Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krwawa Luna

Wydawnictwo: Wielka Litera
5,78 (41 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
10
6
14
5
8
4
5
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380321229
kategoria
literatura faktu
język
polski

Julia Brystygier, niesławna szefowa V departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Jedna z najbardziej znanych kobiet czasu stalinizmu. Jednocześnie ta, o której niewiele tak naprawdę wiadomo. Mówi się, że znęcała się nad aresztowanymi, a pod koniec życia nawróciła się pod wpływem zakonnic z Lasek. Co z tych opowieści jest prawdą? Skąd wziął się jej przydomek „Krwawa Luna”? Patrycja...

Julia Brystygier, niesławna szefowa V departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Jedna z najbardziej znanych kobiet czasu stalinizmu. Jednocześnie ta, o której niewiele tak naprawdę wiadomo. Mówi się, że znęcała się nad aresztowanymi, a pod koniec życia nawróciła się pod wpływem zakonnic z Lasek. Co z tych opowieści jest prawdą? Skąd wziął się jej przydomek „Krwawa Luna”? Patrycja Bukalska stara się znaleźć odpowiedzi na te pytania i zrozumieć motywacje Julii Brystygier, śledząc kolejne ważne punkty w jej drodze życiowej – od dzieciństwa w galicyjskim miasteczku, przez wojnę i ciemny czas stalinizmu aż po emeryturę spędzoną na pisaniu książek. Powstał fascynujący portret kobiety wybitnie inteligentnej, silnej, ale i dogmatycznej – która podjęła bardzo złą decyzję, od której nie było już odwrotu. Historia Luny wpisana w trudną polską historię XX wieku jest zarazem odbiciem drogi wielu polskich przedwojennych komunistów.


W październiku na ekrany kin trafi film Ryszarda Bugajskiego „Zaćma” z Marią Mamoną w roli Julii Brystygier.

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/zapowiedzi/id,142/luna.html

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/zapowiedzi/id,142/luna.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2502

Ceci n’est pas un livre*

Nie bardzo wiem, jak ująć wszystko to, co mi się ciśnie po lekturze. Bo uczucia mam co najmniej mieszane i nie tyle w stosunku do głównej bohaterki, ile do samej autorki i do jej dzieła.

Dla porządku przypomnę że Krwawa Luna to pseudonim Julii Brystygierowej, komunistki, mający odzwierciedlać jej (nie)wyszukane praktyki podczas przesłuchań w latach powojennych. Co więcej wiem o niej po lekturze? Otóż niewiele. A najmniej już o tym jakim była człowiekiem. Nawiązując do starej reklamy, Luna jakoś mi wygląda niewyraźnie.

Materiałów o Julii jak na lekarstwo, choć wiem, że interesowała się też nią Torańska, nie wiem tylko czy nie zdążyła czy zarzuciła temat (obstawiam drugie). Luna to postać ciekawa, bo już sam fakt, że kobieta u władzy, do tego taka krwawa, wzbudza zainteresowanie. A i historia tamtych czasów jest niemniej interesująca. Ale! To jednak nie starcza, bo temat jaki dobry by nie był, trzeba jakoś wypełnić treścią (nie koniecznie tylko słowami) a tej tutaj brakuje. I to bardzo. Autorka, Patrycja Bukalska choć pióro ma sprawne, bo jakoś w miarę dobrze mi się czytało (jak na tekst o … no właśnie o kim? o czym?) najczęściej używa sformułowań: nie wiem, nie znalazłam, nikt nie wie, nie wiadomo. Poza tym nie stroni od wahania w stylu: a może wpadli do studni, a może jednak poszli do lasu. Przyznam, że te wszystkie „moża” i „niewiemy” trochę mnie denerwowały. Ja naprawdę rozumiem, że z materiałem było trudno, że pewnie „resercz” był mozolny i niewiele przynosił ale może to...

Nie bardzo wiem, jak ująć wszystko to, co mi się ciśnie po lekturze. Bo uczucia mam co najmniej mieszane i nie tyle w stosunku do głównej bohaterki, ile do samej autorki i do jej dzieła.

Dla porządku przypomnę że Krwawa Luna to pseudonim Julii Brystygierowej, komunistki, mający odzwierciedlać jej (nie)wyszukane praktyki podczas przesłuchań w latach powojennych. Co więcej wiem o niej po lekturze? Otóż niewiele. A najmniej już o tym jakim była człowiekiem. Nawiązując do starej reklamy, Luna jakoś mi wygląda niewyraźnie.

