Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poczwarka

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,49 (7748 ocen i 809 opinii) Zobacz oceny
10
762
9
1 477
8
1 613
7
2 265
6
799
5
529
4
115
3
119
2
30
1
39
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308030947
liczba stron
322
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Nowe wydanie. Adam i Ewa, bohaterowie powieści, żyją prawie jak w serialu. Mają po trzydzieści lat i starannie opracowany rodzinny biznesplan . Ład ich świata burzy pojawienie się córeczki, innej, niż oczekiwali. Mężczyzna i kobieta każde na swój sposób poznają to nowe życie. Między odrzuceniem a miłością kryje się niejedna tajemnica.

 

źródło opisu: WL, 2001

Brak materiałów.
książek: 1879
medziks1 | 2012-06-09
Na półkach: Przeczytane, Wymienione
Przeczytana: 09 czerwca 2012

Wszystkie książki zostawiają ślad w człowieku. Jedne mniejszy, inne większy. "Poczwarka" autorstwa Doroty Terakowskiej pozostanie w mojej pamięci. Na jak długo? Tego nie wie nikt. Nie można przewidzieć takich rzeczy, tak samo jak urodzenia niepełnosprawnego dziecka. Poruszany jest tu trudny temat, który większość osób woli przemilczeć. Nie oskarżam tu nikogo, gdyż sama mam w szkole osoby z zespołem Downa i widzę, że są odrzucone. Nic więcej poza akceptacją, a nawet tej czasami brakuje. Z takimi osobami dzieci nie chcą się zadawać, nie jestem lepsza. Nie wyciągam pierwsza ręki, nie mówię "cześć" na korytarzu czy ulicy. Strasznie dużo tu "nie". Chcemy zaprzeczać czemuś takiemu, zupełnie jak Adam. Jego też pozostawiam bez osądu, bo to zrobi ktoś inny. Osoba, która sama wychowuje dziecko z tą chorobą, tak jak Ewa. Jestem pełna podziwu dla tej kobiety. Mimo, że czuła odrzucenie, niezrozumienie i głęboką rozpacz została z Myszką, a właściwie małym mongołem, muminkiem, poczwarką. Było to bardzo odważne, więc nie uważam, że wstyd w sklepie czy chęć porzucenia dziecka była czymś złym. Od pierwszych stron czujemy silną więź z bohaterami. Udzielają nam się ich emocje, rozumiemy ich zachowania.
Słowo "down" nabrało wydźwięku obraźliwego, używane jest w stosunku do zdrowych ludzi. Już nigdy nie wyda mi się to normalne, nie będę tak mówiła. Zmieniła mnie Myszka i jej ufność, czułość. To słowo mogłoby być równie dobrze komplementem.
Było to moje drugie, o niebo lepsze spotkanie z panią Terakowską. Wcześniej czytałam "Lustro pana Grymsa", które dla mnie było pomyłką, chyba go nie zrozumiałam. Podziwiam autorkę za opisanie, udane, tak trudnej choroby. Dowiedziałam się wielu ciekawostek, niekoniecznie przyjemnych, ale prawdziwych. Wcale nie jest tak, że matki od początku do końca kochają swoje niepełnosprawne dzieci i nie przeżywają załamań. Po pierwszym szoku związanym z porodem prawdopodobnie nie wiedzą co mają robić, nie były przygotowane na taką ewentualność. Nie wiem jak ja zachowałabym się, gdyby chodziło o mnie. Nikt nie może tego wiedzieć.
Powieść polecam każdemu bez względu na wiek. Warto być świadomym. Może zmieni to czyjeś nastawienie i przypomni nam się Myszka kiedy zerkniemy ukradkiem na upośledzone dziecko.

http://my-paper-paradise.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja

Poziom ignorancji (miało być orientacji) autora w geopolityce jest porażający. Jego pseudo-polityczne intrygi są na poziomie słabego kabaretu. Posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd