November 9

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
8,29 (4286 ocen i 602 opinie) Zobacz oceny
10
1 230
9
977
8
888
7
653
6
303
5
121
4
52
3
37
2
14
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
November 9
data wydania
ISBN
9788375151435
liczba stron
336
język
polski
dodał
ew_cia

„Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych, prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości...“ 9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze...

„Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych, prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości...“

9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii - tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…

„Zagubiliśmy się między fikcją a rzeczywistością. Nieważne, jaką wersję poznacie. Nieważne, który z ostatnich rozdziałów okaże się tym prawdziwym. Ważne jest tylko jedno: zawsze będę ją kochał“.

Nowa książka Colleen Hoover to opowieść o młodym pisarzu, jego niezwykłej muzie i przeznaczeniu, które ukrywa między wierszami coś więcej niż miłość.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 407
Pabottyro | 2017-07-27

„Fatum.
Słowo oznaczające los.
Fatum.
Słowo oznaczające nieszczęście.”

Wyobraź sobie, że jesteś tym, kim zawsze pragnąłeś być. Lekarzem, prawnikiem, architektem… A może hydraulikiem czy policjantem? Seksownym strażakiem czy piękną sekretarką… Jesteś kimkolwiek chcesz… Kimkolwiek marzysz…

Aż nagle… twoje życie, to, czego zawsze pragnąłeś, zostaje Ci brutalnie odebrane…

Co zrobisz?

Poddasz się czy będziesz walczyć?

9 listopada – data z kalendarza, dzień, który odmienił ich los…

„Zagubiliśmy się między fikcją a rzeczywistością. Nieważne, jaką wersję poznacie. Nieważne, który z ostatnich rozdziałów okaże się tym prawdziwym. Ważne jest tylko jedno: zawsze będę ją kochał“.

Colleen Hoover to jedno z najbardziej chwytliwych nazwisk w świecie książek młodzieżowych (choć nie tylko w tej kategorii wiekowej autorka ma wielu fanów). Spod pióra Hoover wyszły takie bestsellery jak Maybe Someday, Hopelles czy Ugly Love. Wstyd przyznać, ale do czasu November 9 nie znałam jej twórczości. Dlaczego? Już mówię. Jak mogliście zauważyć, na moim blogu brakuje romansów, a jeśli już jakiś się pojawi, przeżywa katusze…Wtedy, w całej swojej krasie, pojawia się moje wredne oblicze, a książka kończy z opinią miernej lub jeszcze gorzej. Jak było tym razem?

„Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych, prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości...“

November 9 nie jest typowy przesłodzonym romansem opartym tylko i wyłącznie na świetnym seksie i pociągu tak wielkim, że praktycznie nie można funkcjonować, bo tylko jedno ci w głowie. Dzięki bogu było mi to oszczędzone. (Rzygam tęczą jak słyszę te puste frazesy typu – „bardzo bolało jak spadłaś z nieba”?! Czy są jakieś kobiety, który na to polecą??) Wracając jednak do sedna. November 9 to niezwykle złożona historia.


Co wyróżnia ją od innych książek. Cóż, wydaje mi się, iż sam fakt, że książka dzieje się na przestrzeni 5 lat jest jej wielkim atutem. Dlaczego? Dzięki temu możemy obserwować rozwój psychiczny jaki zachodzi w naszych bohaterach, trudności, z jakimi muszą się zmierzyć czy porażki, którym muszą sprostać.

„Ktokolwiek powiedział, że prawda boli był optymistą. Prawda jest straszliwie bolesnym sukinsynem.”

Co mogę powiedzieć o bohaterach? No, coś tam mogę, bez spoilerów oczywiście. Łatwo ich polubić. Ben – seksowny pisarz i Fallon –dziewczyna po wypadku. Spodobało mi się to, że bez trudu można by się stać kimkolwiek z nich. Spytasz kim… pisarzem, aktorem?! Ta… cholernie łatwo… (czuję ten sarkazm, który pojawiłby się w twoim głosie.) Co odpowiem? Człowiekiem, walczącym o swoje marzenia.

„(…) w prawdziwym życiu musisz urobić się po łokcie, jeśli chcesz mieć swój happy and.”

Chciałabym powiedzieć, że książka jest realistyczna, ale niestety nie mogę.Względnie zgodziłabym się z tym stwierdzeniem w odniesieniu do końcówki, jednak motyw spotkania się raz w roku przez obce osoby wydaje mi się bardzo naciągany.

Skoro już jesteśmy przy zakończeniu, muszę powiedzieć, że byłam mile zaskoczona. (Może nie samym zakończeniem - czytaj nie ostatnimi +/- 10stronam – ale rozwiązaniem zagadki, jakie przedstawiła nam Colleen Hoover.) Podsumuję to cytatem:

„Wszystko się ze sobą łączy.Wszystko jest ze sobą powiązane.A zaczęło się 9 listopada.”

Dobra, chcąc być obiektywną muszę również oddać autorce, że ma dobry styl pisarski. Bardzo przyjemnie czytało mi się November 9. Wynotowałam kilka ciekawych cytatów, a po lekturze zostały miłe wspomnienia. Książkę czyta się bardzo szybko i trudno się od niej oderwać (skoro mówi Wam to miłośniczka fantasy, która naprawdę nie lubuje się w świecie romansów, to coś w tym jest).

Jeszcze kilka słów o okładce. Początkowo nie przypadła mi do gustu. Pomyślałam „nic specjalnego”. Przyznam jednak, że po przeczytaniu November 9 zmieniłam zdanie. Może nie jest okładką, która przyciąga od razu wzrok i człowiek mówi „WOW”, ale dobrze oddaje treść książki i jest bardzo wymowna.

Dodatkowy plus dla autorki za cytaty Dylana Thomasa, którego cytaty podbiły moje serducho.

„Choć zginą kochankowie, lecz nie zginie miłość.”

Podsumowując – November 9 jest naprawdę ciekawą książką. Autorka świetnie pokazała walkę ze swoimi słabościami, ale również walkę o swoje marzenia. Pokazała, że jedno zdarzenie może przełożyć się na całe nasze życie… Że przeznaczenie decyduje czasem o naszym losie…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzydziesta pierwsza

Małe miasteczka zawsze mają swoje tajemnice, zawsze znajdzie się ktoś, kto coś ukrywa. Katarzyna Puzyńska pisze z niebywałą lekkością i precyzją. Bawi...

zgłoś błąd zgłoś błąd