobrze... ale czy na pewno? Oto jest pytanie, z jakim kończymy tą pozycję.

Ale od początku.

Świat równoległy. Mamy rok 2018,...

książek: 1876
Janusz Szewczyk | 2016-09-18
Przeczytana: 18 września 2016

Uwaga: spoilery zdradzające ogólne zarysy fabuły.

Po lekturze kolejnej książki reprezentującej tzw. militarne SF dochodzę do wniosku, że autorzy tego typu literatury w większości idą na fabularną łatwiznę i ulegają nadmiernej fascynacji typami amunicji, kalibrami, wyrzutniami, wyświetlaczami taktycznymi, pancerzami poliwęglanowymi i głowicami taktycznymi. Po umieszczeniu tego wszystkiego w dowolnej książce nie pozostaje tam zbyt wiele miejsca na fabułę. W rozpoczynającej cykl "Linie frontów" powieści "Pobór" Marko Kloos upchnął jeszcze coś, co zapewne uważał za wątek romantyczny, zdumiewająco przypominający wydarzenia z, łagodnie pisząc, niezbyt udanej adaptacji filmowej jednej z książek Heinleina, znanej jako "Żołnierze kosmosu". Powstała z tego mieszanka jest dość nudna, odczłowieczona i prezentuje momentami bezmyślnie militarystyczną pochwałę bezrefleksyjnego zabijania każdego, kto śmiałby się sprzeciwić władzy wydającej rozkazy. Akcji tak naprawdę też nie ma zbyt wiele, a z...

książek: 115
Dwójka_Kier | 2017-02-21
Przeczytana: 13 lutego 2017

Przez dwie trzecie zapowiadała się fantastycznie, w końcówce jednak obniżyła loty. Recenzja może zdradzać niektóre elementy fabuły.

Ziemia w świecie Marko Kloosa podzielona jest na dwa supermocarstwa – Wspólnotę Północnoamerykańską oraz Związek Chińsko-Rosyjski oraz małe, zależne, buforowe państewka. Jest przeludniona i silnie zanieczyszczona. Większość jej obywateli zamieszkuje rozległe slumsy w które przemieniły się aglomeracje miejskie. Mieszkają tam głównie przestępcy i życiowi przegrańcy, którzy są pełni marazmu i mimo pozornych buntów nie chcą zmienić swojego losu. A mogliby, są w końcu większością społeczeństwa, które wydaje się nadal demokratyczne.

Ludzkość zaczęła już także kolonizować wszechświat docierając do Zeta Reticuli (39,5 roku świetlnego od nas). Nie jest to może przesadna odległość, ale podoba mi się umieszczenie akcji w okresie początków kosmicznego osadnictwa. Autor sięgnął po „sprawdzone rozwiązania techniczne” i umieścił w okrętach kosmicznych napęd...

książek: 593
stilben | 2016-10-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2016

Trochę boli, że powieść jest pisana tak beznamiętnym stylem. Bohater relacjonuje wydarzenia niczym robot, śmierć i walka wydają się nie wywierać na nim najmniejszego wrażenia. Nie ma tu emocji i choć same starcia są całkiem fajne, to trudno kibicować bohaterowi.
W dodatku do połowy powieści miałem wrażenie, że mam jakieś deja vu. Najpierw rozwiązania fabularne jak ze Starship troopers, a pierwsza bitwa to przecież Black Howk Down. Potem trochę oryginalniej, ale bez rewelacji.

książek: 448
jarr74 | 2016-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

Mocna, ciekawa, porządnie skonstruowana i odzwierciedlająca wszystkie dobre cechu gatunku military science fiction. Napisana w pierwszoosobowej narracji, prostym, przejrzystym językiem, doskonale dopasowanym i współgrającym z toczącą się fabułą, która sama w sobie, bez wątpienia, spodoba się wszystkim wielbicielom tego rodzaju literatury. Jest w niej jednak, również, pewien uniwersalizm (mogłaby się rozgrywać, przy zachowaniu określonej stylistyki i scenerii, oczywiście, niemal w każdej epoce dziejów) przez co powinna przyciągając znacznie szersze grono czytelników. Również tych, którzy nie zawsze preferują niezmierzone kosmiczne przestrzenie i supernowoczesne wytwory technologii przyszłości.

Prezentowana tutaj pozycja jest dopiero, jak słyszymy, pierwszą odsłoną szerszego cyklu w której poznajemy, dopiero, naszego bohatera Andrew Graysona i jego świat. Świat 2108 roku w którym, przestępczość, powszechna bieda i brak jakichkolwiek perspektyw (poza wczesną śmiercią w...

zobacz kolejne z 197 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd