Behawiorysta

Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
7,49 (5696 ocen i 840 opinii) Zobacz oceny
10
579
9
833
8
1 544
7
1 484
6
752
5
277
4
103
3
75
2
29
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380751606
liczba stron
496
język
polski
dodała
SandyViant

Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc, że zabije wychowawców i dzieci. Policja jest bezsilna, a mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, ani co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie. Służby w akcie desperacji proszą o pomoc Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został...

Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc, że zabije wychowawców i dzieci. Policja jest bezsilna, a mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, ani co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie.

Służby w akcie desperacji proszą o pomoc Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby. Edling jest specjalistą od kinezyki, działu nauki zajmującego się badaniem komunikacji niewerbalnej. Znany jest nie tylko z ekscentryzmu, ale także z tego, że potrafi rozwiązać każdą sprawę. A przynajmniej dotychczas tak było…

Rozpoczyna się gra między ścigającym a ściganym, w której tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim.

 

źródło opisu: http://www.mrocznastrona.pl/Ksiazka/170

źródło okładki: http://www.mrocznastrona.pl/Ksiazka/170

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 149
MojaBuka | 2017-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2017

„Behawiorysta” to kryminał. Dość dobry, muszę jednak stwierdzić, że po przeczytaniu czułam pewien niedosyt i zawód. Miałam wrażenie (wynikające z doświadczenia), że autor potrafi pisać barwniej, ciekawiej i inteligentniej. Nie to, żeby książka inteligentna nie była. Bo była. Wiele w niej odwołań właśnie do wykorzystywania behawioryzmu w łapaniu złodziei. Wiele informacji i przykładów, ale niestety podanych jak nudny uczelniany wykład. Definicji pełno, jakby wyciętych wręcz z podręczników psychologii. Momentami czułam się tak, jakby autor chciał mnie na siłę dokształcić. Było to na tyle mało subtelne, że powodowało nawet niesmak.

Niech was jednak nie zmyli tych kilka słów krytyki, bo książka jest dobra i czytało się ją najczęściej przyjemnie. Bardzo dobry pomysł na temat. W sumie więc polecam. Ale z pewnością nie jest to, moim skromnym zdaniem, najlepsza książka pana Mroza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw

To moje pierwsze spotkanie z Thorkillem Aymorem przystojnym, pewnym siebie, super inteligentnym, a jednocześnie ludzkim samcem alfa, który równie sp...

zgłoś błąd zgłoś błąd