Materiałów o Julii jak na lekarstwo, choć wiem, że interesowała się też nią Torańska, nie wiem tylko czy nie zdążyła czy zarzuciła temat (obstawiam drugie). Luna to postać ciekawa, bo już sam fakt, że kobieta u władzy, do tego taka krwawa, wzbudza zainteresowanie. A i historia tamtych czasów jest niemniej interesująca. Ale! To jednak nie starcza, bo temat jaki dobry by nie był, trzeba jakoś wypełnić treścią (nie koniecznie tylko słowami) a tej tutaj brakuje. I to bardzo. Autorka, Patrycja Bukalska choć pióro ma sprawne, bo jakoś w miarę dobrze mi się czytało (jak na tekst o … no właśnie o kim? o czym?) najczęściej używa sformułowań: nie wiem, nie znalazłam, nikt nie wie, nie wiadomo. Poza tym nie stroni od wahania w stylu: a może wpadli do studni, a może jednak poszli do lasu. Przyznam, że te wszystkie „moża” i „niewiemy” trochę mnie denerwowały. Ja naprawdę rozumiem, że z materiałem było trudno, że pewnie „resercz” był mozolny i niewiele przynosił ale może to był znak? Żeby dać sobie spokój? Bo przyznam, że nie rozumiem absolutnie sensu wydawania tej książki.

Jestem rozczarowana. Nie spodziewałam się „niewiadomoczego” ale jakiejś biografii osoby albo czasów to już trochę jednak tak. No tak by wskazywał tytuł. Jedyna rzecz, która na dłużej przykuła moja uwagę to kwestia Lasek, ponieważ miałam przyjemność tam się chwilę poudzielać i posłuchać kilku historii. No ale to nie była książka o Laskach.

A poza tym? A poza tym to nic ciekawego …

Monika Stocka

*Nawiązanie do obrazu R. Magritta przedstawiającego fajkę i zatytułowanego Ceci n’est pas une pipe (To nie jest fajka)

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (136)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 884
bevis | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2017

I temat ciekawy i styl autorki bardzo przyjemny w odbiorze (za to daję 6), jednak dołączę do grona krytyków. Książka niewiele wnosi w naszą wiedzę o "Krwawej Lunie". Wydaje się, że autorka wie mniej więcej tyle, ile jej czytelnicy, którzy dopiero książkę otworzyli. Nie kryje się z tą niewiedzą, a słowa "nie wiadomo" przewijają się przez tekst jak mantra.
Zdumiewa fakt, że pisząc o osobie zmarłej stosunkowo niedawno, autorka niemal w ogóle nie posiłkuje się wywiadami z osobami, które Julię Brystygier znały, a przecież te osoby muszą jeszcze żyć. Kompletnie zadziwia brak wywiadu z synem Michałem (zmarł dopiero w grudniu 2016 r.). Autorka mogła skontaktować się z nim, prosić o wspomnienia o matce. Nie zrobiła tego. Wykorzystała wywiad przeprowadzony przez Teresę Torańską, widocznie to jej wystarczyło... Nie ma korespondencji, brak listów Julii pisanych do rodziny, przyjaciół, a przecież była to epoka, gdy pisano często i dużo. Po przeczytaniu nadal nie mamy pojęcia, kim była Julia...

książek: 181
Nina | 2016-12-16
Przeczytana: 12 grudnia 2016

Na jej nagrobku widnieje napis Julia Prajs-Brystygier, 1902-1975. Każdy z dwóch członów nazwiska, rodowe, którego także używała jako autorka kilku opowiadań i jednej powieści, oraz po pierwszym mężu, ma kilka wersji pisowni. Urodziła się w Stryju na Ukrainie, dzieciństwo spędziła w pobliskiej Jagielnicy, mieszkała we Lwowie, Samarkandzie, Moskwie i Warszawie. Komunistka. Przed wojną pracowała w Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom i działała w Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, oddziale KPP, dopóki ta nie została w 1937 roku rozwiązana przez Stalina. Trzy razy więziona. Po 1945 roku w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego kierowała V Departamentem, zajmującym się partiami i organizacjami m.in. kościelnymi i młodzieżowymi.

Ambicją autorki było, wydaje się, znalezienie odpowiedzi na kilka zasadniczych pytań. Dlaczego - skąd u wybitnie inteligentnej i wykształconej osoby tak bezgraniczne zaślepienie zbrodniczą ideologią? Czy wcielając tę ideologię w życie w...

książek: 652
Paweł Malinowski | 2017-01-27
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 25 stycznia 2017

Rozczarowanie i to właśnie nie książką, bo ta napisana ładnym językiem, a autorką. I jak widzę moja opinia nie jest odosobniona. Dużo domysłów, dużo stwierdzeń, że czegoś nie udało się stwierdzić... Od autorki książki, która jest przedstawiana jako biografia, jednak powinno się wymagać pewnego poziomu, którego tutaj nie ma. A poza tym, po przeczytaniu tej książki odczuwam ludzką złość: że nadal nic nie wiem. I że tak naprawdę to jest to biografia systemu, a Krwawej Luny jest mniej niż powinno być...

książek: 4196
Paula | 2017-07-27
Przeczytana: 28 grudnia 2016

http://mojswiat-szelestkart.blogspot.com/2017/07/patrycja-bukalska-krwawa-luna.html

książek: 77
Gabriela Królikiewicz | 2017-08-19
Na półkach: Przeczytane
książek: 297
Weronika | 2017-06-18
Przeczytana: 28 czerwca 2017
książek: 581
Dawidja78 | 2017-05-17
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 23 maja 2017
książek: 1642
basiunia | 2017-04-01
Na półkach: Przeczytane
książek: 54
Michał Bo | 2017-03-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2017
książek: 573
Patrycja | 2017-03-08
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 126 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd