Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,98 (63 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
3
7
18
6
16
5
6
4
5
3
7
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374691077
liczba stron
142
słowa kluczowe
Zalani
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Bo u nas w miasteczku ludzie teraz szybciej się starzeją. Najpierw się rodzą, potem są dziećmi, a potem chwila jeszcze i starcy z nich się robią. Marszczą się, tracą zęby, garbią - ku ziemi ich ciągnie. W miasteczku śmierć nie przeraża i nie wzrusza, bo wszyscy są tak starzy, że prawie martwi. Niewielu jest naprawdę żywych, a ci którzy są - nie uciekną. Nie uciekną, bo z miasteczka nie można...

Bo u nas w miasteczku ludzie teraz szybciej się starzeją. Najpierw się rodzą, potem są dziećmi, a potem chwila jeszcze i starcy z nich się robią. Marszczą się, tracą zęby, garbią - ku ziemi ich ciągnie. W miasteczku śmierć nie przeraża i nie wzrusza, bo wszyscy są tak starzy, że prawie martwi. Niewielu jest naprawdę żywych, a ci którzy są - nie uciekną. Nie uciekną, bo z miasteczka nie można uciec. Ono jest wszędzie, gdziekolwiek byśmy się nie ruszyli, i dlatego w nim musimy umrzeć. Inny świat nie istnieje.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (99)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2015-01-07
Przeczytana: 07 stycznia 2015

13 opowiadań połączonych wspólnymi bohaterami i miejscem wydarzeń – małym, bezimiennym miasteczkiem gdzieś w Polsce, w którym upadł jedyny żywiciel – cegielnia. Ludzie żyjący w tym miejscu nie mają perspektyw i żyją w stagnacji, ich jedynym celem jest picie, trzeźwienie i znów picie bo przecież kac męczy.
Skumulowanie zła i niegodziwości w jednym miejscu jest według mnie trochę przesadzone ale być może autor chciał pokazać nasze narodowe przywary i wady tj. nie akceptowanie obcych i innych, myślenie stereotypami, zawiść, wielkie roszczenia z jednoczesna biernością i niechęcią działania.
Jedno jest pewne z tego miasteczka nie można uciec, bo to miasteczko jest wszędzie, jest w nas samych…

książek: 572
gorzka | 2012-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2012

Wbrew tematyce wybranej przez autora, książka mi się podobała. Uważam, że w "Zalanych" bardzo dobrze oddano klimat podupadającej miejscowości, a jeszcze lepiej psychikę i zachowania jej mieszkańców. Wiadomo, nie każdy lubi czytać historie o żałosnym życiu ludzi pośród nas i to może być głównym powodem zniechęcenia się do przeczytania tej książki. Jednakże tej ostatniej nie mam nic do zarzucenia. Jest napisana bardzo dynamicznym, soczystym językiem. Niektóre fragmenty doprowadziły mnie do ataku śmiechu, nie dlatego, że bawiły mnie losy bohaterów, ale raczej dlatego, że były świetnie, zabawnie napisane. Podobały mi się również bardzo celne spostrzeżenia dotyczące rzeczywistości, zawarte w książce, np. wypowiedź Profesora do swoich byłych uczniów w trakcie spotkania pod pomnikiem.
Do przeczytania książki zachęcam wszystkich, którzy mają ochotę na próbkę prozy obiecującego autora, jednkaże, uwaga (!), tematyka jego książki nie jest przyjemna.

książek: 409
MMMM | 2010-12-30
Na półkach: Przeczytane

Z początku książka wzbudziła moje zainteresowanie, rozśmieszyła mnie niektórymi określeniami (zazwyczaj wulgarne epitety) , ale po kilkunastu stronach to co było śmieszne, stało się żałosne. Nie dotrzymałam do końca- stwierdziłam, że szkoda mojego czasu. Nie polecam.

książek: 187
Beruska | 2013-09-24
Na półkach: Przeczytane

historia mieszkańców małego miasteczka przedstawiona z ogromnym dystansem i humorem. Gorąco polecam mieszkańcom dużych miast jak i wsi.

książek: 22
Karolina Jarząbek | 2012-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Onichimowski zabiera nas ze sobą do małego popegeerowskiego miasteczka, w którym upadł jedyny zakład pracy - cegielnia, zostało wszystko inne - czyli pozbawieni perspektyw mieszkańcy, wiecznie zalani. Zalani są i starzy i młodzi, ci już od kilkunastego roku życia wchłaniają ze śmierdzącym brudem codzienności, że jedyną ucieczką od niego jest się zalać. Chłopaki szanują w pewnym sensie Palacz - bo ten to potrafi wypić, bo pijaków w miasteczku jest pełno, ale ten najgorsze ścierwo w siebie wleje i się nie skrzywi. Poza tym mnie osobiście bohaterowie po prostu brzydzili i to głównie w aspekcie moralnym. Wiedli prymitywny byt, jedyną ambicją było nachlanie się, poza tym żadnej chęci zmiany, jakby ktoś im od razu do głowy przy urodzeniu wlał, że nieodłączną partnerką jest flacha. Ale może ten prymityw brał się właśnie z tego, ze nigdy niczego innego w życiu nie widzieli, cały czas ten sam syf, te same ludzkie resztki. Autor doskonale pokazał tę małomiasteczkową mentalność, aż...

książek: 187
malcinek | 2013-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Satyra i jeszcze raz Satyra. Czytając tą książkę każdy z nas zobaczy odbicie swojego otoczenia, czy to dużego miasta czy wsi. Satyra na Polaków. Zabawna i ciekawie napisana.

książek: 7
bookszop | 2017-04-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 36
lacrimosa333 | 2017-01-26
Na półkach: Przeczytane
książek: 388
marshallswife | 2016-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2016
książek: 518
Renata | 2016-08-16
Na półkach: Przeczytane, Sprzedam
Przeczytana: 16 sierpnia 2013
zobacz kolejne z 89 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd