Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krew na naszych rękach?

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,32 (28 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
7
7
6
6
2
5
0
4
0
3
2
2
0
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379641741
liczba stron
800
słowa kluczowe
lisicki, paweł lisicki
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
BookReader

Od połowy ubiegłego wieku w powszechnej świadomości świata jedyną ofiarą wojny stali się Żydzi. Przeciętny Amerykanin, czy Francuz, czy Niemiec mniema, że II wojna to był Holocaust i tyle. Byli jeszcze jacyś ludzie, którzy Żydów ratowali, reszta jednak, cała wielka wielomilionowa rzesza przyglądała się biernie, albo wręcz w mordzie uczestniczyła. Otoczeni przez mrowie chrześcijańskiej...

Od połowy ubiegłego wieku w powszechnej świadomości świata jedyną ofiarą wojny stali się Żydzi. Przeciętny Amerykanin, czy Francuz, czy Niemiec mniema, że II wojna to był Holocaust i tyle. Byli jeszcze jacyś ludzie, którzy Żydów ratowali, reszta jednak, cała wielka wielomilionowa rzesza przyglądała się biernie, albo wręcz w mordzie uczestniczyła. Otoczeni przez mrowie chrześcijańskiej tłuszczy, która czyhała na ich życie i majątek Żydzi ginęli samotnie.

Hitler to nie zbrodniarz i morderca ludów, ale wyłącznie zabójca Żydów; podbite narody, Polacy, Serbowie, Rosjanie, czy Białorusini to nie osobne ofiary, ale nieistotny nawóz historii, przypis do wielkiej tragedii Holocaustu. A chrześcijaństwo? Staje się ono wehikułem, za pomocą którego wiele środowisk żydowskich bez oporów i żenady może przypisywać innym winę i opowiadać, że wszyscy goje mają krew na rękach.
Dla polskiej osobnej pamięci, dla polskich ofiar, które ginęły niezależnie od Żydów w ogóle w takim ujęciu nie ma miejsca.
W tej książce próbuję powiedzieć jak do tego doszło. Próbuję pokazać w jaki sposób zbrodnie na jednym narodzie, na Żydach, nagle stały się jedynym symbolem uniwersalnego mordu. Dlaczego współczesny Kościół pogodził się z rolą, jaką narzuciła mu religia Holocaustu: praktycznie uznał swoją winę za doprowadzenie do zbrodni, i ogłosił, że będzie zwalczał antysemityzm.

Cóż, czasy, kiedy Polacy mogli żyć w naiwnym przekonaniu, że są postrzegani jako współofiary wojny dawno się skończyły. Sakralizacja Holocaustu sprawiła, że dokonał się nowy podział ról.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/krew-na-naszych-...(?)

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/krew-na-naszych-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (104)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 740
Marcin | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane, historia

Książka, którą mimo całkiem sporych rozmiarów (ponad 600 stron) czyta się błyskawicznie. Wciągający, z polemiczną pasją napisany esej o dziejach skomplikowanych relacji chrześcijańsko-żydowskich, stanowiący przekonującą obronę tradycyjnie chrześcijańskiego stanowiska wobec kierowanych przeciwko niemu oskarżeń, jakoby to ono odpowiadać miało za wielowiekowy antysemityzm, który ostatecznie przejąć miał i zaadoptować Adolf Hitler i ruch narodowego socjalizmu. Istotnie, w latach powojennych szerokie grono wyznawców zdobył sobie pogląd, zgodnie z którym proces rozpoczęty na Golgocie znalazł swoje zwieńczenie w Auschwitz. O tym jak bardzo jest on niesprawiedliwy i absurdalny można się przekonać poznając dzieje chrześcijaństwa tak w czasach jego powstawania, poprzez epokę średniowiecza, aż po pontyfikat Piusa XII. Z faktami jak wiadomo się nie dyskutuje, a tych Paweł Lisicki przedstawia aż nadto. Wielu czytelników zna zapewne dzieje pogromów ludności żydowskiej, trudno jednak znaleźć...

książek: 781
Marta Zagrajek | 2016-09-07
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane
Przeczytana: 07 września 2016

Holocaust był winą chrześcijan. Oni na niego pozwolili. Ich religia do niego zachęca na każdym kroku. Wszystkie chrześcijańskie modlitwy mają wyraz eufemistycznego antysemityzmu. Wszyscy chrześcijanie mają krew na rękach.

Nie wiedzieliście o tym? To już wiecie. Ta smutna „prawda” zatacza coraz szersze kręgi. Już nie ma nazistowskich obozów koncentracyjnych. Są też i polskie obozy koncentracyjne. My na to pozwoliliśmy. Nie byliśmy ofiarami Hitlera i jego sługusów. Biernie zabijaliśmy Żydów. Wszyscy mamy krew na rękach. Ukorzcie się, to wszystko nasza wina.

