Ferdydurke

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,32 (8944 ocen i 399 opinii) Zobacz oceny
10
430
9
1 399
8
981
7
2 186
6
1 064
5
1 131
4
405
3
652
2
172
1
524
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308033059
liczba stron
296
słowa kluczowe
gęba, satyra, teoria Formy, pupa, groteska
język
polski

Forma zarówno artystyczna co i obyczajowa to główny temat tej powieści. Prześmiewcze spojrzenie na konwenans, który zaczyna żyć własnym życiem uzależniając swoich użytkowników. Atutem wydania jest analiza tekstu w formie lekcji literatury z Jerzym Jarzębskim i Andrzejem Zawadzkim.

 

Brak materiałów.
książek: 536
Grot | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane

Tytuł prawdopodobnie pochodzi od bohatera powieści S. Lewisa „Babbit” – Freddy Durke.

Pierwszy raz zetknąłem się z „Ferdydurke” Gombrowicza dość dawno, na lekcji języka polskiego, ale tylko w zarysie (przerabialiśmy malutki fragment zamieszczony w podręczniku). Teraz wreszcie przeczytałem powieść w całości.

Książka jest niekonwencjonalna. Satyra na nieporadność, niedojrzałość, uleganie wpływom otoczenia. Jest to symbol buntu przeciw konwencjom, postępowania według utartych schematów, braku akceptacji społecznej. Są tu dwa wyśmienite cytaty odzwierciedlające filozofie tej problematyki: „Człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego człowieka, chociażby ta dusza była kretyniczna” (...) „Podstawową męką jest nie co innego tylko cierpienie, zrodzone z ograniczenia drugim człowiekiem, z tego, że się dusimy i dławimy w ciasnym wąskim, sztywnym wyobrażeniu o nas drugiego człowieka”.

Mnie z lektury najbardziej utkwił w pamięci genialny fragment, gdzie Bladaczka wymusza na Gałkiewiczu zachwyt poezją, a ten żywiołowo oponuje. Jakże prosta scenka, a jednocześnie naturalna, szczera, dosadna... Wyborna charakterystyka relacji nauczyciel – uczeń.

Sporo humoru dostarcza także ustęp stanowiący satyrę na stosunki pan – służący, konsumpcjonizm, podporządkowanie, czy po prostu prostotę chłopską (państwo ino żrom, wylegujom się do góry brzuchem i choroby majom od tego).

„Ferdydurke” to słynna awangardowa powieść, która sobie zyskała uznanie nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Nie kwestionuje wybitności dzieła Gombrowicza, ale nieco obniżę ocenę. Wydaje mi się całościowo dość nierówno napisana. Poza genialnymi fragmentami, są też niestety spore przestoje. Momentami miałem wrażenie, że czytam polskiego Marcela Prousta, ale też przez dużą cześć książki (może nawet większą) zadawałem sobie pytanie – ale o co właściwie w tym wszystkim chodzi? Ech, być może za dużo tej groteski, tej dziwności jak dla mnie...

Zakończę te recenzje tak jak Gombrowicz zakończył „Ferdydurke”;

KONIEC I BOMBA,

A KTO CZYTAŁ TEN TRĄBA!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna, którą kochałeś

Jojo Moyes po raz kolejny udowadnia, że jest autorką godną uwagi. Zabierałam się za książkę długo, ale jak już znalazłam czas, to nie mogłam się oderw...

zgłoś błąd zgłoś błąd