Całość na zukoteka.blox.pl

książek: 391
BookReader | 2016-11-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Temat poruszony przez Autora w tej książce budzi emocje i gorące dyskusje. Książka jest, jak pisze sam Lisicki, próbą wyjaśnienia, dlaczego pewne środowiska dały sobie narzucić określoną narrację na temat Holocaustu i wojennej zbrodni na Żydach.
Autor wchodzi w polemikę z osobami, które usiłują bronić owej narracji, która jest przedmiotem dyskusji w tej książce. Tezy są postawione jasno i wyraźnie.
Jak zawsze, Autor bardzo dokładnie udokumentował swoje dzieło: mamy konkretne cytaty konkretnych ludzi, a na końcu książki jest podana bardzo dokładna bibliografia.
Polecam, bardzo dobra pozycja.

książek: 644
Breaking_Bad | 2016-12-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 grudnia 2016

Znakomita książka, odsłaniająca manipulacje trwające od kilkudziesięciu lat, mające na celu obciążenie chrześcijaństwa w tym Polaków winą za za doprowadzenie do Holocaustu oraz oczywiście oskarżanie o nie dość wielkie zaangażowanie w ratowanie Żydów w czasie wojny. W krótkiej recenzji trudno streścić mnogość wątków, które autor porusza. Wymienię tylko kilka:
- Usuwanie ze zbiorowej pamięci o drugiej wojnie światowej ofiar innych niż Żydzi. Zabitych wśród Polaków było niewiele mniej, w dodatku mordowanych nie tylko przez niemieckich nazistów, ale także Sowietów i ukraińskich nacjonalistów. To jednak nic nie znaczy dla wyznawców religii holocaustiańskiej, jak ich nazywa Lisicki.
- Dogmat niewinności Żydów. Unikanie dyskusji o ciemnych plamach w historii Żydów, takich jak np. ich udział w budowie komunizmu. Nie przypomina się jak Talmud i tradycja żydowska przedstawiały Jezusa i Maryję (bękart i ladacznica!!!), czy fanatycznego odrzucania chrześcijaństwa na przestrzeni wieków przez...

książek: 209
Michał | 2017-04-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2017

Kolejna (po Dżihad i samozagłada Europy) genialna książka Pawła Lisickiego jaką miałem okazję czytać. Autor w sposób bezkompromisowy rozprawia się z nieprawdziwymi argumentami wyznawców "religii holocaustu". Lisicki nie zostawia też suchej nitki na części hierarchii kościelnej. Temat, który poruszył jest bez wątpienia niewygodny, dlatego książka została praktycznie przemilczana, nie wywołała dyskusji, jaką wywołać powinna. Każdy, komu zależy na dobrym imieniu chrześcijaństwa, Kościoła i Polski powinien sięgnąć po tę pozycję.

książek: 1094
monweg | 2016-11-30

Tematy związane z II wojną światową, z masowymi mordami, zdradą i bohaterstwem, a przede wszystkim z Holocaustem, odbijają się nam, mimo że od ekspansji III Rzeszy i terroru niemieckiego w Europie minęło już 70 lat. Pozostało już niewielu ludzi, których wojna dotknęła, a jednak doświadczenia i historie przekazywane przez rodziców i dziadków sprawiają, że istnieje ona ciągle w naszej pamięci, choć sami tego nie przeżyliśmy. Przez te 70 lat powstała niezliczona ilość opracowań historycznych, psychologicznych, socjologiczny etc. Ciągle powstają nowe powieści o tematyce wojennej, pokazujące, że motyw ten pozostaje ciągle żywy. Trauma wojenna została nam przekazana w historiach rodzinnych, wojna dosięgła wszystkich i wszyscy mogą coś o niej powiedzieć. Jednak obecnie dyskurs mówienia o wojnie wyszedł poza poziom postpamięci, dziś powinniśmy mówić o dyskursie poczucia dumy lub wstydu. Niedawno pojawiła się książka Pawła Lisickiego Krew na naszych rękach?, w której autor argumentuje swoje...

książek: 67
Kompatybilista | 2017-05-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2017

Lisicki nawiązuje w swej książce do znanego od wieków w teologii gatunku apologii, broniąc chrześcijaństwa przed zarzutem jakoby to antysemityzm byłby jego nieodłączną częścią; tezą, że dzieje chrześcijaństwa swe spełnienie znalazły w Holocauście. Jeśli przyjąć takie twierdzenia za prawdę, to nie ma najmniejszego sensu być chrześcijaninem - Lisicki trafnie wyciąga konsekwencje ze stanowisk, z którymi polemizuje. Stąd pasja w przedstawianiu argumentów, które wskazują na rzeczywiste źródła nazizmu czy też analiz skomplikowanych relacji międzyreligijnych w starożytności. Słabszą stroną pracy jest język autora, którego emocjonalność wyraża się w zbyt licznych jak na mój gust kolokwializmach.

książek: 179
PiotrW | 2017-01-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 stycznia 2017

Bardzo wnikliwa analiza zjawiska zwanego "religia holocaust" która służy ideologicznie interesom Żydów.

książek: 1
Artur | 2017-12-09
Na półkach: Przeczytane

Rzygowiny

książek: 31
Bart | 2017-12-09
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 94 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd